„A gdzie dziecko ma czapeczkę?” – fakty o odporności dziecka małego i większego

W kwestii uwag o braku czapeczki, szaliczka, lub rajstopek w Polsce króluje żelazna zasada: „wszystkie dzieci nasze są”. Na pewno wielu z was zdarzyła się sytuacja, w której zupełnie obca starsza Pani przejmując w przelocie rolę babci poucza Was o tym, że dziecku wystaje ucho, że ma odkrytą szyjkę, że „dziś wcale nie jest tak ciepło” i … wiele, wiele innych. 

Wspomniane wyżej sytuacje zadziwiają jeszcze bardziej, kiedy to u innych rodziców obserwuje się przesadną dbałość o szczelne zakrywanie Malucha, a zasada jest przecież bardzo prosta: we wszystkim trzeba znaleźć umiar. Przedstawiamy Wam kilka faktów o hartowaniu odporności dziecka, abyście nie przesadzali ani w jedną, ani w drugą stronę!

Dlaczego dziecko choruje?

Niemowlę choruje, ponieważ jego układ odpornościowy dopiero się rozwija. Chorowanie samo w sobie wpływa na wzmocnienie odporności. Organizm dziecka, podczas każdej infekcji, uczy się jak radzić sobie z mikrobami.

Jak rozwija się i działa odporność dziecka?

Kiedy Mama jest w 2 miesiącu ciąży, u Waszego dziecka rozwija się:

  • grasica ,
  • śledziona,
  • w krwi pojawiają się limfocyty.

W 3 miesiącu płodowego życia dziecka rozwijają się kolejne składniki odpowiedzialne za układ odpornościowy dziecka:

  • limfocyty B,
  • immunokompetentne limfocyty T,
  • immunoglobuliny (M, D, G, A).

Po narodzinach tę część przeciwciał (immunoglobuliny IgG), które są dla Malucha niezbędne do obrony przed mikrobami, otrzymuje za pośrednictwem łożyska Mamy. Noworodek w „urodzinowym pakiecie” ma także swoje przeciwciała IgM (tzw. „czasowa bierna odporność” – organizm sam nie produkuje IgG w ilości, która wystarczyłaby Maluchowi do samodzielnej ochrony; zaczyna je produkować od II półrocza życia dziecka). Powstrzymują one szkodliwe drobnoustroje w pierwszej fazie infekcji .

Przez pierwsze 3 miesiące życia dziecko traci immunoglobuliny „odziedziczone” od Mamy z okresu życia płodowego. – tzw. „luka odpornościowa” może trwać do 12, lub 18 miesiąca.

Pełną i dojrzałą odporność dziecko osiąga ok. 15 roku życia. Do tego czasu może niestety dość często chorować, niezależnie od tego, jak wielkie będą nasze starania i jak „szczelny” będzie klosz, którym będziemy starać się go chronić.

Antybiotyki

Antybiotyki mogą osłabiać naturalną odporność dziecka. Niszczą nie tylko te bakterie, które powodują choroby, ale także te, które chronią przed nimi organizm.

Jak wzmocnić odporność dziecka?

  1. Spacery – nawet podczas „nietęgiej” pogody, zakładajcie kalosze, lub cieplejsze ubrania i korzystajcie ze świeżego powietrza. Spacer możecie rozważać dopiero wtedy, kiedy za drzwiami trzeszczy mróz poniżej 10 stopni C. Katar nie jest przeciwwskazaniem do wyjścia z domu. Przy poważniejszej infekcji, nawet jeśli dziecko nie ma gorączki, warto jednak tę decyzję skonsultować z lekarzem. Za spacer nie są uznawane wycieczki do centrum handlowego, lub w duże skupiska ludzi, znajdujące się w przestrzeni zamkniętej.
  2. „Racjonalne” ubieranie – rodzice często zbyt przesadnie ubierają swoje Maluchy nie tylko na spacery, ale też w domu (rajstopki pod dresik dla ruchliwego Malca w domowej temperaturze 19-20 stopni – jak tam, zdarzyło Wam się?). Tymczasem, zbyt ciepło ubrane dziecko ma niesprawny system termoregulacji, przez co źle znosi zmiany temperatury, szybko marznie i częściej choruje. Ciepłotę ciała dziecka najlepiej sprawdzicie na karku. Ubierając dziecko na cebulkę dajecie sobie możliwość zrezygnowania z jednej warstwy w przypadku, gdyby dziecku było zbyt ciepło. Przy ubieraniu na cebulkę pamiętajcie, by Maluch mógł się ruszać, inaczej szybko będzie się denerwował, a przez to spoci się i … katastrofa gotowa. Dziecko ubierajcie podobnie jak siebie, osłaniajcie je jedynie przed zbyt silnym wiatrem, lub słońcem.
  3. Nawilżanie powietrza i oczyszczanie noska – błona śluzowa (w nosie) wytwarza śluz, na którym osadzają się wirusy i bakterie, wdychane wraz z powietrzem. Śluz jest transportowany na zewnątrz za pomocą wielu rzęsek, które każdy z nas ma w nosie. Ruchy rzęsek mogą ustać kiedy wilgotność powietrza w pomieszczeniu spada poniżej 40%. To z kolei zaburza proces oczyszczania nosy z wydzieliny, w której mogą mnożyć się mikroby, następnie atakując organizm.
  4. Zdrowe odżywianie – urozmaicajcie dietę Malucha w warzywa tj. marchew, dynia,  (beta karoten, prowit. A), natkę pietruszki, sok z czarnych porzeczek, niektóre cytrusy – wg. kalendarza żywienia dziecka (wit. C).
  5. Karmienie piersią – na początku najlepiej przed infekcjami chroni mleko mamy (zawiera: immunoglobuliny A, prebiotyki, laktoferynę), nie jest to jednak sposób niezawodny.
  6. Zmiana klimatu – planujcie swoje wyjazdy tak, by skorzystało z nich również dziecko, urlop zaplanujcie w górach, lub nad morzem.
  7. Odpowiednia temperatura w domu – przykręćcie grzejniki, najodpowiedniejsza temperatura zarówno dla Was jak i dla dziecka to 19-22 stopnie C.
  8. Letnia kąpiel – w okresie od zimy do wiosny, nie stwarzajcie dla dziecka sauny na czas kąpieli, dbajcie po prostu o to by dziecko nie zmarzło, nie otwierajcie wtedy okien, każdą kąpiel warto zakończyć lekko letnim prysznicem (ale nie zimnym!) i mocniej wytrzeć ciało dziecka ręcznikiem. W okresie letnim korzystajcie z dobrodziejstw pogody i rozstawcie dziecku w cieniu basenik.
  9. Aktywność fizyczna.
  10. Mycie rąk.
  11. Regularne wietrzenie mieszkania.

 

red. tatawtarapatach

źródło fot. publicdomainpictures.net; Petr Kratochvil