„Nowe słowa” w mowie przedszkolaka!

Świat wewnętrzny dziecka w wieku przedszkolnym charakteryzuje brak organizacji i nieuporządkowanie, który to stan ulega zmianie wraz z ujawnianiem swoich myśli w otaczającym dziecko środowisku. Naturalna potrzeba mówienia o tym, co myśli i czuje stanowi wyrażanie zespołu nieustabilizowanych jeszcze, ale silnych i intensywnych uczuć i przekonań w formie dostępnej dla innych, czyli za pomocą słów. Dziecko jako „człowiek mówiący”, w humanistycznym aspekcie języka, jest istotą językowo twórczą, zdolną do odtwarzania form językowych zasłyszanych w środowisku. „Nazywanie” więc, w mowie dzieci jest więc wyrazem ich uczestnictwa w życiu społecznym.

Mowa dziecka w okresie od 3 do 7 lat stale się rozwija i wzbogaca, nie tylko ilościowo, ale i jakościowo, a w trakcie rozmów z dorosłymi stopniowo kształtuje się u niego tzw. wyczucie językowe. Rozwój mowy związany jest z rozwojem myślenia, ponieważ mowa i myślenie rozwijają się w toku praktycznego działania spostrzeżeń dziecka. Choć myślenie w wieku przedszkolnym nie stanowi jeszcze odrębnej i samodzielnej czynności poznawczej, podporządkowane jest praktycznym działaniom

Dziecko w wieku od 2 do 5 lat jest szczególnie wrażliwe na materiał językowy przekazywany mu przez dorosłych. Natomiast wiek od 3 do 7 lat jest głównym okresem rozwoju osobowości dziecięcej.

U progu wieku przedszkolnego dziecko posługuje się mową dość swobodnie. Jego słownik czynny (słowa, których dziecko używa) zawiera około tysiąca słów, a słownik bierny (słowa, które dziecko rozumie) może być o kilkaset słów większy od słownika czynnego. Wraz z dojrzewaniem dziecka zasób słów powiększa się. W wieku 5 lat jest to około 2000 słów, a w wieku 7 lat juz 4000 słów w słowniku czynnym. Dodatkowo dziecko zaczyna prowadzić swobodne rozmowy i budować poprawne zdania złożone. Dostrzega także pewne prawidłowości w budowie wyrazów, tworząc i rozumiejąc nowe.

Faza pierwsza to tak zwany synkretyzm osobowości, charakterystyczny dla dzieci od 3 do 5 lat. Dzieci w tym wieku odznaczają się postawą egocentryczną. Wiek od 5 do 7 lat to faza „orientacji na innych”. W wieku przedszkolnym, pojawia się u dziecka także myślenie przyczynowo – skutkowe a więc, jak twierdzą eksperci także zainteresowanie budową wyrazu, postrzeganie w nim części, które niosą ze sobą znaczenie, pewne cechy definicyjne.

neologizmy przedszkolaków

„Nowe słowa”, czyli neologizmy dziecięce nie mieszczą się ani w neologizmach obiegowych, ani w neologizmach artystycznych. Powstają bowiem w trakcie przyswajania podstaw systemu słowotwórczego języka ojczystego oraz opanowania reguł tworzenia wyrazów pochodnych. Dziecko w wieku przedszkolnym wyczuwa intuicyjnie, że pewne cząstki wyrazów pojawiają się regularnie i niosą ze sobą określone znaczenie. Jest także zdolne do korzystania z takich językowych informacji zawartych w nazwie. Tworząc więc nowe nazwy, wykorzystuje wiedzę pozajęzykową i informacje językowe.

Skok ilościowy neologizmów powstałych w sposób zautomatyzowany obserwujemy w wieku 2 – 3 lat. Pierwsze półrocze 4 roku życia charakteryzuje natomiast wzrost zainteresowania wyrazami i ich budową. W końcu w wieku 5 lat powinny zaniknąć formy, które w zasadach języka polskiego nie mają uzasadnienia.

Najczęściej „nowe słowa” powstają drogą od wyrazu do wyrazu : przez oderwanie cząstek wyrazów i stosowania ich do tworzenia nowych formacji, porównywanie podstaw słowotwórczych lub przy tworzeniu neologizmu – rymu do wyrazu będącego wzorem.

Wobec neologizmów będących „twórczością dziecięcą” świadczącą o ich uczestniczeniu w życiu społecznym, a także o rozwoju językowo – osobowościowym istnieją dwa krańcowo różne stanowiska wartościujące i oceniające. Niektórzy eksperci dostrzegają w dziecku „genialnego lingwistę”, który samodzielnie dochodzi do form tworzonych w języku przez wieki. Inni uważają tę dziecięcą twórczość za bezużyteczną z racji tego, iż powstaje ona bez żadnej pomysłowości, podkreślając także, że tworzenie nowych nazw następuje „bez wysiłku woli i uwagi”. Ostateczna ocena należy jednak do rodzica. W tworzeniu „nowych słów” często śmieszących nas – dorosłych nie należy doszukiwać się nieprawidłowości. Warto zapisywać sobie niektóre „pamiątkowe określenia” rzeczy, które stara się opisać dziecko, by za kilkanaście lat powrócić do nich z uśmiechem!

Dominika Różycka – Glińska

polonistka