Jak stworzyć dobre relacje z dzieckiem?

Czytamy poradniki, jak poradzić sobie z tym i owym, jak się zachowywać by nie strzelić „wychowawczej gafy”, co dziecku pokazywać, aby miało jak najlepsze warunki rozwoju. Czy zastanawiamy się jednak, co zrobić, aby dziecko po prostu nas lubiło? Aby zwyczajnie chciało spędzać z nami czas?  Rodzice to cały świat szkraba, ale im bardziej polubi spędzać z nami czas w dzieciństwie, tym łagodniej przebiegnie okres buntu i mocniejsze więzi przetrwają na lata. Co zrobić, aby dziecko czuło się przy nas dobrze?

Dziecku trzeba przede wszystkim poświęcać czas. Każdy młodziak lubi mieć trochę wolności: zabawy z rówieśnikami, czas spędzany z dziadkami, także z dobrą opiekunką potrafią urozmaicić maluchowi dzień . Jednakże ma to być tylko część dnia. Dziecko, nawet jeśli czasami marudzi, naprawdę chce spędzać czas z rodzicami Co zrobić, aby z wiekiem ta ochota mu nie przeszła?

Bezwarunkowa akceptacja

Osobowość dziecka dopiero się kształtuje, może stać się kimś kogo zaakceptujesz w stu procentach, lub kimś, kogo nie spodziewałbyś się nawet zobaczyć w swoim domu. Jest to jednak niezwykle istotne, abyś pogodził się z kierunkiem, w jakim maluch chce podążać i wspierał go w tym dążeniu do celu. Próby zmiany osobowości czy sympatii dziecka skończą się fiaskiem  i pogorszeniem waszych stosunków. Jeśli wybór Twojego dziecka nie zadowala Cię, staraj się sugerować mu inne rozwiązania. Proponuj, ale nie naciskaj, sugeruj przedstawiając argumenty za obraniem innej drogi, ale nie krytykuj jego wyboru.

Nie zamykaj drzwi, które otwiera przed Tobą Twoje dziecko

Kiedy spędzasz czas z dzieckiem, a możesz nie mieć go przecież dużo, pozwól mu prowadzić się za rękę. Dosłownie i w przenośni. Jeśli będzie chciało wyjść na spacer późnym wieczorem albo nauczyć się robić salto, to nie mów „nie”, tylko dlatego, że nie masz ochoty go przez cały czas pilnować. Jeśli chce zrobić coś niezwykłego, pozwól mu. Daj mu także szansę na powiedzenie tego, na co ma ochotę. Nie oceniaj, nie deprecjonuj. Nie chodzi o oczywiście o to, aby dziecko rozpieszczać, ale o to by Twoje dziecko mogło czuć się przy Tobie swobodnie, „być sobą” i kształtować siebie w takim kierunku jakim chce. Nie „w ukryciu” i w wielkiej tajemnicy przed Tobą. Jeśli dasz dziecku tę swobodę, będzie częściej przychodzić do Ciebie z rozterkami i w razie czego łatwiej i szybciej dowiesz się o ewentualnych zagrożeniach i lepiej im zaradzisz. Sięgając pamięcią do swojego dzieciństwa przypomnisz sobie na pewno magiczną moc słowa „nie” wypowiadanego przez rodziców. Słowo „nie” bardzo często dla dzieci po prostu nie istnieje, a rzeczy zakazane, kuszą jeszcze bardziej. Warto więc uczestniczyć w życiu dziecka i w realizacji jego pomysłów – nawet jeśli miałyby to być te najbardziej szalone.

