Czy Kopciuszek musiał być kobietą? – kilka słów o projekcie „Równościowe przedszkole”

tarzantooclose

Według informacji podanych przez Gazetę Polską 86 przedszkoli w całej Polsce ma realizować założenia projektu Fundacji Edukacji Przedszkolnej „Równościowe Przedszkole”. Główne założenia programu to informacje, które warto poznać bezpośrednio u źródła by przyjąć wobec tego projektu odpowiednią postawę, by wykształcić w sobie opinię na jego temat, w końcu by podjąć jako Rodzic decyzję – czy moje dziecko ma w realizacji tego projektu uczestniczyć?

Działania „równościowe” zaczęto wprowadzać pod koniec lat 90. XX wieku w szwedzkich przedszkolach, zdaniem autorek programu teraz czas na Polskę. Cytują więc w początkowej części projektu szwedzką piosenkę:

Naszym celem jest przekonanie nauczycielek, które z kolei będą potrafiły przekonać dzieci , że bez względu na to, czy urodziły się dziewczynką czy chłopcem, mają w życiu takie same możliwości i szanse. Chcemy, by dzieci w przedszkolu mogły mieć takie możliwości i wolność, jak dzieci z poniższego wierszyka:

Bawię się z kim chcę, robię to, co chcę, płeć nie ogranicza mnie.
Czy jestem dziewczynką, czy jestem chłopakiem, mogę być pilotką, mogę być strażakiem
Czy jestem chłopakiem czy jestem dziewczynką, bawię się lalkami i olbrzymią piłką.
Bawię się z kim chcę, robię to, co chcę, płeć nie ogranicza mnie!

Kilka faktów o projekcie

  • Napisanie programu zleciła Fundacja Edukacji Przedszkolnej w ramach programów realizowanych przez siebie ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego.
  • Autorki programu związane są z Fundacją Feminoteka, nie są zawodowymi pedagogami, ale oprócz swoich zawodowych profesji ekspertkami w dziedzinie gender.
  • Według wytycznych Komisji Europejskiej, wszystkie projekty unijne muszą zawierać element równościowy.

Walka ze stereotypem

Mechanizm przedstawiany przez autorki projektu jest prosty: dziecko uczone jest stereotypowego postrzegania płci, a to rodzi dyskryminację. Należy więc nie dopuścić by w wychowaniu przedszkolnym dziecka przemycano (czasem nieświadomie) stereotypy.

Niezwykle istotne jest tu uwrażliwienie nauczycielek i nauczycieli, pozwalające uniknąć nieświadomego, bezrefleksyjnego przekazywania w pracy z dziećmi stereotypowych postaw, dotyczących płci. Bez tego nawet w równościowych zabawach czy ćwiczeniach nauczycielki mogą zupełnie nieświadomie wzmacniać stereotypowe role.(…) Dlatego tak ważne jest, by nauczycielki dobrze rozumiały, czym są stereotypy i wiedziały, jak samodzielnie zauważyć takie treści nie tylko w programach, ale także w tym, co mówią, jak komentują zachowania dzieci. Namawiamy do tego, by wszelkim bajkom, wierszykom, inscenizacjom, zabawkom, ćwiczeniom, ale także swojemu zachowaniu przyglądać się przez równościowe okulary.

Autorki nazywają więc „Równościowe Przedszkole” przedszkolem „wrażliwym na płeć” … I tu nagle ze świata dziecięcego, przenosimy się w świat dorosłych (o którym jak się okazuje mowa w większości projektu). „Tak trudno nam przyznać”, że potraktowaliśmy kogoś stereotypowo – być może ten problem dotyczy i Ciebie? (tak! Ciebie!).  Jeśli o tym nie wiesz, może to wynikać z braku „równościowego” wychowania w okresie Twojego dzieciństwa. Tu następuje to co nieuniknione w tym temacie, czy statystyki:

Statystyki są porażające: ponad 90% osób doświadczających przemocy domowej to kobiety, zaś około 95% sprawców to mężczyźni.

