Od ciekawskiego kilkulatka do kreatywnego dorosłego – myślenie twórcze można rozwijać!

Kreatywność – cecha artystów, odkrywców, ludzi sukcesu; niewątpliwie pożądana u współczesnego pracownika, menagera, przedsiębiorcy. Ubarwia nasz świat, sprawia, że dostrzegamy więcej szczegółów, łatwiej rozwiązujemy problemy, potrafimy ciekawiej przeżywać zwykły dzień. 

Kreatywność to także cecha, której z pewnością nikt nie odmówi dzieciom! Bo kto, jak nie dziecko, potrafi na sto sposobów wykorzystać pusty karton?  Kto w brudnym i zaniedbanym parku dostrzega magiczny kolorowy las? Kto wymyśla najbardziej wzruszającą i nieprawdopodobną historię, która doprowadziła do braku zadania domowego?

Bez wątpienia to właśnie dzieci są zwycięzcami w rankingu kreatywności. Jak to się jednak dzieje, że wiele z nich wkrótce staje się pozbawionymi wyobraźni, „szarymi” dorosłymi? Czy możemy uratować ich nieograniczoną fantazję?

Twórczość – dar czy kłopot?

Twórczość jest dosyć trudna do zdefiniowania. Na ogół rozumie się ją jako zdolność (albo zespół cech), które pozwalają na samodzielne, oryginalne myślenie. Efektem takiego myślenia jest jakaś nowa, wartościowa idea.

Według naukowców nie wszyscy rodzimy się z takim samym potencjałem twórczym, co oznacza,  że jedne dzieci są bardziej twórcze niż inne. Cechy twórcze ujawniają się już we wczesnym dzieciństwie i dostrzegamy je w dużej samodzielności dziecka, jego naturalnej chęci do eksperymentowania oraz w wielości i oryginalności jego pomysłów. Co ciekawe, autorzy zajmujący się tzw. uczniem zdolnym, odróżniają dzieci osiągające sukcesy w szkole od dzieci kreatywnych! Według nich, cechy twórcze mogą przynieść osiągnięcia w sferze pozaszkolnej, czyli często nawet dopiero w dorosłym życiu, ale nie gwarantują, a nawet utrudniają sukcesy szkolne.

Dlaczego tak się dzieje? Niestety, szkoła uczy raczej myślenia odtwórczego, schematycznego, nastawiona jest na pamięciowe zdobywanie informacji, a nie na samodzielne dochodzenie do wniosków. Dzieci z wysoko rozwiniętą wyobraźnią, mimo swojej inteligencji, mogą nie mieścić się w ramach, „kluczach” ocen stosowanych w szkole i przez to mieć gorsze wyniki.

Słabe stopnie i poczucie bycia niedocenianym powodują, że uczniowie szybko tracą zapał do nauki i pewność siebie. Wiedza przestaje być dla nich czymś ciekawym, a sama szkoła robi się nudna i niesprawiedliwa. W efekcie takie niezauważane twórcze dzieci albo tłumią swoją kreatywność i zaczynają myśleć „tak jak im każą” albo pozostają sobą, kosztem ocen i poczucia własnej wartości. Co więcej, znudzone szkołą dzieci mogą szybko stać się dokuczliwe i niegrzeczne, a jak wiadomo etykietkę „problemowego ucznia” łatwo jest zdobyć, ale później bardzo trudno odkleić…

Jak wspierać twórczego ucznia?

Na szczęście coraz więcej nauczycieli i pedagogów jest wrażliwych na dzieci kreatywne i potrafi dostrzec drzemiący w nich potencjał. Można je wówczas angażować w różne dodatkowe zadania, projekty, kółka zainteresowań, konkursy. Ważne, żeby dziecko czuło, że jego pomysły są wartościowe i doceniane i mogą przynosić sukcesy.

Jeśli nauczyciele nie wywiązują się z tego zadania, pałeczkę mogą przejąć Rodzice. Wystarczy poszukać w Internecie i z całą pewnością znajdzie się wiele ciekawych projektów, organizacji i przedsięwzięć, do których można namówić dziecko.