Bądź śmieszny, spontaniczny

Dzieci są różne, to nie ulega wątpliwości, ale na pewno mają znacznie mniej spraw na głowie i dostrzegają wartości życia, o których dorośli mogli zapomnieć.  Nie czuj się zobligowany, w chwilach, które spędzasz razem z podopiecznym, do tego by wiecznie dawać przykład, być poważnym, być zawsze i wszędzie gotowym do „wychowywania” tatą.  Maluchy uwielbiają zabawę, więc czasem pofolguj i sobie – pobaw się razem z nim. Ucz dziecko zdrowego śmiechu – śmiech jest przecież lekiem na wszystko. Określaj jasną granicę w Waszej relacji, ale nie stroń od wspólnej zabawy i żartów. Jeśli dziecko będzie się z Tobą dobrze bawić, to dużo chętniej będzie spędzało z Tobą czas. Kojarząc Cię natomiast tylko i wyłącznie z „wychowywaniem” może nie czuć się na tyle swobodnie by przychodzić do Ciebie ze wszystkim – tak po prostu.

Rozmawiaj, odpowiadaj na pytania

To bardzo ważne. Dziecko odkrywające świat  ma mnóstwo pytań. Wszystko jest nowe i niezrozumiałe. Odpowiadaj tak często, jak potrafisz, zawsze pytaj z uśmiechem, czy rozumie, czy potrzebuje czasu na „przetrawienie” trudnej sprawy. Jeśli czegoś nie wiesz, to nie zniechęcaj się, powiedz „to tajemnica, którą wyjawię Ci jutro”. Uzupełnij braki w wiedzy. Poszerzysz własne horyzonty, a dziecko uzna Cię za swojego mentora. To nie wszystko. Rozmawiaj z dzieckiem. Pytaj, jak się czuje, co go boli. To istotne, żebyś dzielił się własnymi emocjami. Nie musisz się tłumaczyć, bo dziecko i tak nie zrozumie często zawiłych  sytuacji ze świata dorosłych, ale powiedz prostymi słowami jak się czujesz. Rozmowa to najważniejsza część Waszego życia, które najbardziej wpłynie na wasze relacje w przyszłości, dlatego wtedy kiedy jesteś wściekły, postaraj się dyskutować i rozwiązywać problem, a nie pouczać o tym by „dziecko nie wtrącało się w sprawy dorosłych”, bo „i tak nie zrozumie”, lub co najgorsze wyzywać malucha. Zrozum, że ten mały człowiek jeszcze nie wszystkiego w życiu zdążył się nauczyć. Widzi jednak bardzo dużo, jest sprytnym obserwatorem, a z interpretacją tych obserwacji, to właśnie Ty musisz mu pomóc.

Nigdy nie znieważaj drugiego rodzica w rozmowie z dzieckiem

Sytuacje rodzinne są różne, rodzice nie zawsze muszą być ze sobą szczęśliwi. Nigdy jednak nie deprecjonuj wartości drugiego rodziciela w rozmowie z dzieckiem. Z początku może ci się wydawać, że tylko dzielisz się emocjami z maluchem, ale to zawsze będzie rzutowało na ich relacje. Oczywiście wskazane jest, aby dziecko wiedziało, co się dzieje i jakie mogą być następstwa kłótni czy rozłąki, ale dzieląc się tymi uczuciami,  podkreślaj, że  przyczyny konfliktu zawsze leżą po obu stronach.

Nigdy nie wyładowuj się na dziecku

Brak czasu, praca i presja pracodawcy to duże obciążenie, ale nie wolno wyładowywać go na dziecku. Ono i tak cierpi z powodu braku rodzica. Jeśli ten po tak wyczekiwanym powrocie do domu zacznie krzyczeć, czy mieć pretensje o jakieś mało istotne sprawy, maluch może się zniechęcić i unikać rodzica przy kolejnych jego powrotach z pracy. 

Nie musisz być idealny, Twoje dziecko też nigdy takie nie będzie. Jeśli jednak dasz z siebie wszystko, to radość i wdzięczność na pewno wynagrodzą Ci wszystkie trudy, z jakimi przyszło Ci się zmierzyć w samotnym, lub wspólnym wychowywaniu malucha.

Paulina Krupska