Portret psychologiczny taty Świnki Peppy

Pan Tata Świnka jest głową pewnej rodziny. Choć z pozoru rodzina to jak wiele innych, warto jednak na moment się przy niej zatrzymać. Jest bowiem coś, co sprawia, że postać Taty Świnki zasługuje na wyróżnienie. Coś, co odróżnia go od grona wielu dorosłych i budzi uznanie. Nad tym też właśnie pochylać się będzie niniejszy artykuł.

Rodzina Państwa Świnka to wspomniany już Tata Świnka, jego małżonka- Mama Świnka, a także dzieci- Świnka Peppa i mały George. Wszyscy zamieszkują w żółtym domku, położonym na pewnym niewiarygodnie stromym wzgórzu. Prowadzą zwyczajne życie, takie jak wiele innych rodzin, pełne codziennych spraw, zajęć, trosk, przygód, i dylematów. Oboje rodzice troskliwie wychowują swoje dzieci, starając się uczyć ich życia, pokazywać i tłumaczyć im świat. Świnka Peppa natomiast i jej młodszy brat, z uwagą tę wiedzę czerpią.

Wróćmy do Taty Świnki. Każdy, kto śledzi losy tej rodziny wie, że jest on łagodnym, zaangażowanym ojcem posiadającym wiele zalet. Stara się być oparciem dla swoich najbliższych, i chronić ich w różnych trudnych sytuacjach. Proszony o pomoc, nigdy nie odmówi, podejmie się wszelkich wyzwań, a nierzadko też, weźmie na siebie wszelkie niewygody. Jest więc typową „głową rodziny” dbającą o ład i porządek.

Im lepiej jednak poznajemy historię rodziny Świnek, możemy się przekonać, że nasz bohater, przy wszystkich swoich zaletach, bywa także… kompletnym gamoniem. Często wyrywa się do zadań, którym nie potrafi sprostać. Pragnąc podejmować ważne decyzje, i być odpowiedzialnym zalicza wpadki, pomyłki i gafy. Zdarza się więc, że bywa nieudolny, i często chcąc dobrze, to jednak wyprowadza własną rodzinę na manowce.

Świnka Peppa zaś to bystra, mała dziewczynka, która- jak to bywa z małymi „bystrzakami”- wszystko widzi. Zauważa, że to co mówią dorośli, czego uczą i czego wymagają, różni się nierzadko, od tego jak sami postępują. Momentalnie dostrzega ową niekonsekwencję i wszelkie potknięcia.

Zatem, jak logika nakazuje, a rozsądek podpowiada, Peppa nie omieszka poinformować taty, że ten gruby brzuszek ma dlatego, że na pikniku zjadł wszystkie ciasteczka, i to pomimo diety, o której tak często wspominał. Że pomylił drogę choć mówił, że świetnie czyta mapę, i przylepił naleśnika do sufitu, choć miał je podobno smażyć najlepiej.

Tutaj właśnie dochodzimy do tego, co stanowić ma istotę niniejszego artykułu, a mianowicie do sposobu, w jaki Tata Świnka reaguje, gdy Peppa przyłapuje go na błędach i niekonsekwencji. Co bowiem, w tak niezręcznej dla siebie sytuacji, mógłby zrobić Tata Świnka? Wielu rodziców chcąc chronić się przed wnikliwymi obserwacjami swoich nazbyt mądralińskich dzieci odwoła się do tego, co stanowi ich przewagę- do siły. „Nie wolno się tak odzywać”, „idź porysuj”, „bądź grzeczny”, „co to za zachowanie?”, i wiele, wiele podobnych. Część rodziców, choć sama ma takie wspomnienia z własnego dzieciństwa, nie umie powstrzymać się przed podobną reakcją. Próbuje w ten sposób zakryć własne zakłopotanie, i bezradność, a czasem maskuje tym także różne, własne, nieświadome lęki.

Wielu rodziców mogłoby się w tym miejscu uczyć od Taty Świnki, bowiem przyłapany, przyznaje Peppie słuszność. Ma on w sobie na tyle rozsądku, by poświęcić minutę, aby zastanowić się nad samym sobą. Potrafi także wykazać się wielką odwagą i przyznać do własnej niedoskonałości. Taka postawa będzie procentowała na przyszłość, bo uwiarygodnia nas w oczach dzieci. Rozmawianie z nimi o swoich słabościach i błędach, jest dla nich szalenie cenną lekcją. Uczy, że ma się do nich prawo, i że każdy może się czasem pogubić. Szczerość dorosłych odwzajemni się w szczerości i prawdomówności, gdy maluchy staną się nastolatkami. Uzyskana w ten sposób autentyczność sprawi, że zachowamy ze swoimi dziećmi bliski kontakt, oparty na wzajemnym szacunku i dialogu.

Dzieci uczą się świata poprzez swoje doświadczenie, układają go sobie logicznie, z wypadkowej tego, co słyszą i widzą. Więc jeśli zdarzy się, że to, co zaobserwują stać będzie w sprzeczności z tym, co wpajali im rodzice, wnioski które w nich pozostaną dotyczyć będą właśnie tego, co zobaczyli.

Starajmy się więc traktować nasze pociechy, jak rozsądne istoty, i zamiast szykować im odwet za ich spostrzegawczość, uczmy się dystansu do samych siebie. Dlatego też bierzmy przykład z pewnego niepozornego taty- Taty Świnki.

Magdalena Tymińska
psycholog