Statystyki te oraz ich znaczenie dla Was i Waszego dziecka tłumaczą więc następująco:

Uważamy, że największy wpływ na postawy i zachowania dorosłych kobiet i mężczyzn ma wychowanie i przekaz kulturowy. Dopóki wychowanie opierać się będzie na stereotypowych wyobrażeniach kobiecości i męskości, mali chłopcy nie będą mieli okazji nauczyć się okazywania emocji i panowania nad nimi, a małe dziewczynki nie dowiedzą się, jak bronić się przed krzywdą. (…) Zakładamy, że wszyscy – nauczycielki, rodzice, dorośli – chcemy, by żadne dziecko ani dorosły nie doświadczały przemocy i by nie było gorzej traktowane na rynku pracy, w edukacji i w innych obszarach. Wychowujemy dzieci, i taki jest cel zarówno rodziców jak i nauczycielek przedszkolnych, by miały szczęśliwe dzieciństwo i udane dorosłe życie.

Cel wydaje się być słuszny. Każdy z nas niezależnie od przekonań wie, ze dyskryminacja nie jest niczym pozytywnym, a więc i nie jest dobre świadome, czy nie, uczenie jej dziecka. Autorki chcą by chłopcy chcący bawić się lalkami mogli to robić swobodnie, bez strachu przed wyśmianiem, oraz by dziewczynki nie czuły się poszkodowane na starcie, kiedy ich pasją okaże się „męskie zajęcie”.

Zdaniem autorek właśnie taka sytuacja ma miejsce w polskich przedszkolach i szkołach:

Chłopcy dominują w klasie i odgrywają w niej role liderów, zaś dziewczynki zajmują mniej znaczące pozycje. W przeważającej większości to chłopcy częściej niż dziewczynki zabierają głos w klasie i skupiają na sobie uwagę nauczycieli. Trzeba jednak zauważyć, że to oni są także częściej niż dziewczęta upominani, przeważnie w formie krytykowania lub dyscyplinowania. Badania pokazują także, że chłopcy angażują się w działania, które mają na celu sprowokowanie albo zaatakowanie dziewcząt, łącznie z zaczepkami słownymi i wykorzystywaniem fizycznym. (…) Chłopiec od najmłodszych lat jest uczony, że nie powinien być „babą”, ma więc unikać „babskich” zachowań, zainteresowań, postaw i cech osobowych. Ponieważ kobiety są stereotypowo spostrzegane jako delikatne, czułe, uległe, pasywne i nastawione na związki, mężczyzna swoją męskość ma demonstrować jako zaprzeczenie tych cech. Płacz go kompromituje (chłopaki nie płaczą), a okazywanie złości – dowartościowuje. Stereotypy zawierające zakazy dotyczące zachowań związanych z okazywaniem uczuć wpływają na emocjonalne funkcjonowanie mężczyzn, zwykle utrudniając im otwartą komunikację interpersonalną. W szerszym kontekście taki obraz utrudnia korzystanie przez mężczyzn z przysługującym im praw ojca, opiekuna dzieci.

Gender

„Gender” to słowo tłumaczone na język polski w różny sposób. Przede wszystkim tłumaczy się je jako „rodzaj”, społeczno – kulturową tożsamość płci (płeć społeczną, płeć kulturową). Różni się ona od płci biologicznej opisującej różnice fizyczne widoczne w budowie ciała kobiet i mężczyzn tym, że odnosi się do zwyczajów, stereotypów, nawyków i oczekiwań, a przede wszystkim do ról płciowych, jakie kultura przypisuje kobietom i mężczyznom.

Przedszkola „równościowe” mają jednak nie tylko uwrażliwić dzieci na płeć, na negatywne skutki stereotypów, ale też … zachęcić je do kwestionowania przypisanych społecznie ról jakie mają wykonywać. 

Obawy rodziców

Niektórzy rodzice martwili się przede wszystkim o dobro, kwestie związane z seksualnością i o wpływ na dalsze życie, a obawy te dotyczyły głównie chłopców. Fakt, że przełamywanie ról społecznych wzbudza więcej kontrowersji w przypadku chłopców, niż w przypadku dziewcząt wiąże się z tym, że w społeczeństwie normą jest perspektywa męska – to, co „męskie” stanowi wzór.

Nie można nie zgodzić się z fragmentami programu dotyczącymi komunikatów o naszej przynależności do konkretnej „płciowej roli”, które w dzieciństwie otrzymujemy z mediów i sklepów. Szczególnie te drugie wykazują się banalną tendencyjnością w segregowaniu tematycznym zabawek dla dzieci, wśród których garnki i akcesoria do sprzątania, małe zwierzątka do opieki przypisane są dziewczynkom, a dinozaury, karabiny, zestawy małych naukowców zazwyczaj znajdują się po stronie zabawek dedykowanych chłopcom. Jednak cele marketingowe sklepów nie mają większego związku z przedszkolami, w których segregacja różnego rodzaju zabawek wynika często ze względów użytkowych, praktycznych.

