Późna ciąża – medycyna przychodzi z pomocą?

„Wcześniej” to słowo znienawidzone w temacie późnej ciąży. Jedni nie mogli, choć chcieli, inni nie chcieli choć mogli. Wszystkich ich łączy wspólna cyfra „40”, która bardzo często jest metą, jeśli chodzi o planowanie potomstwa – pierwszego, lub kolejnego.  Jest jednak nadzieja, nie wszystko stracone dla tych, którzy jednak się zdecydują!

Kilka kobiecych historii …

Nigdy nie byłabym dobrą matką …

– Zawsze przerażały mnie pieluchy, krzyk, to że nie będę mieć czasu dla siebie. Ogólna perspektywa posiadania dziecka wydaje mi się w porządku, ale raczej nie jest dla mnie. Dziecko zresztą byłoby ze mną nieszczęśliwe. – Ola (28 l.)

Nie mieliśmy czasu …

– Wcześniej było różnie, za dużo obowiązków, hobby, praca, o którą przecież tak trudno … a nam to wszystko przyszło tak łatwo. Czas zatrzymał się dla nas zaraz po studiach, później nie wiedzieć kiedy stuknęła nam czterdziestka. Teraz już pozamiatane … Zdawać by się mogło, że zrealizowaliśmy siebie, swoje marzenia, ale teraz czegoś brakuje … – mówi Marzena (41), która żałuje, że na dziecko nie zdecydowała się wcześniej.

Nie wychodziło nam przez lata …

– Na początku, kiedy nie mogłam zajść w ciążę, nie martwiłam się tym zbytnio. Dopiero teraz, to trwa już dwa i pół roku, zaczynam się martwić, hormonalnie wszystko jest ok, przynajmniej tak sądzi mój lekarz. Mój mąż oddał nasienie do badania i też wszystko jest w porządku. Nie mamy już pomysłu dlaczego tak się dzieje. Jest mi psychicznie bardzo ciężko, boję się, że potem będzie już za późno, boję się komplikacji … – Maja (32 l.)

A kiedy w końcu się udało …

 – Straciliśmy z mężem dziecko. Poroniłam w 6 miesiącu ciąży. Przyczyna nieznana, zwłaszcza, że podczas ciąży wszystko było w jak najlepszym porządku.Słyszałam wielokrotnie, że po poronieniu łatwiej będzie zajść ponownie w ciążę jednak dzieje się zupełnie inaczej … – Ania (29 l.)

Krótka lekcja anatomii

Każdy się jednak stara a wiedzę ma niewielką.  Na początek krótka lekcja anatomii.

Czytaj więcej tutaj: Czy na pewno wiecie o nich wszystko – krótka lekcja o kobiecej anatomii

20 – 35 rok życia

Wiele kobiet przed 20 rokiem życia, nie dojrzało jeszcze ani psychicznie, ani fizycznie do roli matki. Po 35 roku życia zaś może się okazać, że komórki jajowe już się wyczerpały. Kiedy więc najlepiej jest starać się o dziecko? Najlepszym wiekiem u kobiet jest 20 – 35 rok życia. Kobiety po 35 roku życia częściej nie ulegają zapłodnieniu, a zarodki wcale nie zagnieżdżają się w macicy, lub nie rozwijają się. Ryzyko poronienia, lub wystąpienia poważnych wad genetycznych u dziecka pojawia się już po 35 roku życia, wzrasta zaś gwałtownie po 40 roku życia.

Dlaczego tak późno?

Problem „późnych ciąż” narasta jednak z roku na rok. Pomijając przypadki kobiet, które z przyczyn niezależnych od siebie nie mogły urodzić dziecka „powodów należy szukać nie tylko w mozolnym poszukiwaniu odpowiedniej pracy, ale i w trudzie jaki wiąże się ze zdobywaniem odpowiedniej pozycji społecznej” – tak sytuację tłumaczą eksperci. Jenak czy przyczyny związane są tylko z życiem zawodowym i pozycją społeczną?

– Coraz więcej kobiet po prostu boi się macierzyństwa. Boi się nie tylko wyzwań jakie stawia macierzyństwo, ale i utraty kobiecości. Macierzyństwo postrzegane jest coraz częściej jako konieczność rezygnacji ze swoich planów, aspiracji. – mówi zaprzyjaźniona z portalem mama w średnim wieku.

Choć nie można całkowicie zaprzeczyć obawom młodych kobiet, warto podkreślić, że to jak życie przyszłej mamy będzie wyglądało zależy w dużej mierze od niej, od przyszłego taty, oraz bliskich, którzy często poprzez swoją pomoc pomagają młodym rodzicom na realizację swoich planów. Czy wobec powyższego warto więc rezygnować z rzeczy tak wspaniałej jak posiadanie dziecka tylko dla świętego spokoju, ze względu na swoje obawy, lub dla realizacji swoich planów zawodowych, które przecież w przeciwieństwie do biologii kobiecego ciała mogą zaczekać? 

Na ratunek przybywa medycyna?

Dla kobiet, które na dziecko decydują się później, po 40 roku życia, lub wcześniej z różnych względów nie mogły zajść w ciążę, z pomocą nadchodzi medycyna.

  • badanie AMH na ratunek przy podjęciu decyzji – (nazwa odnosi się do hormonu antymulerianowskiego) określa u kobiety rezerwę jajnikową oraz jakość pozostałych komórek jajowych poprzez pobranie krwi. Jego wartość mniejsza niż dwa, powinna skłonić kobiety planujące zajście w ciążę do udania się profesjonalnej kliniki zajmującej się niepłodnością. Choć wynik ten informuje o upośledzeniu funkcji rozrodczych jajników nie jest wyrokiem. Dla kobiety jest jeszcze szansa na zajście w ciążę, warto jednak by zdecydowała się na nią jak najszybciej. Badanie to powinno być wykonywane co rok w przypadku kobiet, które zajście w ciążę odkładają na później. Koszt takiego badania to ok. 100 – 150 zł.
  • in vitro – procedura ta wiążę się z około 10 wizytami w klinice. a także z kilkukrotnym pobraniem krwi z komórek jajowych. Procedura ta polega na pobraniu igłą z jajników komórek jajowych, które następnie umieszczane są wraz z plemnikami w specjalnym inkubatorze, gdzie dochodzi do ich połączenia i hodowli zarodków przez trzy do pięciu dni. Zazwyczaj tylko sześć z tych komórek jest zapładnianych. Dzięki specjalnemu systemowi obserwuje się i kontroluje dalszy rozwój zarodków, po czym jeden z nich specjalnym cewnikiem podaje się do jamy macicy. O losie pozostałych zarodków decydują rodzice. Ze względu na przebieg procedury, oraz względy dalszego postępowania z zarodkami, choć dla wielu jest ona prawdziwym cudem i zbawieniem, niektórzy ze względów etycznych nie decydują się na wybór tej metody zapłodnienia.

red. DRG