10 rad, które słyszą świeżo upieczeni rodzice

Zapewne jeszcze zanim przyszło na świat Wasze maleństwo, usłyszeliście wiele rad dotyczących wychowania dziecka. Jakie „dobre rady” najczęściej słyszą świeżo upieczeni rodzice?

Nie przyzwyczajaj dziecka do noszenia

bo później będzie ciągle wymuszało bycie na rękach. To chyba najczęstsza uwaga, z jaką spotykają się rodzice, gdy chętnie noszą i tulą swoje dziecko. W pierwszych miesiącach życia dziecko nie jest w stanie wymuszać czy też jak niektórzy twierdzą manipulować z prostej przyczyny: nie potrafi powiązać przyczyny ze skutkiem. Dziecko płaczem komunikuje światu, że czegoś potrzebuje, że coś je boli, coś mu przeszkadza, a rodzic ucząc się rozpoznawać sygnały płynące od dziecka stara się zaspokoić jego potrzeby. Pamiętajmy, że płacz jest sposobem, poprzez który dziecko porozumiewa się z opiekunem.

Nie śpijcie z dzieckiem, bo się przyzwyczai.

Temat wspólnego spania z dzieckiem budzi chyba najwięcej kontrowersji. Może być również powodem sporów pomiędzy mamą, która chce mieć w nocy dziecko przy sobie (co ułatwia jej nocne karmienie piersią), a ojcem, który uważa, że lepszym miejscem odpoczynku dla dziecka jest jego łóżeczko, które może przecież znajdować się w ich sypialni. Decyzja, o tym czy spać razem z dzieckiem należy do Was. Jeżeli macie odmienne zdanie może warto zawrzeć kompromis i określić jak długo dziecko będzie spało z Wami w łóżku. Warto pamiętać, że małe dzieci mogą potrzebować bliskości również w nocy.

Podaj dziecku mieszankę, bo się nie najada Twoim mlekiem …

lub też inne wersje: masz za mało mleka, Twoje mleko jest za chude czy też za mało wartościowe. To chyba najgorsza rzecz, jaką słyszą młode stażem mamy, które karmią piersią. Należy pamiętać, że mleko matki dostosowuje się do potrzeb dziecka. Jego skład jest zmienny i zależy zarówno od wieku dziecka, jak i np. pory karmienia. Jeżeli spełnione są dwa warunki: mam karmi dziecko na żądanie oraz dziecko prawidłowo przybiera na wadze, to nie ma powodów do niepokoju. Według wytycznych WHO przez pierwszych 6 miesięcy życia dziecko może być karmione jedynie mlekiem matki i nie ma potrzeby dokarmiania go ani dopajania.

Nie wolno Mamie jeść….

i tu cała lista produktów, jeśli karmisz piersią. Nadal wiele osób, zwłaszcza ze starszych pokoleń uważa, że karmiąca kobieta powinna być na surowej diecie eliminacyjnej i każde pofolgowanie sobie w jedzeniu negatywnie wpływa na układ pokarmowy dziecka (powoduje zaparcia, problemy z gazami i oczywiście kolkę). Wystarczy sięgnąć do aktualnych źródeł wiedzy, aby przekonać się, że dieta matki karmiącej powinna być przede wszystkim zróżnicowana, bogata we wszystkie niezbędne do życia składniki i mikroelementy. Decyzje o wyeliminowaniu określonych produktów z jadłospisu mamy podejmuje się, gdy u dziecka pojawiają się niepokojące objawy.

Nie karm dziecka piersią, bo będziesz miała obwisłe piersi.

Kształt piersi to osobnicza cecha i nikt nie jest wstanie przewidzieć, czy i jak karmienie wpłynie na ich wygląd. W sprzedaży są dostępne specjalne preparaty do pielęgnacji biustu, które można stosować jeszcze w okresie ciąży oraz podczas karmienia piersią.

Daj się dziecku wypłakać.