Opinia MEN

Zatwierdzeniu do użytku szkolnego przez Ministra Edukacji Narodowej podlegają wyłącznie podręczniki dopuszczone na podstawie pozytywnych opinii rzeczoznawców. (…) Projekt, o który Pan pyta, nie mógł być zatem zatwierdzany przez MEN, nie jest także realizowany jako efekt konkursów ogłaszanych przez MEN i współfinansowanych ze środków unijnych. (…) Decyzja o udziale przedszkoli i szkół w różnego rodzaju projektach edukacyjnych, w tym współfinansowanych ze środków UE, należy wyłącznie do dyrektora placówki, który kieruje jej działalnością i sprawuje nadzór pedagogiczny oraz rady rodziców, określającej swoje oczekiwania wobec placówki. W kompetencji rady rodziców leży m.in. uchwalanie w porozumieniu z radą pedagogiczną programu wychowawczego szkoły, obejmującego wszystkie treści i działania o charakterze wychowawczym skierowane do uczniów. Prawo oświatowe zagwarantowało także wpływ rodziców na politykę oświatową realizowaną w szkołach, poprzez  swoich reprezentantów w organizacjach rodziców. Natomiast nadzór pedagogiczny nad placówkami oświatowymi pełni kurator oświaty. Jeżeli rodzice mają zastrzeżenia dotyczące pracy placówki i realizacji projektów, powinni zwrócić się do kuratorium oświaty.

źródło: gosc.pl

Przedszkole na ratunek „zepsutym przez środowisko rodzinne dzieciom”?

Postawa nauczyciela jest dla dziecka wzorem postawy wobec świata. Pierwsze lata życia dziecka decydują o jego rozwoju i dalszych losach. Wtedy kształtuje się znacząca część możliwości intelektualnych człowieka. Przedszkole nie tylko zabawia dzieci w czasie, gdy rodzice są w pracy, ale również, a w zasadzie w szczególności, przygotowuje dzieci do dorosłego życia. Wiek przedszkolny jest tym okresem, kiedy najłatwiej i najskuteczniej można niwelować różnice wynikające z wpływu środowiska rodzinnego, a także przełamywać stereotypowe podejście do płci. Tymczasem w praktyce dzieci od najmłodszych lat wrastają w kulturę i stereotyp. Już czterolatki wiedzą, jakich zachowań się od nich oczekuje i co pochwala się u każdej z płci – a przedszkole często umacnia je w tej wiedzy.

Czytając program „Równościowego przedszkola” aż chce się rozpocząć dyskusję z jego autorkami: kto ma więc dziecko wychować – rodzina, rodzice, czy przedszkole?

Czytamy dalej:

Po pół roku w przedszkolu czterolatek dostaje płeć. Odgórnie, bez możliwości zmiany, nagięcia, bez szans na rys indywidualny. Wpływ domu jest bez znaczenia. Posyłasz do przedszkola miłą androginiczną istotę nieświadomą wartości metek; której obojętne jest, czy wkłada majteczki w wyścigówki, czy z kokardkami, o ile tylko nie spadają ani nie wbijają się w pupę. Ciekawą świata bestyjkę, która wspina się na siatkę okalającą plac zabaw, by dać się z niej ściągnąć jedynie obietnicą zabawy liliowym wózkiem z lalką Chińczykiem.
A kogo odbierasz?
Dziewczynkę w różowej baletowej spódnicy (zdejmowanej wyłącznie do snu i kąpieli), w białych skarpetkach z falbanką (mogą być brudne), świadomą swoich umiejętności i możliwości („Judo? Dziewczynki nie uprawiają judo. Dziewczynki chodzą na balet!”).
Jeśli posłałaś do placówki chłopca, odbierasz chłopca. Zapomnij o chwilach, gdy z jego pozlepianych kaszką kołtunków z rozczuleniem wyplątywałaś podkradzioną siostrze spinkę z kokardą. To se ne vrati. Dziś chłopiec prosi o T-shirt ze Spidermanem i transformersa, choć Bóg ci świadkiem, nawet nie pomyślałaś, by dziecko o istnieniu Spidermana poinformować. Twój pięciolatek rechocze grubym głosem i informuje cię, że chłopaki nie bawią się z dziewczynami. Dlaczego? Nie, bo nie. Proste?

