Nietrafiony prezent dla Malucha – jak go nie kupić?

Święta kojarzą nam się pozytywnie. Dla większości ludzi jest to czas ważny. Dla każdego może być ważny z innego powodu. Niezależnie od tego czym są dla nas Święta Bożego Narodzenia, nas wszystkich w tym okresie łączy uleganie magii świątecznych zakupów…

Świetnie jest przecież dostawać prezenty, jeszcze inni wolą je komuś dawać. Są jednak sytuacje, w których kupno prezentu to prawdziwy koszmar. Dzieci, z którymi nie mamy kontaktu, nie wiemy co lubią, czym się bawią, być może sami nigdy nie mieliśmy dzieci więc kupno prezentu dla Malucha to dla nas niezłe wyzwanie!

Oczywiście ten problem można zignorować i kupić „byle co”. Coś, co każdemu z nas teoretycznie mogłoby się spodobać. Można też do wyboru odpowiedniego prezentu dołożyć wszelkich starań (łącznie z rodzinnym wywiadem), a prezent i tak okaże się zupełną wpadką…

Bez tytułu

„Kup dzieciakowi czekoladę” powie każda ciocia i starsza sąsiadka. Słodycze to często zmora większej części rodziców. Najgorsze są te wręczane wprost to rączki Malucha. Ciężko je wtedy zabrać, ciężko wytłumaczyć dziecku dlaczego akurat teraz (przed obiadem, lub kolacją) nie może ich zjeść. Dodatkowo są pewne sytuacje, w których rodzice walczą z tym by dziecko nie jadło zbyt dużych ilości słodyczy np. próchnica, dziecięca otyłość, nadpobudliwość, lub problemy z apetytem. Słodycz wręczany dziecku jako prezent staje się wtedy problemem Rodzica. Oczywiście ofiarodawca, ma wtedy „problem z głowy” ponieważ prezent został wręczony.

Zamiast słodyczy – w podobnej cenie:

  • dla Malucha: deserki, obiadki w słoiczkach, jogurty.
  • dla dziecka starszego: malowanki, kolorowe zeszyty, kredki itp.
  • uniwersalne: owoce.

Na początku jednak wybór zawsze pada na pluszaka. Może być i tak, że dziecko się z niego ucieszy … radość może trwać nawet kilkanaście minut. Jednak to zadowolenie szybko mija, a pluszak odchodzi w niepamięć. Dlaczego? Rzadko się zdarza, żeby Maluch nie miał już swojego ulubionego: misia, lub zajączka, z którym śpi, je obiadki, chodzi na spacery itp. Kolejna pluszowa zabawka może się niestety okazać tylko zbieraczem kurzu, o którym dziecko na co dzień nie będzie pamiętać…

Zamiast pluszaka – w podobnej cenie:

  • dla Malucha: zabawka uniwersalna zawierająca w sobie gryzak i grzechotkę, zabawki sensoryczne (odpowiednie dla wieku)
  • dla starszego dziecka: model samochodu, figurka ulubionego bohatera, które dziecko np. zbiera, puzzle, niektóre gry.

Dla małych dziewczynek, które nie mają przekłutych uszu ( i nie wiemy np. czy Rodzice planują przekłuć córce uszy), nieodpowiednim prezentem będą kolczyki. Po otrzymaniu takiego prezentu Rodzice na pewno będą mieli wieczór z głowy tocząc twarde negocjacje dotyczące terminu wizyty u kosmetyczki. Jeśli kupujemy zestawy do samodzielnego tworzenia biżuterii uważajmy na wiek, dla jakiego są one przeznaczone. Małe dzieci mogą co najwyżej zjeść koraliki, niż wykorzystać je do zrobienia bransoletki. Biżuteria jest dobrym prezentem na „ważne uroczystości”, lub dla dzieci starszych.

Na pewno każdy Rodzic ucieszy się, jeśli jego dziecko dostanie coś do ubrania. Dlatego taki prezent jest zawsze mile widziany. Na co warto uważać? Głównie na rozmiar. Nie wystarczy znać wzrostu dziecka, czy rozmiaru wg. wieku. Jeśli planujemy zakup dziecięcego ciuszka warto mieć ze sobą dokładne wymiary dziecka.

Trzeba do tego wziąć pod uwagę inne czynniki takie jak:

  • Postura dziecka: dziecko jest szczupłe, czy pulchne,
  • Wzór na ubranku: starsze dziecko może nie lubić bohatera, którego wizerunek znajduje się na koszulce i wtedy (możecie mieć pewność) ani razu jej nie założy,
  • uciągliwe i luźne , czy sztywne i dopasowane – jeśli dziecko ma nietypową posturę np. wystający brzuszek, lub pulchne nóżki (dotyczy szczególnie niemowląt) nie warto kupować mu np. sztywnych obcisłych spodni zapinanych a pasie na guzik. Takie ubranko będzie dla dziecka zupełnie niewygodne, a więc i nieprzydatne.

Zamiast konkretnego ciuszka, możemy sprezentować dziecku kartę podarunkową, za którą Rodzic wraz z Maluchem wybierze coś co im obojgu najlepiej się spodoba.

Uwaga do osób, które na dzieciach nie znają się wcale, a chciałyby jednak kupić zabawkę: przy jej wyborze warto zawsze pamiętać o dokładnym obejrzeniu pudełka. W jakim celu? W poszukiwaniu magicznej cyfry i znaku „plus” np. 0+, 1+, 3+, 6+.  Nie warto kupować rocznemu dziecku zabawki z oznaczeniem 3+ ze względu np. na to, ze będzie ona zawierała drobne elementy, które dziecko może połknąć, lub wsadzić sobie do nosa. Jeśli mimo wszystko zdarzy nam się zakup takiej zabawki, która nie jest dostosowana do wieku dziecka, nie naciskajmy na Rodziców, by koniecznie otworzyli ją przy nas, ponieważ „chcemy zobaczyć czy Maluch będzie się nią bawił”. Być może Rodzice schowają zabawkę do szafy i wyjmą ją, kiedy dziecko będzie już na nią gotowe.

red. DRG