Kiedy ojcu może zostać przyznane prawo do opieki nad dzieckiem

Z każdym rokiem w Polsce zwiększa się liczba rozwodów. Według najnowszych statystyk ich liczba spraw sięga około 1000 rocznie. Oprócz ustalenia strony konfliktu, z winy której rozwód ma miejsce i sytuacji dotyczących podziału majątku, najważniejszą, jeśli i nie najtrudniejszą częścią jest ustalenie przez sąd strony, która ma uzyskać prawo opieki nad dzieckiem (lub dziećmi) oraz warunków kontaktu.

W Polsce kwestie związane z prawem rodzinnym i ustanowienia opieki nad dzieckiem małoletnim regulują Kodeks rodzinny i opiekuńczy i Kodeks cywilny. Prawo Unii Europejskiej nie porusza bowiem tego typu kwestii.. Każdy kraj stosuje się więc do swoich przepisów indywidualnych. W przypadku rozwodu Dział IV Art. 58. § 1. Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego mówi, że:

W wyroku orzekającym rozwód sąd rozstrzyga o władzy rodzicielskiej nad wspólnym małoletnim dzieckiem obojga małżonków oraz orzeka, w jakiej wysokości każdy obowiązany jest do ponoszenia kosztów utrzymania i wychowania dziecka. Sąd może powierzyć wykonywanie władzy jednemu z rodziców ograniczając władzę rodzicielską drugiego do określonych obowiązków i uprawnień w stosunku do osoby dziecka.

Z powyższych słów Ustawodawcy wynikać by mogło, że sąd w przyznaniu praw do opieki jednemu z rodziców bierze pod uwagę środowisko, w jakim dziecko będzie się wychowywało, poziom życia, jaki rodzic będzie w stanie mu zapewnić, a także czas poświęcony na wychowanie. W odniesieniu do tych przepisów sądy rodzinne w ogromnej większości przyznają jednak pełnię praw rodzicielskich matkom, rzadko się zdarza aby to ojciec otrzymał opiekę nad dzieckiem. W polskim społeczeństwie stały jest obraz „Matki-Polki” jako kobiety, która zajmuje się domem, wychowaniem dzieci, ich ukształtowaniem, nierzadko rezygnując z własnych celów na rzecz dziecka. Trudno jest się z tym nie zgodzić. Wprawdzie kobieta ma inny stosunek do swojego dziecka niż mężczyzna, gdyż to ona trwa z nim w ciąży, to ona wydaje go na świat. Jednak wydaje się, że zbyt często takie argumenty biorą górę w zdroworozsądkowym podjęciu decyzji przez sądy przy orzeczeniach przyznania opieki na dzieckiem.

W przypadku rozwodu wygasa uczucie między małżonkami. Nie zmieniają się jednak w większości przypadków uczucia względem dziecka. Więc oboje na takich samych prawach chcą mieć możliwość wpływu na jego wychowanie. Statystyki są jednak nieubłagane. Tylko 2-3% spraw kończy się przyznaniem prawa do opieki nad dzieckiem ojcu. Zazwyczaj są to skrajne przypadki, jak na przykład niechęć matki do sprawowania władzy rodzicielskiej albo stan psychiczny niepozwalający na pozytywną decyzję sądu. Ojcowie niestety nie są traktowani na równi z matkami, więc z reguły przyznawane są im tylko alimenty i widzenia w wybranych terminach.

W świadomości ludzkiej w przeciwieństwie do kobiet nie ma ukształtowanego wizerunku „mężczyzny – tatusia” jako tego, który poświęca dziecku cały swój czas, otacza je bezgraniczną miłością i chroni przed złym światem, próbuje pogodzić pracę z domem. Pokutuje raczej przeświadczenie o ojcu, który ciężko zarabia na rodzinę, ale po powrocie do domu najchętniej usiadłby w fotelu przed telewizorem i chciał mieć święty spokój. Dlatego właśnie nawet jeśli wszystko wskazywałby na to, że ojciec lepiej sprawowałby opiekę nad dzieckiem, często zdarza się, że finalny wyrok zapada a korzyść matki. Statystyki jednak z roku na rok się zmieniają na korzyść ojców.

W Polsce działa Centralne Stowarzyszenie Obrony Praw Ojca i Dziecka, które jest zrzeszeniem ojców walczących o swoje prawa. Jest to organizacja społeczna, która pomaga mężczyznom w sądach, a także walczy z dyskryminacją ojców. Stowarzyszenie wspiera członków na stopie formalnej i prawnej. Na świecie podobną organizacją jest „Fathers 4 Justice”, również walczącą o zmianę prawa.  Należy pamiętać jednak, że prawo polskie nie narzuca z góry, że to matka automatycznie ma otrzymać opiekę nad dzieckiem. Nie jest również narzędziem do ograniczania roli jednego z rodziców. Jeżeli rozłożenie akcentów wychowawczych między rodzicami jest niemożliwe bez interwencji sądu powinno się w pełni wykorzystać zapisy Kodeksu cywilnego i Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, i przedstawić, że warunki wychowania dziecka w najmniejszym stopniu nie będą krzywdzące dla jego rozwoju. Przede wszystkim najważniejsza jest nić porozumienia między obojgiem rodziców co do przyszłości własnego potomstwa.

Marcin Giziewicz