Cichutko jak myszka – wyciszamy dziecko przed snem.

Godzina 20:00. Jedyne o czym marzysz po całym dniu w pracy to sen. Jedyne o czym marzy Twoje dziecko po całym dniu w przedszkolu to… zabawa. „A teraz siusiu, paciorek i spać” – zwrot, który znamy wszyscy. A zaraz potem? Koncert życzeń: piciu, siusiu, misia, lalkę, mamę, tatę, siostrę…

Jak wyciszyć przedszkolaka przed snem?

Główną rolę pełnią rytuały zapewniające poczucie bezpieczeństwa. Podstawową zasadą jest przestrzeganie stałych godzin zasypiania i wstawania zarówno w ciągu tygodnia, jak i w weekendy i święta, z uwzględnieniem dobowego zapotrzebowania na sen. Jest to istotne dla prawidłowego funkcjonowania zegara biologicznego.

Duże znaczenie mają produkty spożywane przed snem. W godzinach popołudniowych nie powinniśmy podawać dziecku mocnej herbaty, napojów gazowanych i słodyczy, gdyż zawarte w nich sztuczne barwniki, substancje i cukry pobudzają organizm. Do kolacji natomiast możemy podać szklankę ciepłego mleka, które na większość ludzi działa usypiająco.

Równie ważną sprawą jest unikanie pod koniec dnia ekscytujących filmów, sportów i gier komputerowych. Tak pobudzone dziecko byłoby myślami wciąż w świecie zabaw. W sytuacji, gdy maluch jest już czymś zaabsorbowany, informujemy go, że zbliża się pora spania i zachęcamy do zmiany aktywności na  spokojniejszą np. rysowanie.

Każdego przed snem czeka toaleta wieczorna. Spróbujmy zaplanować cały dzień w ten sposób, żeby przeznaczyć kwadrans na powolną kąpiel. Wystarczy kilka minut w ciepłej wodzie, aby się odprężyć. Jest to również doskonały moment, aby w tym czasie przewietrzyć sypialnię.
Musimy pamiętać, żeby dziecko przed snem napiło się, skorzystało z łazienki, wybrało pluszaka do spania. Starajmy się być zawsze o krok przed dzieckiem, przewidując co może za chwilę wymyśleć. Jeżeli zaspokoimy wszystkie jego potrzeby przed położeniem się do łóżka zmniejszymy tym samych repertuar zachcianek wieczornego marudy.

Dobrym pomysłem jest spędzenie z dzieckiem paru chwil przed zaśnięciem. Pamiętając, że jest to czas wyciszenia, musimy ograniczyć także naszą aktywność.  Zwalniamy tempo i ściszamy ton głosu.

Możemy usiąść przy łóżku naszego kilkulatka i…. tu mamy cały wachlarz pomysłów: 

  • Uspokajający, odprężający masażyk – sama przyjemność! Kilka minut takiego relaksu rozluźni napięte mięśnie maluszka. Musimy zadbać tylko o to, żeby dziecku było ciepło. Przyjazną atmosferę może dopełnić przygaszone światło i spokojna muzyka.
  • Kołysanki – Przytulaj i śpiewaj. Jeżeli uważasz, że nie masz dobrego głosu, pamiętaj, że dla dziecka liczy się przede wszystkim Twoja obecność.
  • Bajki – Przyłącz się do akcji „Czytaj dziecku 20 minut dziennie. Codziennie”.  Oczywistym jest już sam fakt, że czytanie książek przyczynia się do rozwoju intelektualnego i poszerzania słownictwa. Słuchanie opowieści leżąc w łóżku dodatkowo pobudza wyobraźnię, wprawia w dobry nastrój, uspokaja i daje szansę na piękne sny. Zachęcam również do odłożenia książki na półkę i wymyślania własnych opowieści. Alternatywą dla zabieganych rodziców są audiobooki.
  • Chwile przed snem możemy również przeznaczyć na podsumowanie dnia. Wspominamy dobre rzeczy, które się wydarzyły np.: „Wiesz, byłam dziś z ciebie taka dumna, kiedy pani Zosia pokazała mi twój rysunek.”, „Piękna dziś była pogoda. Widać, że już jest wiosna. Cieszę się, że mogliśmy pójść na rowery.”, „A ciebie co miłego dzisiaj spotkało?” Podczas takich rozmów nie tylko przywołujemy dobre emocje, ale też umacniamy z dzieckiem więź. Dając mu możliwość wypowiedzi i przedstawienia swojego punktu widzenia zwiększa się prawdopodobieństwo, że będzie miało do nas zaufania i w przyszłości opowie nam o swoich problemach.

Przykładowy wierszyk na dziecięcy masażyk

Tak piszemy na maszynie

A..B…C….kropka

Tak piszemy na maszynie

A…B…C…przecinek

(lekkie uderzanie opuszkami palców)

Tutaj płynie rzeczka

(całą dłonią wzdłuż kręgosłupa)

Tu przyszła pani w szpileczkach

(palce wskazujące uciskają sztywno)

Potem przeszło stado słoni

(ugniatanie dłońmi w łódeczkę)

A za nimi stado koni

(stukanie pięściami)

Potem przeszła szczypaweczka

(lekkie szczypanie po bokach kręgosłupa)

Zaświeciły dwa słoneczka

(okrężny masaż dłońmi łopatek)

Spadło drobniutki deszczyk

(lekkie uderzenie palcami)

Czy poczułeś dreszczyk?

(dotykamy szyi dziecka)

*Więcej pomysłów na masażyki znajdziesz w książkach „Przytulanki, czyli wierszyki na dziecięce masażyki” Marty Bogdanowicz oraz „Utulanki, czyli piosenki na dziecięce masażyki” Bolesława Kołodziejskiego, Wydawnictwo Harmonia.

Marika Żyrek

psycholog

 fot. źródło: pixabay.pl