Tarapaty mamy i taty – czyli kiedy udać się do psychologa …

Każdy człowiek posiada swoją indywidualną konstrukcję psychiczną. Na to, jak została ona ukształtowana wpływ miało całe mnóstwo czynników: wrodzony temperament, wychowanie, więzi i relacje z najbliższymi, a także różne życiowe wydarzenia. Wielość tych czynników powoduje naszą niepowtarzalność, determinuje naszą osobowość i to, jak funkcjonujemy w codziennym życiu. Tak, jak możemy być więc różni między sobą, tak różne też mogą być powody dla których decydujemy się na spotkanie z psychoterapeutą.

Także w kontekście pojawienia się dziecka, w przeżyciach rodziców, mogą uruchomić się różne nastroje (część z nich opisuje artykuł Depresja poporodowa taty? Myślałby kto!). Naturalnie, nie wszystkie powinny stać się powodem konsultacji z psychologiem, jeżeli jednak w znacznym stopniu zaczynają one utrudniać codzienne funkcjonowanie, zdominowały pozostałe doświadczenia emocjonalne, pogorszyły relacje z najbliższymi i znacznie zaburzyły toczące się aktualnie życie, to znak, że być może dzieje się już coś niepokojącego.

Dziecko, to wydarzenie w życiu człowieka, które może zburzyć równowagę psychiczną na wszystkich trzech etapach: tj. planowania, oczekiwania i wtedy, gdy pojawia się już ono na świecie. Niniejszy artykuł w żadnym wypadku nie wyczerpuje tematu, a jedynie dotyka poszczególnych jego zagadnień. Im właśnie spróbujemy się za chwilę przyjrzeć.

Ciąża zbyt upragniona

Nie wszystko da się w życiu przewidzieć i zaplanować. Wiedzą o tym zwłaszcza te pary, które w pewnym momencie życia podejmują decyzję o powiększeniu rodziny, a u których wiele kolejnych miesięcy starań, nie przynosi upragnionych efektów. Zmaganie się z takim doświadczeniem bywa dodatkowo trudniejsze, jeżeli badania lekarskie wykluczają organiczne pochodzenie zaistniałych kłopotów.

Można się więc spodziewać, że przedłużające się trudności z poczęciem potomka, będą miały swoje odbicie w samopoczuciu rodziców. Z czasem możliwe jest u nich obniżenie podstawowego nastroju, pojawić się mogą stany smutku i przygnębienia, a także niemożność odczuwania radości, szczęścia, czy satysfakcji z codziennych spraw. Niekiedy zauważalne będzie też zobojętnienie, oraz spowolnienie tempa procesów psychicznych albo ruchowych. Pojawić się mogą zaburzenia rytmów biologicznych, przede wszystkim rytmu snu i czuwania, w postaci spłycenia i skrócenia snu nocnego lub odwrotnie, przejawiające się nadmierną sennością, także w ciągu dnia. Osoby o nasilonych objawach mogą odczuwać również spowolnienie tempa myślenia, wrażenie niesprawności intelektu, i osłabienie pamięci.

Kryzys psychiczny nie zawsze przejawia się spadkiem formy i ogólnym osłabieniem funkcjonowania, często może on przybierać zupełnie odwrotną postać, i występować jako zniecierpliwienie, rozdrażnienie, lub gniewny nastrój.
Warto także wspomnieć, że kryzys może mieć swoje odbicie w podwyższonym poziomie lęku i nadmiernej koncentracji na własnych przeżyciach. Współtowarzyszyć mogą wówczas niepokoje o własne zdrowie, fantazje o ukrytych w ciele chorobach, a czasem wręcz realnie odczuwane zespoły bólowe.

Kiedy wdzierają się takie stany, warto na jakiś czas odłożyć starania o dziecko, aby odzyskać dobre samopoczucie i wyciszyć skołatane nerwy. Wydarzenia nad którymi nie mamy bowiem kontroli, potrafią wpędzać w tak silne emocje, że ich przebieg i dynamika, szybko mogą zapanować nad całym naszym życiem. Dlatego warto jest wówczas, w pierwszej kolejności opanować chaos, który zdominował codzienne funkcjonowanie.