Pozostawiając płaczące dziecko same dajemy mu do zrozumienia: „nie interesuje mnie to, co się z Tobą dzieje”. Jak już pisałam, płacz to komunikat – dziecko chce nam coś powiedzieć. Jeżeli taka sytuacja będzie się powtarzać, dziecko zwątpi w swoje umiejętności porozumiewania się z nami. Może i nie będzie płakać, gdy po raz kolejny zostawimy je same, gdy będzie zasypiać, ale czy oto nam chodzi, by przestało wierzyć w to, że jego płacz (złe samopoczucie) nas obchodzi? Jeżeli chcemy, by dziecko w każdym wieku chciało przychodzić do nas ze swoimi problemami, nie ignorujmy jego wołania gdy jest małe.

Nie spędzaj za dużo czasu z dzieckiem, bo nigdy nie będzie samodzielne.

Pierwsze miesiące i lata życia dziecka to okres kształtowania się więzi między dzieckiem i opiekunem. Badania potwierdzają, że styl przywiązania ma znaczący wpływ na rozwój dziecka, również w późniejszych latach jego życia. Dzieci z rodzin, gdzie ukształtował się tzw. styl bezpieczny są ciekawsze świata, chętniej eksplorują nowe otoczenie niż dzieci, które z różnych powodów nie mogły liczyć na bliską więź z przynajmniej jednym z opiekunów.

Wychodź z domu, gdy dziecko jest czymś zajęte i tego nie zauważy.

Taką radę często słyszą rodzice, gdy chcą zostawić swoje dziecko pod opieką dziadków. Intencje dziadków są z pewnością dobre – nie chcą, żeby dziecko płakało, gdy zobaczy, że któryś z rodziców wychodzi z domu. Ale wystarczy wyobrazić sobie opisaną poniżej sytuację, by przekonać się, że nie jest to dobre rozwiązanie: małżeństwo siedzi w pokoju i ogląda wspólnie film; mąż wstaje i wychodzi; żona przekonana, że mąż wyszedł na chwilę do drugiego pokoju spokoje dalej ogląda film; mija jakiś czas a męża nadal nie ma; po chwili orientuje się, że nie ma w ogóle w mieszkaniu; nie ma pojęcia, co się stało, gdzie poszedł i kiedy wróci. Jak czujecie się w takiej sytuacji? Tak też czuje się dziecko, gdy nagle mama czy tata znika. Pomyślcie, jaki stres przeżywa dziecko. Nawet, jeśli dziecko zareaguje płaczem, gdy się z nim żegnamy, nie miejmy wyrzutów sumienia – niejednokrotnie w życiu spotkają je stresowe sytuacje, z którymi będzie musiało sobie radzić. Jeżeli za każdym razem, gdy będziemy wychodzić uściskamy dziecko, zrobimy „pa pa”, a po powrocie się z nim przywitamy – dziecko w pewnym momencie zrozumie, że mama czy tata muszą wyjść, ale zawsze do niego wracają.

Daj dziecku poduszkę, na pewno jest mu niewygodnie.

Tu wystarczy proste rozumowanie – małe dziecko nie wie, co to poduszka i z pewnością nie płacze z powodu jej braku. A ze względu na bezpieczeństwo i zdrowie lepiej, gdy dziecko leży na równej, niezbyt miękkiej powierzchni.

Mama zrobi to lepiej niż tata.

Niestety takie słowa często słyszą ojcowie, którzy nie mają z reguły możliwości, by spędzać z niemowlakiem tyle czasu, co matki. Jeszcze bardziej przykre jest to, gdy takie słowa padają z ust samych mam. I tutaj apel do mam: dajcie czas ojcom, by mogli nabrać wprawy w czynnościach, które wy już wykonujecie płynnie. Nie patrzcie im na ręce, pozwólcie im to robić po swojemu, nabrać wprawy. I doceniajcie to, że chcą i starają się pomagać, nawet jeżeli wy to robicie sprawniej.

– Pamiętajcie, to Wy jesteście Rodzicami i Wy podejmujecie decyzje związane z wychowaniem Waszego dziecka. Nie zawsze rady doświadczonych czy starszych osób są właściwe. Jeżeli macie wątpliwości, czy postępujecie prawidłowo szukajcie informacji w wiarygodnych źródłach i nie bójcie się korzystać z pomocy specjalistów. – twierdzi Anna Pomajda ze szkoły rodzenia "Rodzice Bez Obaw".

Jeśli zainteresował Państwa ten artykuł, zapraszamy na zajęcia dla kobiet w ciąży w Gdyni.