„Poradnik żywienia” Instytutu Matki i Dziecka

Zazwyczaj każdy z rodziców chciałby go mieć. Sięgamy po niego powoli, ściągamy ze sklepowej półki, odwracamy by zobaczyć cenę na tylnej okładce i … odkładamy go z powrotem. Ceny poradników dla rodziców nie należą do najniższych. Zazwyczaj jest to kilkadziesiąt złotych za coś co tylko stoi na półce, a rodzice dzięki tej wspaniałej książkowej ozdobie czują się mądrzejsi.

Dla tych, którzy wolą bardziej praktyczne rozwiązania, nie podążają za zasadą „drożej, znaczy lepiej” Instytut Matki i Dziecka  wymyślił coś zupełnie nowego – „Poradnik Żywienia Dziecka w wieku od 1. do 3. roku życia”, który każdy rodzic już dziś pobrać może zupełnie za darmo odwiedzając stronę Instytutu.

Dlaczego powstał „Poradnik żywienia dziecka”?

Jedzenie ma szczególny wpływ na jakość naszego życia. Zwyczaje żywieniowe utrwalane w okresie płodowym oraz w pierwszych trzech latach życia są szczególnie ważne.

Co jest szczególnie niepokojące?

Instytut Matki i Dziecka w 2011 roku przeprowadził na grupie dzieci w wieku od 13 do 36 miesięcy badanie, które wykazało, że:

  • tylko 45,5% badanych dzieci miało prawidłowy wskaźnik masy ciała (BMI),
  • 27,5% dzieci cierpli na nadwagę i otyłość, lub wręcz przeciwnie ma znaczny niedobór masy ciała,
  • większość dzieci spożywa produkty mleczne, warzywa i owoce w zbyt małych ilościach,
  • dzieci jedzą zbyt dużo mięsa i wędlin,
  • dieta 80% dzieci była uboga w wapń i witaminę D,
  • 90% spożywa zbyt dużo soli, a 90% dzieci zbyt duże ilości cukru.

Co znajduje się w „Poradniku żywienia dziecka…”?

Oprócz porad związanych stricte z żywieniem dziecka, tłumaczy się tu także:

  • jakie umiejętności posiada maluch w wieku od 1. do 3. lat,
  • oraz jakie są zachowania i potrzeby żywieniowe dziecka w tym wieku.

Kolejnym działem są już „Podstawy żywienia dzieci” podpowiadające rodzicom to jakie produkty wybierać dla dziecka, ile dziecko powinno zjadać dziennie posiłków, jaka powinna być ich objętość i na koniec chyba najważniejsze, czyli jak gotować! „Poradnik” wychodzi w tej kwestii na przeciw oczekiwaniom rodziców, proponując w rozdziale ostatnim także przykładowe jadłospisy.

W publikacji znajdziecie także opis podstawowych problemów, błędów żywieniowych oraz wskazówki dotyczące postępowania u dzieci z nadwagą i niedowagą.

Forma

Prosta i przejrzysta.

Bogate ilustracje, proste i praktyczne wskazówki, przykładowe jadłospisy, porady, które faktycznie można wcielić w życie (utrzymywać 3-4 godzinne przerwy między posiłkami, posiłki dzieci powinny odpowiadać porą posiłkom rodziców, nie podawać dziecku przekąsek i słodkich napojów między posiłkami, ograniczyć czas karmienia do 30 – 35 minut, zachęcać dziecko do samodzielnego jedzenia, systematycznie wprowadzać nowe produkty, podczas posiłku nie należy też rozpraszać i zabawiać dziecka niepotrzebnie, i wiele, wiele innych).

Ciekawy zestaw opinii „W sieci” …

Minęło niewiele czasu od publikacji „Poradnika żywienia dziecka …”, wydanego przez Instytut Matki i Dziecka, a w internecie aż roi się od opinii na jego temat. O tym „sporze wśród polskich matek” pisze Anna Sarzyńska, dziennikarka Tygodnika Osobistych Opinii „W sieci”.

Na jakie opinie warto więc zwrócić uwagę?

W broszurze zabrakło wzmianki, że wskazane jest, by dziecko było dokarmiane matczynym mlekiem nawet do 2. roku życia. (…) Równocześnie jednak specjaliści uważają, ż enie ma idealnego momentu na odstawienie dziecka od piersi (…).

Całkowicie został przemilczany fakt, że rośliny są świetnym źródłem białka, (…) Nie ma ani słowa o mlekach roślinnych – sojowym, ryżowym, orkiszowym, gryczanym, migdałowym jako o alternatywie dla mleka krowiego. Ani słowa o negatywnym wpływie mleka krowiego, powszechnej nietolerancji laktozy, szkodliwym wpływie kazeiny. (…) Ani słowa o wegetariańskim żywieniu dzieci (…)

(…) To skandal, że w poradniku jest mowa o „podawaniu w dalszym ciągu mleka modyfikowanego typu junior”, a o karmieniu piersią autorzy się nie zająknęli. Warto byłoby o tym wspomnieć choć pro forma, bo to nie tylko zgodne z zaleceniami WHO, ale też logiczne. Jeśli się bowiem pisze o substytutach, to chyba najpierw trzeba byłoby wspomnieć o tym, co się próbuje tym „juniorem” zastąpić.

(…) Mleko modyfikowane dwa razy dziennie – to co najmniej dziwne … Czyżby sponsorem było Nestle?

(…) Rodzic, który przeczyta taki poradnik, może dojść do wniosku, że nie ma sensu karmić piersią (a nawet ja – mama butelkowa – sens widzę

źródło: „W sieci” (nr 5 ; 4 – 10 lutego 2013)

Jak podsumowuje Anna Szarzyńska, „moda na dłuższe karmienie stała się faktem (…). Szkoda tylko, że radykalizm karmiących naturalnie matek, przesłania czasem zdrowy rozsądek(…) Dla tych mniej zacietrzewionych, poradnik Instytutu Matki i Dziecka może okazać się cenną pomocą.”

Tego i my Wam życzymy, ostateczne decyzje należą przecież do Was – rodziców. A lektura poradnika tego, czy innego powinna tylko poszerzać Wasze horyzonty!

red. DRG