Ważną rolą Rodzica jest także pomoc dziecku w nauce typowo szkolnej. Być może przyswojenie ważnych wydarzeń historii okaże się dla ucznia prawdziwą udręką, wówczas warto wspólnie poszukać sposobów na trochę inną, ale skuteczną naukę. Wizyta w muzeum, wspólne odgrywanie scenek, zaprojektowanie gry historycznej, rysowanie komiksów, to tylko garść pomysłów na kreatywne zdobywanie wiedzy i zapamiętywanie. Na koniec, nie wolno zapominać o najważniejszym, czyli o wspieraniu, chwaleniu i docenianiu naszego kreatywnego dziecka. Nawe jeśli w szkole nie idzie mu idealnie, dostrzegajmy jego starania, podkreślajmy sukcesy, dostarczajmy pozytywnych przykładów z  życia (może my sami nimi właśnie jesteśmy?).

W celu rozwijania potencjału twórczego starsze dzieci, młodzież, a nawet dorośli mogą uczestniczyć w tzw. treningu twórczości. Tego typu zajęcia nie są jeszcze zbyt popularne, ewentualną ofertę można znaleźć w dużych miastach. Szczególnie zainteresowani mogą za to zapoznać się z literaturą na ten temat. Trening twórczości składa się ze specjalnych zadań, które rozwijają myślenie twórcze, np. tworzenie niesamowitych metafor, dokonywanie skojarzeń, przekształcanie przedmiotów, myśli, miejsc. (Czy potrafisz podać 10 innowacyjnych sposobów na wykorzystanie kapelusza?)

To przeszkadza w twórczym myśleniu!

Autorzy zajmujący się twórczością zwracają uwagę także na to, co nie sprzyja kreatywnemu myśleniu. Wymieniają min. atmosferę rywalizacji, motywację zewnętrzną (czyli, „zrób coś, a dostaniesz to i to”), słabo zintegrowaną grupę, krytykę, a także sztywność myślenia, lęk, brak wiary we własne możliwości oraz nudę. Warto zastanowić się czy któraś z tych barier nie jest obecna w naszym domu.

A jeszcze przed szkołą…

Kreatywność warto rozwijać już od najmłodszych lat, a jak to było wspomniane na początku, dzieci są kreatywne z natury, wystarczy tylko tej ich nieposkromionej wyobraźni niczym nie hamować:

  • Mądrze wybieraj zabawki – najlepsze są takie, które można przekształcać, wykorzystywać na wiele sposobów. Z resztą dzieci instynktownie takimi właśnie lubią się bawić.
  • Ograniczaj liczbę zabawek – nadmiar przytłacza i blokuje dziecięcą fantazję. Dzieci łatwiej wybrną z braku zabawek (wykorzystują wtedy przedmioty codziennego użytku), niż z ich ogromu.
  • Czytaj z dzieckiem różne książki i opowiadaj mu bajki.
  • Ograniczaj bajki telewizyjne i gry komputerowe; uważnie wybieraj te dostosowane do wieku dziecka, pobudzające wyobraźnię, zamiast tych „krzyczących” i przeładowanych bodźcami.
  • Pozwól dziecku fantazjować i nie wyśmiewaj się z jego pomysłów.
  • Bawiąc się z dzieckiem, pozwól mu narzucić jego tok myślenia, wejdź w jego świat.
  • Chociaż od czasu do czasu zapewnij dziecku towarzystwo innych maluchów i daj im wolną rękę w zabawie.
  • Nie organizuj dziecku każdego dnia – malec potrzebuje czasu na spontaniczną zabawę. Kiedy narzeka, że się nudzi, nie dawaj mu gotowych propozycji spędzania czasu. Naprowadź go na coś ciekawego.
  • Wspieraj naturalną chęć dziecka do rysowania i innych prac plastycznych.
  • Zwolnij podczas spacerów i pozwól malcowi na obserwowanie świata we własnym tempie.
  • Postaraj się odpowiadać na pytania, ale sam też je zadawaj! „Dlaczego tak myślisz?, A jak myślisz?, Co to według ciebie jest? Do czego to służy?” – tym sposobem nie tylko rozwijasz wyobraźnię, ale także poznajesz niezwykle ciekawy wewnętrzy świat dziecka.

 Literatura:

  1. W. Dobrołowicz, Psychodydaktyka kreatywności, Wydawnictwo Wyższej Szkoły Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej, Warszawa 1995
  2. W. Limont, Uczeń zdolny. Jak go rozpoznać i jak z nim pracować?, GWP, Gdańsk 2005
  3. E. Nęcka, Trening twórczości, Towarzystwo Psychologiczne. Pracownia Wydawnicza, Olsztyn 1992
fot. źródło: publicdomainpictures.net

 Dorota Kaliciak
psycholog i pedagog