Jak pomóc dziecku radzić sobie z kłopotami

Wielu ludzi czuje się wspaniałymi rodzicami jeszcze zanim faktycznie nimi zostaje. „Zrobiłbym to lepiej” myśli sobie każdy tata, „od razu postąpiłabym inaczej” myśli niejedna mama obserwując problemy innych rodziców z pociechami. Niedoszli rodzice doskonale wówczas wiedzą, czemu „ci pozostali” mają takie a nie inne niepowodzenia wychowawcze. 

Życie z dziećmi uczy jednak pokory. Każdy przyszły tata i każda przyszła mama zostaje w końcu rodzicem i nagle, niespodziewanie każdego dnia doświadcza obserwowanych wcześniej przeciwności na własnej skórze. Zazwyczaj problemu doszukuje się wtedy w trudnym charakterze dziecka. Rzadziej w swoim postępowaniu.

Jakie błędy najczęściej popełniają rodzice?

  • „Zaprzeczanie” uczuć dziecka. Kiedy dziecko czuje się dobrze, dobrze się także zachowuje. Rodzice często bagatelizują sygnały wysyłane przez dziecko informujące ich, czasem męczącym narzekaniem, o tym jak się w danej chwili czuje. Od najprostszego „jest mi gorąco” – „nie zdejmuj swetra jest tutaj zimno”, „ten film jest głupi” – „jest mądry”, dorośli rozpoczynają przeforsowywanie zdania dziecka, nie oczekując od niego faktycznych wyjaśnień stanu w jakim się znajduje. W efekcie powstaje rozmowa polegająca na odbijaniu między sobą krótkich bezsensownych odpowiedzi, nie wnoszących do sytuacji nic nowego. Ani dziecko, ani dorosły nie ma w takiej rozmowie okazji wyjaśnić, o co tak naprawdę mu chodzi.
  • Brak empatii, stwarzanie spornych sytuacji.  Wystarczy odrobinę wczuć się w sytuację dziecka. Dziecko informujące o swoich uczuciach chce, aby wszyscy ważni w jego życiu dorośli je usłyszeli. Zaprzeczanie im wprowadza dziecko w stan zakłopotania. Przecież ono faktycznie się tak czuje – dlatego o tym mówi. To dorosły w danej chwili czuje, myśli inaczej – nie wyklucza to jednak innych odczuć dziecka. Jeśli mamie, tacie jest zimno nie należy więc zaprzeczać temu, że dziecku jest gorąco. Jeśli dany film faktycznie nam się podoba, nie należy oczekiwać takiego samego odbioru u dziecka. Rodzic i dziecko to dwie osoby, posiadające dwa odrębne zdania. Żadna ani nie ma racji, ani się nie myli, są to tylko subiektywne uczucia.
  • Takie jak dorośli. Nikt nie lubi, kiedy ktoś, komu zwierzy się ze swojego problemu zaprzecza jego uczuciom. Przecież każdy dorosły mówiący o tym co czuje, faktycznie czuje to w danej chwili. Mówiąc bliskiej osobie „jest mi przykro”, nikt nie chce słyszeć „wcale nie jest ci przykro, nie masz do tego powodów by było Ci przykro”. Podobnie jest z dziećmi. Kiedy spotkają się ze zrozumieniem u odbierającego ich uczucia dorosłego, same lepiej poradzą sobie z problemem.

Jak więc pomóc dziecku by radziło sobie z własnymi odczuciami?

  1. Słuchaj dziecka uważnie.
  2. Zaakceptuj uczucia dziecka mówiąc na przykład: „rozumiem o co Ci chodzi”.
  3. Określ uczucia, którymi podzieliło się z Tobą dziecko. (Widzę, że ten film niezbyt Cię zaciekawił)
  4. Zmień pragnienia dziecka w fantazję. (Chciałabym, żeby nagle pojawiło się tutaj 1000 innych filmów / bajek, z których mógłbyś wybrać swoją ulubioną)
red. DRG