Płacz i płać!

– To dziecko nas zrujnuje – pomyślał niejeden tata, któremu przyszło się zmierzyć z listą kilkudziesięciu „niezbędnych” rzeczy dla dziecka. Przyszła mama oszołomiona hormonami i dziecięcym marketingiem, jest bowiem w stanie na swoje nienarodzone maleństwo wydać kilka Twoich wypłat. Płacz i płać, szanując jej potrzebę tworzenia gniazda, lub bądź sprytniejszy i znajdź kilka sposobów na to, jak zaoszczędzić na wyprawce dla malucha.

 

Pytaj o rady

Najlepiej doświadczonych mam i ojców – najlepiej tych z najbliższego grona, a nie z internetowego forum. Znajomi to najlepsi doradcy. Podpowiedzą, co faktycznie będzie niezbędne w kilku pierwszych tygodniach życia Waszego maleństwa, a co w ogóle się nie przyda. Listę zakupów zróbcie wspólnie z partnerką, dopiero po takim wywiadzie.

Jesteś łowczym, poluj na okazję!

Nawet jeżeli w ciąży Twoja kobieta przytyła kilkadziesiąt kilogramów, i ledwo wchodzi po schodach, w sklepach będzie szybsza i sprawniejsza od Ciebie. Dla niej zakupy to doping.

Co kilka tygodni, w galeriach handlowych są promocje i przeceny: świąteczne, sezonowe, wyprzedaże kolekcji. To najlepszy moment na to, by wyposażyć waszego małego człowieka „na start”. W tych okresach można trafić na naprawdę świetne okazje, szczególnie te, dotyczące dziecięcej odzieży.  Różnice między ceną wyjściową, a ceną obniżoną potrafią wynosić od kilkunastu do nawet kilkudziesięciu złotych. Warto wtedy kupować  ubranka na kilka miesięcy w przód.  Jeżeli Wasze dziecko zjawi się na świecie wiosną, podczas zimowo – jesiennych promocji kupicie ubranka już dla kilkumiesięcznego dziecka. Producenci dziecięcej odzieży, na metkach oprócz rozmiarów, podają wiek malucha. To ułatwi Wam zakupy. Jeżeli Ty i Twoja kobieta jesteście wysocy (lub jedno z Was jest wysokie), bardzo prawdopodobne jest to, że i wasze dziecko urodzi się większe. Wtedy warto zaopatrzyć się w odzież o jeden rozmiar większą.

Najdroższe nie znaczy najlepsze

Producentów pieluch nie zliczysz na palcach u dwóch rąk. Za sprawą stereotypów kreowanych przez telewizyjne reklamy, powszechne stało się uważanie najdroższych pieluch za te najlepsze. Czasem zamiast słowa „pieluchy” używa się przecież nazwy chyba najbardziej znanej firmy, która je produkuje. Owszem, takie pieluszki są świetne, ale nie one jedyne. Na sklepowych półkach jest bardzo duży wybór mniej znanych marek. I często te właśnie pieluchy produkowane są przez firmy doskonale znane Ci z mediów. Boicie się, że są mniej chłonne? Jest na to rada. Tańsze pieluszki zakładajcie dziecku w dzień, bo właśnie wtedy zmienia się je o wiele częściej niż w nocy. Do spania, szczególnie starszemu niemowlęciu, które przesypia już kilka godzin, można założyć pieluchy droższe. Będą lepiej chronić pupę dziecka przed wilgocią.

Nie zapominaj o internecie

W sieci można też trafić na świetne okazje. Oczywiście nie kupujcie w ciemno, bo jeżeli będziecie niezadowoleni z tego, co kupiliście i tak wydacie pieniądze na ponowny zakup. Wystarczy w sklepie dokładnie obejrzeć to, co Was interesuje. Często te same produkty w internecie są dużo tańsze, a sprzedający, by zachęcić do kupna, dodają miłe niespodzianki.

Na straży ilości

Musisz pamiętać o tym, że podczas zakupów dla bobasa, rzadko która mama myśli racjonalnie. To jest najczęstszy powód pękającej w szwach dziecięcej szafy. Często rodzice nie zdążą założyć dziecku wszystkiego, co kupili, bo maluch już jest za duży. Dlatego podczas zakupów dyskretnie kontroluj swoją partnerkę, przypominając jej (w subtelny sposób), że przecież dzidziuś nie potrzebuje kilkunastu body, lub kilkudziesięciu pieluch tetrowych.

Dziecko to nie „inspektor gadżet”

Dlatego nie potrzebuje tuzina zabawek, szczególnie w pierwszych tygodniach życia. Powód? Maleństwo nie będzie potrafiło ich nawet dobrze, a co dopiero świadomie chwycić. Radość maluszkowi sprawi karuzelka z miłą, niezbyt głośną melodią. Warto pamiętać, że dzieci kiepsko znoszą nadmiar bodźców. Włączona pozytywka, trzęsący się fotelik, rodzice wymachujący grzechotkami to gwarantowany płacz! Dla noworodka, najlepszą zabawą, będzie spokojne obserwowanie tego, co się wokół niego dzieje. To i tak nadmiar wrażeń dla jego zmysłów.  A nic nie przyniesie lepszego ukojenia niż delikatnie kołyszące się ramiona rodziców.

Sen na lata

Na rynku dostępnych jest wiele łóżeczek dla dzieci. Są też kołyski. Przy wyborze tego najważniejszego dla bobasa miejsca, warto zastanowić się, na jak długo ma mu służyć. Oprócz tego, że łóżeczko ma być bezpieczne, ma być także funkcjonalne. Dlatego warto pomyśleć o takim, które po okresie niemowlęcym, można przerobić na tapczanik. Co prawda kosztuje ono trochę więcej, ale kupujecie jedno łóżko a nie dwa.

Nówka sztuka czy śmigany?

Wózek ze sklepu to wydatek od kilkuset do nawet kilku tysięcy złotych. Stać Cię? Super. Jeżeli jednak chcesz zaoszczędzić także i na tym zakupie, pomyśl o wózku używanym. Często w cenie nowego wózka ze środkowej półki, można kupić używany z tej najwyższej. Czy nie lepiej kupić ten, który słynie ze świetnych opinii, choć jest on po innym dziecku, niż nowy, firmy „krzak”, który za kilka miesięcy może odmówić współpracy?

Daj wykazać się innym

Na narodziny malucha czekacie zapewne nie tylko Wy. Są też dumni dziadkowie, Wasze rodzeństwo, ciotki, wujkowie, sąsiadki, znajomi. Na pierwszą wizytę goście najczęściej przychodzą z prezentami. Nie zapominajcie o tym podczas gromadzenia wyprawki dla potomka.

Czytaj też:

Alternatywna wersja łóżeczka

Wyprawka dla malucha

Sześć fotelików, trzy wanienki i dwa wózki …

Mamisynka