Zdaniem autorek nie koniec jeszcze tego „koszmaru”! Co jest jeszcze gorsze? Dzieci są poddawane socjalizacji według tradycyjnych ról płci! 

Szczególnie ważne jest (…), by pamiętać, że rodzice nie są do końca tymi, którzy powinni ostatecznie decydować o tym, czy w przedszkolach powinno się pracować na rzecz równouprawnienia, ponieważ często nie posiadają oni fachowej wiedzy na ten temat i sami również kierują się stereotypami.

Mimo absurdów, warto pamiętać, że główną rolę w wychowaniu dziecka nadal odgrywa Rodzic i to on powinien dziecku wytłumaczyć rzeczywistość, którą Maluch każdego dnia poznaje. Zadaniem przedszkola jest ewentualne wyjaśnienie dziecku tego, jaki skutek może mieć postrzeganie drugiego człowieka przez pryzmat stereotypu (adekwatnie do zajęć, lub sytuacji), a na pewno nie składanie propozycji: może chciałbyś być kimś innym niż wydaje Ci się, że jesteś?

Pamiętajmy też, że jako Rodzice mamy konstytucyjne prawo do:

  • uzyskania wiedzy: według jakiego programu pracuje przedszkole, do którego uczęszcza nasze dziecko,
  • zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania moralnego i religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami.

Wierzę też obserwując różnorodność cech osobowościowych ludzi z mojego otoczenia, że rzeczywistość przedstawiona w programie „Równościowego przedszkola” jest mocno przerysowana. Moja siostra jest urodzonym przywódcą i zawstydziłaby na tym polu niejednego chłopca, moja kuzynka jest najszczęśliwsza kiedy gra w piłkę z chłopakami, większość kobiet, które znam jest opiekuńcza i zajmuje się domem ponieważ po prostu tego chce, kiedy wyglądam przez okno 80% osób spacerujących z wózkami to ojcowie i chyba tak właśnie wygląda świat – jest zróżnicowany. Jedynie negatywne doświadczenia każą nam postrzegać go w sposób skrajny i przerysowany.

cytaty użyte w artykule pochodzą z programu: „Równościowe przedszkole. Jak uczynić wychowanie przedszkolne wrażliwym na płeć”(Anna Dzierzgowska, Joanna Piotrowska, Ewa Rutkowska)

red. DRG

2 Responses to Czy Kopciuszek musiał być kobietą? – kilka słów o projekcie „Równościowe przedszkole”

  1. Nieznany pisze:

    Jakim prawem bierzecie się za wychowywanie cudzych dzieci? Czy ktoś z Was przyłożył rękę aby te dzieci urodzić? Czy kiwnie palcem w kwestii ichwychowania (okołopłciowego mieszania w głowie wziąć pod uwagę nie mogę)? Czy da chociaż złotówkę na utrzymanie tych dzieci? Czy jest w stanie zrobić cokolwiek dla zapewnienia emocjonalnych potrzeb dziecka nie będąc osobą najbliższą? Ja wiem że feministyczne idiotki mają w tym swój interes, ale potem gdy rodzice będą zmagać się z zaburzeniem tożsamości płciowej swoich dzieci, to raczej wątpię czy na tym portalu znajdziemy równie głośne „pouczenia” (no może poza histerią, że wszystkiemu winne są „stereotypy”). Faszyzm rzeczywiście się odradza, jednak jego łowcy szukają nie tam gdzie trzeba. Swoje dzieci uczcie sobie czego chcecie, ale od nie swoich trzymajcie się z daleka.

    • admin pisze:

      Mamy nadzieję, że Pan odczytał właściwie nasze stanowisko w tej sprawie. Jeśli nie, radzimy jeszcze raz wczytać się w publikowany materiał. Dodamy może w celu ułatwienia Panu tych interpretacji, że niekoniecznie trzeba coś obrażać lub pisać odwołując się do skrajnych emocji, żeby być czemuś po prostu PRZECIWNYM. Wierzymy w mądrość rodziców dlatego prezentujemy FAKTY i PRAWA, z których Państwo mogą korzystać. Tupanie nogą i medialne krzyki nie zawsze są skuteczne. Najlepiej działa wiedza wykorzystana w odpowiedniej sytuacji. Pozdrawiamy bardzo serdecznie, zespół tatawtarapatach.com.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>