Bajka dla siusiumajtka

Książka – prezent dla nowonarodzonego dziecka? Czemu nie?

W epoce, w której elektronika z szybkością i łatwością uwodzi małe dzieci, nigdy nie jest za wcześnie na czytanie książek. Dodając do tego fakt, że maluchy zaczynają słyszeć około 20 tygodnia życia płodowego, możemy przygodę z lekturą zacząć już w czasie ciąży.

Jak dziecko postrzega książkę do 1 roku życia?

Co prawda, niemowlę zaczyna aktywnie uczestniczyć w procesie czytania dopiero w drugiej połowie pierwszego roku, a jego pierwszy kontakt z książką polega głównie na znaczącym zaangażowaniu w obgryzanie i ślinienie jej rogów. Nie oznacza to jednak, że nie możemy zapoznawać go za bajkami wcześniej.

Dziecko, zbliżając się do roczku zaczyna już zwracać uwagę na usłyszane słowa. Na początku jednak ważniejsze jest dla niego ich rytm i brzmienie, niż znaczenie. Wraz z upływem miesięcy, interesuje się obrazkami. Początkowo podobają mu się kolory i wzory. Dopiero później rozpoznaje na nich znane mu przedmioty. 

O czym należy pamiętać wybierając książkę dla malucha?

Wybierając książeczkę dla dziecka do 1 roku życia warto zwrócić uwagę na:

  • wykonanie,
  • ilustracje,
  • kolory,
  • „ukryte niespodzianki” (wszyte materiały, piszczałki, szeleszczące elementy),
  • tematyka (ilustracje przedstawiające przedmioty dobrze znane dziecku),
  • rozmieszczenie rysunków.

Przede wszystkim powinna być solidnie wykonana! Laminowane kartki z grubej tektury uniemożliwiają szybkie zniszczenie. Zaokrąglone rogi natomiast wytrzymają częste wizyty w buzi i gwałtowne przewracanie stron.

Ilustracje powinny być wyraźne, kolorowe i realistyczne. Należy przy tym pamiętać, że pierwszymi kolorami, które rozpoznaje dziecko (zaraz po bieli i czerni) są czerwony, zielony, niebieski i żółty.

Niektóre książki dla najmłodszych posiadają wszyte tkaniny. Futerko na brzuszku misia czy ślizgi błyszczący papier przypominający rybie łuski pobudzają kolejne zmysły dziecka. Ciekawość rozbudzić mogą także ukryte pod klapkami różne niespodzianki. Cóż na tym etapie rozwoju jest fajniejszego od zabawy w „a kuku”?

Dobrze byłoby, gdyby w książce przedstawiały znane dziecku przedmioty – zwłaszcza zwierzęta pojazdy, zabawki i dzieci. Książeczki przeznaczone dla najmłodszych powinny mieć jeden podpisany przedmiot na stronie. Jeśli pokażemy naszemu maluchowi piękną ilustrację przedstawiającą różne zwierzęta w lesie czy bal maskowy, nie będzie w stanie odnaleźć jednej konkretnej rzeczy. Dobre są książki, które mają po jednym wyrazie na stronie, pomagają dziecku zrozumieć poszczególne wyrazy, co w rezultacie rozwija umiejętność mówienia.

Dziecko po ukończeniu roku (w przypadku niektórych dzieci zdarza się to wcześniej) potrafi jednak nawet wśród skomplikowanego rysunku odnaleźć dobrze znane mu przedmioty. 

Jak i kiedy czytać?

W przypadku dzieci starszych i opowiadań, tekst nie powinien być długi i skomplikowany. Wierszyki najlepiej przykuwają uwagę dziecka, Maluch rozkoszuje się bowiem rytmicznym dźwiękiem – niekoniecznie wiele z niego rozumiejąc.

Duże znaczenie ma również modulacja głosu. Czytając książkę trzeba zwrócić szczególną uwagę na intonację i wymowę. Opiekun powinien czytać powoli, melodyjnie, odpowiednio akceptując istotne słowa, zatrzymywać się przy każdej stronie i streścić najważniejsze punkty np. „Zobacz jak piesek się śmieje”, „A tu? Kto to? To jest kotek. Co robi kotek? Kotek pije mleczko z miseczki. Patrz, miseczka jest mała i czerwona”.

Mając w domu kilkumiesięcznego szkraba możemy czytać mu również długie bajki. Wieczorem, kładąc dziecko do łóżeczka możemy usiąść obok i spokojnym, melodyjnym głosem przeczytać wybraną historię. W ten sposób przyzwyczajamy dziecko do słuchania.

Jeśli jesteśmy rodzicami nieco większych dzieci, niech czytanie stanie się stałym punktem rozkładu dnia. Pamiętajmy jednak o tym, aby sięgać po bajki, kiedy dziecko jest spokojne i ma ochotę na słuchanie, najlepiej po karmieniu, przed drzemką, po obiedzie, po kąpieli przed snem. Nie przeszkadzaj mu, kiedy pochłonięte jest raczkowaniem, uderzaniem w pokrywki garnków czy inną równie pasjonującą czynnością. Czytając warto mieć dziecko w ramionach lub być z nim w kontakcie fizycznym. Niech to będzie Wasza błoga chwila.

Postaraj się aby w pośpiechu dnia codziennego, znaleźć chociaż kwadrans na lekturę. Wytworzysz w ten sposób dziecku przyjemne skojarzenie z książką. Być może dzięki temu, za parę lat nie będziesz musiał co chwilę gonić go do lektur.

Marika Żyrek

psycholog