Jak się bawić, by wspierać rozwój ruchowy małego człowieka?

Rodzice często zastanawiają się, jak przemycić w zabawie z dzieckiem „wątek pedagogiczny”, czyli wprowadzić do zabawy takie elementy, które będą korzystnie wpływały na rozwój pociechy. Bardzo słusznie, bo zabawa sama w sobie jest doskonałym źródłem wiedzy, umiejętności społecznych, poznania rozmaitych emocji, a przede wszystkim jest wręcz wpisana w naturę dziecka.

W tym artykule chciałabym podpowiedzieć rodzicom, jak poprzez zabawę wpływać na rozwój sfery, która ostatnimi czasy wydaje się być trochę zaniedbana, a mianowicie na rozwój sfery motoryki.

Motoryka duża

Motorykę, czyli sprawność fizyczną, dzielimy na dużą i małą. Motoryka duża to ogólnie rozumiana sprawność ruchowa całego ciała, a więc szybkość, zwinność, koordynacja ruchowa, równowaga.

U dziecka w pierwszych dwóch latach życia rozwój motoryki dużej jest szczególnie zauważalny. Takie osiągnięcia, jak podnoszenie główki, chwytanie przedmiotów na różne sposoby, siadanie, pełzanie, wreszcie samodzielne wstawanie i chodzenie, są momentami przełomowymi i niosą za sobą wiele rodzicielskich emocji. Tymczasem rozwój motoryczny dziecka przedszkolnego nadal posuwa się w szalonym tempie, choć często bywa przesłonięty intensywnym rozwojem innych sfer (umysłowej, emocjonalnej, społecznej). Umiejętności w zakresie motoryki dużej, które stopniowo osiąga przedszkolak to, np.: samodzielnie ubieranie się, bieganie, wspinanie się, utrzymywanie równowagi, rzucanie, chwytanie, skakanie, kopanie… Oczywiście w miarę rozwoju dziecka lista tych umiejętności rozszerza się, ale przede wszystkim poprawia się ich jakość i złożoność. Pamiętajcie , że badania gotowości szkolnej dziecka uwzględniają również właśnie jego rozwój ruchowy!

Nietrudno zgadnąć, że na rozwój motoryki dużej najlepszy wpływ ma po prostu aktywność fizyczna. Przedszkolak ma naturalną potrzebę ruchu, dlatego warto ją teraz wykorzystać na wspólną aktywność, np. jazdę na rowerku, pływanie, taniec i wszelkie gry podwórkowe, najlepiej takie, które pamiętasz z własnego dzieciństwa. Trzeba mieć jeszcze na uwadze, że samo „wybieganie się” dziecka, czyli ruch swobodny, choć również ważny, nie wystarczy, by ukształtować jego sprawność fizyczną. Potrzebna jest tutaj obecność i inwencja twórcza rodzica, proponowanie aktywności i gier, które uczą wymienionych wcześniej umiejętności. Bardzo dużą rolę odgrywa tu obecność rówieśników (pod warunkiem, że nie są oni więźniami IPadów). Żądna ruchu i zabawy grupa dzieci to najlepszy trening dla rozwoju fizycznego dziecka!

Co więc, jako rodzic, możesz zrobić?

Zaproponuj znajomym, sąsiadom, którzy mają dzieci w podobnym wieku wspólne spotkania na świeżym powietrzu. Jeśli ktoś z Was jest szczęściarzem i posiada własne podwórko, zorganizujcie na nim jakieś szalone gry zespołowe, tory przeszkód, przeciąganie liny, wyścigi na czworakach, podchody z zadaniami i wszystko, co tylko przyjdzie Wam do głowy, a nie jest zbyt trudne lub niebezpieczne. Śmiało można też wykorzystać osiedlowe place zabaw, boiska czy pobliski park. Jak tylko możesz, zabieraj dziecko na spacery, przejażdżki rowerowe, basen, a także na organizowane w pobliżu sportowe pikniki rodzinne.

A co w zimne i deszczowe dni?

