Kamery szybkoobrotowe na straży porządku w przestrzeni miejskiej

Wiele osób doskonale wie, z czym powinno się kojarzyć pojęcie „Wielkiego Brata”, ale już tylko znikoma liczba zainteresowanych, określenie to wiąże bezpośrednio z telewizją przemysłową. I tylko prawdziwi hobbiści oraz osoby na co dzień związane z instalacjami teletechnicznymi wiedzą o tym, że historia telewizji przemysłowej, która ma już blisko ćwierć wieku, posiada swoje źródło w potrzebach społecznych. 

A tymczasem, przez wielu obecnie przeklinany, dozorowany system monitoringu miejskiego, nadal bardzo efektywnie spełnia swoją funkcję, a więc chroni życie, zdrowie i mienie osób, którym służy.

Nieco historii

Idea telewizji przemysłowej wywodzi się bezpośrednio z potrzeby zbudowania zintegrowanego i skutecznego systemu bezpieczeństwa dla masowego społeczeństwa, który to miał na celu podniesienie komfortu życia społeczności egzystujących w środowisku wielkomiejskim.

W latach 60 – tych XX wieku okazało się bowiem, że największą bolączką społeczeństw państw wysoko rozwiniętych oraz rozwijających się, stają się nacjonalistyczne akty terroru (Wielka Brytania), złodzieje, gangi uliczne, narkomani i wiele innych, agresywnych jednostek oraz grup, systematycznie burzących ład w przestrzeni publicznej.

Wtedy właśnie powstała idea stworzenia systemu, który pozwoli wszystkie takie jednostki i grupy agresorów obserwować, i w razie konieczności, skutecznie ich pacyfikować.

W przestrzeni miejskiej tradycyjna kamera przemysłowa to za mało!

Idea ta dała początek telewizji przemysłowej, a właściwie kamerom szybkoobrotowym, dziś znanym i cenionym przez rzesze użytkowników, projektantów i instalatorów.

Niemal automatycznie okazało się bowiem, że zwykłą, stacjonarną kamerą przemysłową, która do tej pory w zupełności wystarczała do ochrony i kontroli zakładów pracy nie sposób dokładnie spenetrować żywej, wielowymiarowej tkanki, jaką jest środowisko każdego miasta.

Technika na straży bezpieczeństwa.

Zaczęły się więc prace nad stworzeniem czegoś zupełnie nowego; kamery przemysłowej, która będzie podążać za rzeczywistością; ruchomej w pionie i w poziomie, umożliwiającej przybliżanie obiektów i obserwację dużego obszaru z odpowiedniej odległości. I takie właśnie były pierwsze kamery szybkoobrotowe. Charakteryzowała je możliwość pochyłu w pionie, pełen zakres obrotu w poziomie oraz zoom, powalający na identyfikację obiektu.

Kto był pierwszy?

Pierwsze takie systemy pojawiały się w Wielkiej Brytanii, która w drugiej połowie XX wieku borykała się z systematycznymi aktami agresji ze strony IRA i dla której, najnowocześniejszy system CCTV miał być szansą na aktywną walkę z terrorem dotykającym społeczności angielskich miast.

Angielski system sprawdził się na tyle, iż do walki z agresją, przemocą i patologią w przestrzeni miejskiej, zaczęły przystępować kolejne europejskie państwa. W latach 70 – tych XX wieku, telewizja przemysłowa pojawiła się także w krajobrazie stolicy Polski, w postaci miejskiego systemu CCTV, zainstalowanego na dworcu centralnym w Warszawie.

Od monitoringu miejskiego do zdalnego dozoru nieruchomości prywatnych.

Fakt, iż już w latach 90 – tych minionego wieku, kamery szybkoobrotowe pojawiły się w powszechnym użyciu sprawił, iż dynamicznie rosła nie tylko liczba zainteresowanych nimi podmiotów, ale też systematycznie zwiększała się liczba producentów, posiadający w swojej ofercie niejedną taka kamerę. Do rywalizacji na nowo powstałym rynku włączyły się m, in. BCS, Philips, Samsung, Foscam, Grundig i wielu innych. Konkurencja powodowała rozwój technologii kamer szybkoobrotowych i jednoczesny spadek ich cen.

Dodatkowo z tradycyjnych, analogowych systemów „na skręt” czy światłowodowych, zaczęto wdrażać systemy cyfrowe, które skutecznie zwiększyły dostęp do tego systemu mniejszym podmiotom – fabrykom, firmom, czy nawet prywatnym inwestorom, którym zależało na bezpieczeństwie i wygodzie.

A co można kupić dziś?

Nowoczesne kamery obrotowe, wykorzystywane w telewizji przemysłowej, choć spełniają najwyższe standardy, wcale nie są drogie.

Weźmy chociażby sprzęt z serii SD sygnowany przez BCS, firmę od lat obecną na rynku, która wypracowała sobie grono wiernych użytkowników. Zgrabne i małe, ale w pełni profesjonalne kamery z pełnym panoramicznym obrotem oraz ruchem w pionie w zakresie do 92 stopni i auto obrotem, niwelującym „martwy punkt” w polu obserwacji (Auto Flip), mają bardzo szerokie zastosowanie. Ponad to kamery te są przystosowane do pracy w systemie automatycznym, z nadaną trasą, ścieżką lub automatycznym skanowaniem. Dają też możliwość zdefiniowania aż 200 presetów, do których powracają w ciągu kilku sekund. Dodatkowo mamy do dyspozycji funkcje alarmowe, przejście w stan nagrywania oraz w pełnia zautomatyzowane funkcje fokusa.

Niewielkie rozmiary i ergonomiczny kształt pozwalają z powodzeniem wykorzystywać ten sprzęt w każdej przestrzeni; od krajobrazu wielkiego miasta, po intymne przestrzenie osób prywatnych.

konsultanci z E-Security,

dostawcy kamer szybkoobrotowych wykorzystywanych w instalacjach monitoringu miejskiego

Źródła:

  1. Marcin Morzyk, Podstawa systemu czy jego uzupełnienie?, „Twierdza” nr 1/2009,
  2. BCS, Kamera obrotowa serii SD – 0x – materiały dla projektanta, 2009
  3. Źródło fot. e-security
  • Coraz częściej można zauważyć przydatność takich kamer chociaż by w złapaniu osób odpowiedzialnych za dokonanie przestępstwa.