Dla Ciebie „tylko” dla niego „aż” – jaką karę wybierzesz dla dziecka?

Każde pożądane dla człowieka następstwo wykonania przez niego określonej czynności w pewnych określonych warunkach jest nagrodą. Uznanie ze strony otoczenia, pozytywny wynik naszego działania, pochwała i wiele innych – motywują nas do działania, pozwalają na ujawnianie potencjalnych możliwości. Badania wykazały, że bodźce lękowe, strach przed brakiem akceptacji, brak uznania ze strony innych mogą prowadzić do zmniejszenia sprawności intelektualnej. Nagroda i kara stają się więc narzędziami, dzięki którym mądry Rodzic może wiele …

Mądry Rodzic powinien przede wszystkim w miarę szybko na każdym etapie rozwoju dziecka wychwycić: co dla podopiecznego stanowi wartość nagrody, a co kary.

Dziecko wykazuje skłonność do powracania do zachowań w przeszłości nagradzanych oraz unikania zachowań w przeszłości karanych. System kar i nagród musi więc opierać się na prostej zasadzie:

Dziecku musi „opłacać się” postępować właściwie, a także „nie opłacać się” postępować niewłaściwie.

Głównymi celami stosowania u dziecka kar są:

  • Chęć wyeliminowania pewnych zachowań, lub czynności,
  • Chęć zmniejszenia intensywności tych zachowań.

Znany twórca psychologii indywidualnej – A. Adler stwierdził, że kary nie niosą ze sobą żadnej pozytywnej wartości, a wręcz przeciwnie: poniżają, przygnębiają, onieśmielają, zniechęcają do poprawy. Mogą nawet nastrajać wrogo do osób, które ją wymierzają, budzić pragnienie zemsty. Jest to związane z pojmowaniem kary jako odwetu za złe postępowanie. Nie da się całkowicie wyeliminować z wychowania dziecka kar. Prędzej czy później dziecko zetknie się z czymś, co będzie dla niego miało wymiar kary(najpewniej nastąpi to na przykład w przedszkolu, lub szkole). Rozwiązaniem nie jest całkowite wyeliminowanie kar, ale nadanie im innego charakteru np. rozmowy, lub zadośćuczynienia.

Zadośćuczenienie szczególnie doceniane jest przez pedagogów. Może ono polegać na osobistym naprawieniu wyrządzonych szkód. Dokonanie zadośćuczynienia ma sens jedynie wtedy kiedy dziecko w wypełnianiu tej „kary” jest samodzielne – tzn. nie wyręczają go np. rodzice. (przykład: odkupując zniszczoną zabawkę koleżance córki nie wyciągnąwszy żadnych konsekwencji od dziecka w postaci zmniejszonego, lub całkowicie ograniczonego kieszonkowego).

W okresie wczesnego dzieciństwa najskuteczniejsze są kary naturalne ukazujące dziecku nieuchronne konsekwencje pewnych czynów. Dziecko poznaje  w ten sposób, że jego postępowanie może skutkować reakcją innych.

W systemie Montessori, a także w niższych klasach szkoły podstawowej spotyka się karę zw. „ilozacją”. Polega ona na wykluczeniu dziecka z zabawy, lub wspólnie wykonywanego zadania, jeśli zachowanie dziecka uniemożliwia normalne funkcjonowanie innym jej uczestnikom (kara ta bardzo często może przypominać znane „do kąta” a więc system kar niezbyt chlubnych i przemyślanych , które każdy z nas pamięta z czasów swojego dzieciństwa”). Podobny wymiar ma ograniczenie uprawnień dziecka – polega na zawężeniu przywilejów dziecka w konsekwencji np. wcześniejszego złego zachowania.

„Werbalna dezaprobata”  wysuwana jest (przez H. Muszyńskiego) wśród przodujących kar wychowawczych. Wyrażenie swojej dezaprobaty o zachowaniu dziecka może mieć charakter doraźny, lub przyjąć formę rytuału, jeśli przewinienie jest większe.

Kilka złotych zasad:

  1. Przy stosowaniu kary należy pamiętać o tym, że ważniejsza od jej formy jest atmosfera. Jeśli dziecko dostaje karę, nie powinno się go poniżać, onieśmielać go, przygniatać ogromem winy.
  2. Kara najskuteczniejsza będzie wtedy, gdy towarzyszyć jej będzie poczucie wstydu moralnego.
  3. „Odbyta kara” zmazuje przewinienie – w przyszłości nie należy do niego powracać, lub co gorsza wypominać go dziecku.
  4. Złoty zwyczaj: nie pożyczaj. Kara to kwestia indywidualna i na każde dziecko działa inaczej. To, że znajomi zrobili „coś” co zadziałało nie oznacza jeszcze że i na Wasze dziecko to podziała. Kto wie, może nawet być dla dziecka traumatyczne, wywołać u niego nienaturalny strach przed karą i karzącym, czyli Tobą.
  5. Karz stale, a nie sporadycznie. Bądź przy tym konsekwentny. Trzymaj się tej zasady szczególnie w przypadku tych samych przewinień. Dziecko nie zrozumie o co Ci chodzi jeśli będziesz niekonsekwentny w jednej sytuacji traktując dane zachowanie z dezaprobatą, w innej obojętnością.
  6. Bądź przykładem. Jeśli karzesz za coś dziecko sam dawaj mu przykład właściwego postępowania.
  7. Nie stosuj kar zbyt często. Może to spowodować, że dziecko będzie zbyt uległe autorytetom, mało tolerancyjne, będzie postrzegać świat w kategoriach władzy i siły, zbyt rygorystycznie postrzegając świat moralnych zasad.

Skutki stosowania kar są trudne do przewidzenia. Kara niesie ze sobą przesłanie o tym, czego nie wolno dziecku robić. Jednocześnie dziecko przejmuje od dorosłego wzorzec wymierzania kar. W przyszłości (jeśli wzorzec ten nie był prawidłowy) może to prowadzić do rozwoju u dziecka tendencji agresywnych. Warto przy tym dbać o wyżej wspomnianą atmosferę karania. Kara będzie skuteczna tedy, kiedy między dzieckiem a wymierzającym karę ogólny stosunek będzie pozytywny. Celem kary jest zmiana zachowania dziecka ze złego na dobre (lub lepsze), a nie strach przed Rodzicem, który w przypadku złego postępowania wyciągnie nowo wymyślone narzędzie tortur w postaci … kolejnej kary.

Literatura:

1. J. Grzelak – „Empiryczne przesłanki skuteczności karania”,

2. S. Mika – „Skuteczność kar w wychowaniu”,

3. I. Chmieleńska – „Kara w wychowaniu”.

red. tatawtaraptach

źródło fot.: publicdomainpictures.net; George Hodan