Pobawcie się wspólnie w domu! Rozłóż na podłodze materac i róbcie przewroty, skłony, zapasy sumo czy śmieszne figury. Spróbujcie podnosić różne miękkie przedmioty za pomocą palców stóp. Skonstruuj domowy tor przeszkód, a jeśli Mama pozwoli, porzucajcie miękką piłką.

Wykorzystaj też naturalną chęć dziecka do ruszania się w rytm muzyki – możesz mu puszczać dziecięce utwory i zachęcać do tańca i wygłupów, do szybkiego wskazywania części ciała.

cytat

Motoryka mała

Motoryka mała, to sprawność dłoni i palców człowieka, w zakresie szybkości i precyzji ruchów. Możesz też spotkać się z pojęciem grafomotoryki, czyli umiejętności rysowania i pisania. Sfera ta kształtuje się poprzez stopniową naukę chwytania przedmiotów, później dziecięce próby rysunku, czyli zamiłowanie do rysowania ulubioną szminką Mamy po ulubionej tapecie Taty.

W  wieku przedszkolnym motoryka mała ma duże znaczenie, ponieważ dziecko powoli wdrażane jest do nauki pisania w szkole. Rodzic ma tutaj ważne zadanie, by nauczyć dziecko prawidłowo trzymać kredkę. Choć często wiąże się to z dziecięcym protestem, warto do tego cierpliwe zachęcać przedszkolaka, gdyż ułatwi mu to naukę szybkiego i ładnego pisania. Można w tym celu kupić także specjalną nakładkę na kredkę czy długopis.

Jak się bawić, by pomóc przedszkolakowi rozwinąć jego sferę manualną?

Przydatne będą wszelkie koraliki, monety, kamyki, muszelki, ziarenka itp. Można je zbierać (za pomocą dwóch palców: wskazującego i kciuka) i wrzucać do kubeczków, wgniatać do ciasta solnego (szczególnie lubiane!), chować w piasku czy w doniczce z ziemią. Koraliki i guziki można nawlekać na sznurek czy nieugotowany makaron typu spaghetti, dużo radości daje też przewlekanie kolorowych sznurówek np. w eleganckich butach Taty. Niezastąpione są wszelkie zabawy z kredkami, farbkami oraz plasteliną (i podobnymi materiałami), zachęcam do kolorowania, rysowania po śladzie, łączenia punktów, pokonywania rysunkowych labiryntów, toczenia wałeczków z plasteliny i tworzenia „plastelinowych obrazków”. Tanie i twórcze są też zabawy z gazetą – można ją drzeć, gnieść, moczyć, robić kulki małe i duże, rzucać nimi i wyklejać obrazki, w wersji „i kto to teraz posprząta?!” rzeźbić figury z masy papierowej. Pod kontrolą rodzica zachęcam też do wycinania po wyznaczonej linii i przyklejania wyciętych kawałków. Żeby uchronić tapetę i pójść za potrzebami dziecka, można kupić małą tablicę albo przyklejać do ściany arkusze szarego papieru. Wreszcie nie wolno zapominać o świetnej zabawie z pacynkami – można je też wykonać samodzielnie ze skarpetek, oraz w „teatrzyk cieni”. Nawet wspólne pieczenie ciasta czy wieszanie prania (przypinanie klamerek) może stać się inspiracją do wesołej i jakże potrzebnej zabawy. I kto powiedział, że w czasie deszczu dzieci muszą się nudzić!

Warto pamiętać o sferze ruchowej dziecka, zwłaszcza gdy, z różnych powodów, zdrowotnych bądź rozwojowych, ma ono szczególne trudności w tym zakresie. Systematyczność i cierpliwość potrafi zdziałać cuda. Przedszkolak rozwija się bardzo szybko i nawet kilkanaście minut ukierunkowanej zabawy pomoże mu nabyć nowe zdolności. Tylko nie zapominaj, że ma to być zabawa, a nie męczący trening! Każde dziecko rozwija się w swoim indywidualnym tempie, więc nie ma powodu do paniki, gdy Twój przedszkolak odbiega z czymś od rówieśników, bądź od książkowego ideału.

 Dorota Kaliciak
psycholog i pedagog