Kiedy Mama i Tata przestają się kochać – z przedszkolakiem o rozwodzie

Rodzice, coraz bardziej świadomi uczuć i przeżyć swoich dzieci, starają się uchronić je przed przykrymi emocjami i silnym stresem, które wywołuje sytuacja rozwodu. Unikają kłótni przy dziecku, chcą załatwić wszystkie sprawy wyłącznie między sobą, aby nie wciągać dziecka w skomplikowane relacje.

To bardzo cenne, ponieważ drastyczne i pełne emocji sprawy rozwodowe, w których dziecko staje się kartą przetargową, przynoszą mu wielką krzywdę  w postaci zachwianego poczucia bezpieczeństwa i przeżyć, trudnych do udźwignięcia dla kilkulatka. Jednak warto mieć na uwadze, że nawet „cichy” i kulturalny rozwód wciąż pozostaje dla dziecka stresem i wymaga szczególnej troski i odpowiedzialności obojga rodziców.

"Przecież on nic nie rozumie"

Łatwo dać się zwieść myśleniu, że kilkulatek jest jeszcze na tyle mało dojrzały, że nie zrozumie tego co się wokół niego dzieje, może nawet nie odczuje, że coś się zmieniło (szczególnie, jeśli rodzice od dłuższego czasu mają ze sobą słaby kontakt czy żyją w separacji). Może pojawić się pokusa, by przemilczeć całą sprawę i wrócić do niej, kiedy dziecko będzie starsze, kiedy samo zapyta, a może po prostu liczyć na to, że zapomni… Niestety, takie postawienie problemu można przyrównać do zignorowania małej rany i nieopatrzenia jej w odpowiednim momencie. Nie zagoi się ona sama, będzie jątrzyć się i boleć.

Nie oznacza to z kolei, że jeśli wytłumaczymy kilkulatkowi sytuację rozwodu rodziców, już nigdy nie będzie on do niej wracać! Ten temat będzie obecny w całym jego życiu, jednak od pierwszych reakcji rodziców zależy, na ile łatwo będzie dziecku się z nim uporać.

Nietrudno spostrzec, że pojęcia „kilkulatek” czy „przedszkolak” zawierają w sobie malca w wieku od 3 do 6 lat, czyli tak naprawdę dziecko o zupełnie różnym stopniu rozwoju umysłowego, zdolnościach komunikacyjnych, dojrzałości emocjonalnej. Inaczej będzie więc wyglądać rozmowa z nieco przekornym, fantazjującym, a jednocześnie ciepłym i niesamowicie pełnym zaufania trzylatkiem, a inaczej z pewnym siebie i tego, co „Adaś powiedział w przedszkolu” pięciolatkiem. Do tego dochodzą także różnice indywidualne pomiędzy dziećmi – nie każdy czterolatek zareaguje buntem na zmiany, tak jak nie wszystkie dziewczynki będą obwiniać za rozwód mamę. I wreszcie kolejna, choć pewnie nie ostatnia różnica tkwi w tym, jak wcześniej wyglądały Wasze relacje i życie rodzinne.

Wyzwanie pod tytułem ”Informujemy dziecko o rozwodzie”, a potem „Żyjemy dalej po rozwodzie” to tak naprawdę wielka, wyczerpująca akcja, które wymaga szczegółowego przemyślenia i omówienia pomiędzy rodzicami, ale także innymi członkami rodziny, którzy mogą tu wiele pomóc i ułatwić.  Najważniejsze, żeby pomimo murów, które są często między rodzicami, wspólnym mianownikiem stało się teraz dobro i szczęście wspólnego dziecka.

divorce-156444_640

Czego absolutnie nie wolno robić:

  • mówić dziecku lub w inny sposób dawać mu do zrozumienia, że drugi rodzic go nie kocha,
  • w jakikolwiek sposób obwiniać dziecko za zaistniałą sytuację,

Uwaga: Może się zdarzyć tak, że w ciągu ostatnich tygodni, miesięcy przed rozwodem, dziecko było bardzo niegrzeczne i stanowiło źródło frustracji i kłótni między rodzicami. Takie zachowanie malca jest jednak tylko reakcją na napięcie, które panuje w domu; jest swego rodzaju wołaniem o pomoc, prośbą o bezpieczeństwo, uwagę i miłość rodziców. Obwinianie dziecka (nawet tylko w myślach) o to, że związek się rozpadł jest szczególnie niesprawiedliwe,
a nawet okrutne.

  • tworzyć dziecku negatywny obraz drugiego rodzica, mówiąc o nim źle (nawet jeśli to prawda),
  • przelewać swoich emocji na dziecko (odreagowywać na nim),
  • traktować dziecko, jakby nie widziało i nie rozumiało, co się wokół niego dzieje,
  • informować dziecko o szczegółach rozwodu, które są zbyt trudne dla jego wieku,
  • w sposób gwałtowny i chaotyczny zmieniać jego codzienne życie (tzw. „przerzucanie dzieckiem”, nieinformowanie go u kogo spędzi noc, nagłe odbieranie z przedszkola itp.)

Kilka wskazówek na pozytywne wdrożenie dziecka w sytuację rozwodu rodziców:

  • informujcie dziecko o sytuacji i wszelkich zmianach we dwoje,
  • dbaj o kontakt malca z drugim rodzicem (oczywiście wyjątek stanowią sytuacje, gdy rodzic może zagrażać zdrowiu i bezpieczeństwu dziecka!)
  • staraj się za bardzo nie zmieniać dziecku życia; jeśli to możliwe, unikajcie przeprowadzek, zmiany przedszkola, odcięcia kontaktu np. z teściami,
  • zadbaj także o podobną rutynę dnia (przedszkolaki lubią powtarzalność, w niej czują się bezpieczne),
  • często zapewniaj o miłości obojga rodziców do dziecka,
  • uzbrój się w cierpliwość i wyrozumiałość wobec zachowań dziecka, takich jak: wpadanie w złość z błahych powodów, histerie, bunt, odmawianie jedzenia, niechęć do spania samemu. Dziecko może sprawdzać w ten sposób czy Ty także go nie opuścisz. Reaguj z miłością, by nie dać mu podstaw do takich odczuć.
  • znajdź czas na rozmowę z dzieckiem, przytulenie, wspólną zabawę; odpowiadaj mądrze na jego pytania; uważnie obserwuj, jak sobie radzi.

Pomocne w rozmowie z małym dzieckiem mogą okazać się także bajki terapeutyczne na temat rozwodu. Warto poszukać ich w pobliskiej bibliotece lub w Internecie. Jeśli Rodzica niepokoi zachowanie dziecka lub sam nie radzi sobie z własnymi emocjami, które z resztą mają ogromny wpływ na dziecko, warto rozważyć konsultację u psychologa.

źródło fot. : photl.com

 Dorota Kaliciak
psycholog i pedagog