„Ciąża to nie choroba”, ale ma też swoje prawa!

Choć podczas ciąży Mama może skorzystać z urlopu ciążowego, w okresie tych 9 miesięcy odpowiedzialna jest za zadania, od których nikt jej nie zwolni. „Ciąża to nie choroba” – powiedzą niektórzy. Nikt, kto sam w ciąży nie był, nie zrozumie jednak wysiłku jakiemu poddany jest kobiecy organizm. Warto mieć to na uwadze w pewnych konkretnych sytuacjach …

Warto wiedzieć: każdy organizm znosi ciążę inaczej!

Wśród kobiet usłyszeć można opinie o tym, że ciąża to nic takiego, że uprawiać mogły sport, że był to czas pełen zawodowej oraz towarzyskiej aktywności. Opozycja twierdzić będzie, że nie pamięta z okresu ciąży nic poza ciągłym głodem, nudnościami, spaniem, martwiącymi bólami. Żadna z tych opinii nie jest fałszywa. Każda kobieta znosi ciążę inaczej. Nie zależy to od podejścia do „przeżywania ciąży” samej ciężarnej. Jest to często złe samopoczucie fizyczne, na które nie ma ona wpływu.

„No ale … jak cię dokładnie boli?!”

Unikajmy tego rodzaju pytań. Warto pytać o samopoczucie. Jednak jeśli jest ono złe, trudno je do czegokolwiek porównać. Często kobiety, które urodziły już swoje dziecko wspominają te „ciążowe niedogodności” mówiąc: „następny raz kiedy tak właśnie się poczuję będę wiedziała, że jestem w ciąży”!

Nie wymagaj …

Jeśli Twoja partnerka po prostu nie ma na coś siły (sprzątanie, gotowanie, współżycie) po prostu to zrozum. Niestety nie wejdziesz w jej skórę by poczuć się tak jak ona, dlatego daruj jej wypominania w stylu: „moja mama i babcia nigdy tak się nie czuły w ciąży”, „kochanie, może jednak przesadzasz”, „na pewno mówisz tak, bo Ci się nie chce”.

Jak boli poród?

Na pewno wiesz to świetnie ponieważ oglądałeś mądry program na Discovery, lub słyszałeś wypowiedź jakiegoś lekarza. Tak. Podobno poród boli podobnie do „rodzenia” kamienia z układu moczowego. Warto jednak tę informację zachować dla siebie. Nigdy nie będziesz miał okazji tego sprawdzić więc po co wymądrzać się w ten sposób denerwując przyszłą Mamę?

Za czym kolejka ta stoi?

Ciężarna w kolejce to bardzo kłopotliwa sytuacja. Nie tylko dla niej samej, ale też dla innych uczestników tego zdarzenia. Reakcje są różne. Każdy szuka czegoś nagle w torebce, na suficie, pod nogami, inni po prostu spoglądają w siną dal. A ciężarna? Raz zgrywa bohaterkę planując potajemnie zemstę „na następny raz”, inna czuje się dobrze więc nic się nie odzywa, jeszcze inna … „stoi na stacji lokomotywa” … znacie ten wiersz? Więc na pewno pamiętacie też kilka kolejnych wersów.

Co Mama powinna zrobić? Jeśli tego nie wie, zachęć ją do tego, by jeśli źle się czuje, skorzystała z „pierwszeństwa dla ciężarnych” w paru miejscach, które wymieniamy poniżej:

  • Kasie pierwszeństwa – nawet jeśli Mama nie jest w niej pierwsza ma prawo podejść bezpośrednio do kasy, lub upomnieć się o swój przywilej. Wszelkie reakcje i komentarze, które po prostu są nie na miejscu można puścić „bokiem”.
  • Miejsca do  parkowania dla mam w ciąży.
  • Przychodnia – tutaj umowa jest zwyczajowa, dlatego nawet jeśli Mama nie widzi kartki z informacją o pierwszeństwie warto zapytać innych pacjentów, lub personel, czy w miarę swojej życzliwości byliby w stanie ją przepuścić. Pobyt w poczekalni pełnej chorych i kaszlących ludzi na pewno ani jej, ani dziecku nie wyjdzie na dobre.
  • Miejsce siedzące w środkach komunikacji miejskiej – jeśli to miejsce jest akurat zajęte, na pewno zadziała informacja o złym samopoczuciu, skurczu, lub nudnościach.
  • Poczekalnia w gabinecie ginekologicznym – tutaj w bezpośrednim starciu uczestniczą same kobiety dlatego sytuacja jest szczególnie trudna. Zazwyczaj nie ma co liczyć na życzliwość (choć czasem się to zdarza…). Warto jednak wiedzieć, że kobiety w końcowym trymestrze ciąży, lub z zagrożoną ciążą są wpuszczane do gabinetu bez kolejki jeśli poproszą o to położną.

We wszystkich tych przypadkach liczy się niestety to, by zdobyć się na odwagę i bezpośredniość. Czasem spotkamy się z reakcją bezczelną, daleką od dobrego wychowania, czasem możemy być miło zaskoczeni!

Dlaczego Mama może i powinna korzystać ze swoich praw?

Jej organizm kształtuje nowe życie, „tworzy” nowego człowieka. Mama nosi to życie w sobie przez okrągłą dobę. Czasem czuje się dobrze, może się też jednak czuć bardzo źle. Nie zależy to od niej, nie ma od tej pracy zwolnienia, nie ma magicznego przycisku „pauzy”, ani „stop”. To od otoczenia może zależeć nie tylko jej samopoczucie, ale też przebieg ciąży.

red. DRG