Podobnie jest w sytuacji, kiedy starania o dziecko niemal w całości zaczynają determinować życie partnerów. Z chwilą, gdy pomału wszystko dookoła zaczyna ustępować miejsca staraniom o dziecko, należy zastanowić się, czy panująca wówczas atmosfera jest jeszcze w ogóle sprzyjająca? Zdarza się, że partnerzy w całości podporządkowują życie seksualne dyscyplinie związanej z cyklem owulacji, dokonują także reform w codziennej diecie, obyczajach, przyzwyczajeniach, rytuałach czy zainteresowaniach. Słowem- rewolucja totalna. W takie skrajności częściej popadają kobiety, mężczyźni ulegają temu szaleństwu raczej pod wpływem nacisków ze strony partnerek. Tak bezgraniczne podporządkowanie życia obojga partnerów szybko może ich wypalić, stając się powodem narastających napięć i konfliktów między nimi.

Dobrze jest wówczas zatrzymać się na moment, by złapać oddech i spojrzeć na całość z dystansu. Właśnie w takich chwilach pomocna może okazać się konsultacja z psychologiem. Poza redukcją napięcia, takie spotkanie może stać się okazją do głębszego zrozumienia tematu. Bywa bowiem, że towarzyszące całej tej pogoni za dzieckiem emocje, przykrywają mnóstwo bardzo głębokich przeżyć; nadziei, tęsknot, lęków i pragnień. Próba interpretacji i przypisania im głębszych znaczeń, może wnieść więcej spokoju w dalszych realizacjach powiększania rodziny.

Dzidziuś fatalista

Wymienione powyżej objawy są klinicznym obrazem depresji. Jeżeli ciąża, lub narodziny dziecka powodują samopoczucie, takie jak jest tam opisane, to należy poważnie rozważyć ofertę pomocy psychologicznej. Warto uczynić to z dwóch fundamentalnych powodów: po pierwsze dla zachowania własnego zdrowia, i po drugie z troski o dziecko, które od pierwszych chwil życia uczy się nastrojów matki.

Przeżycia związane z ciążą i przyjściem na świat nowego członka rodziny dotykają często zaskakujących miejsc w naszej własnej historii. Do tego przeorganizowanie dotychczasowego życia, perspektywa odpowiedzialności, ostateczne rozstanie z własnym dzieciństwem, brak wzorców we własnej rodzinie, lęk, przerażenie i wiele, wiele innych powodów, mogą przyczyniać się do pogorszenia samopoczucia. Jeżeli więc rodzice czują, że ich uczucia rozmijają się z ogólnie przyjętym wyobrażeniem, a jedyna wizja rodzicielstwa, jaka im się wyłania kojarzy się bardziej z ich własną zagładą, to sygnał, że należy na poważnie rozejrzeć się za ofertą psychologicznego wsparcia.

Przyczyny tak katastroficznej wizji mają swoje podłoże w bardzo indywidualnych doświadczeniach. Aby je okiełznać, trzeba podjąć próbę cofnięcia w czasie i dotarcia do tych zranionych miejsc, z których pochodzi dzisiejsze samopoczucie. Pocieszeniem powinno być więc to, że przeżywane pogorszenie samopoczucia nie jest nieodwracalne, a wizja unicestwienia przez własne dziecko jest jedynie mroczną fantazją. Troskliwe i wyrozumiałe pochylenie się nad własną przeszłością i tamtym dzieckiem ze wspomnień, stwarza szansę na utworzenie tu i teraz dobrej i wartościowej więzi.

To którą kozetkę wybrać?

Zanim udamy się do specjalisty, warto rozeznać się w temacie, by podjąć najodpowiedniejszą do swoich potrzeb decyzję. Po pierwsze dobrze jest zastanowić się, jaka forma wsparcia byłaby w danym momencie najbardziej wskazana: terapia indywidualna, któraś z form pomocy grupowej (grupa wsparcia lub psychoterapia grupowa), czy może psychoterapia dla par i małżeństw.
Obecnie możliwości jest całkiem sporo, w zależności oczywiście od miejsca zamieszkania. Generalnie, im bliżej wielkich aglomeracji, tym większy wybór i łatwiejszy dostęp do profesjonalnej pomocy.

Osoba decydująca się na wizytę u psychologa, w pierwszej chwili może mieć wrażenie nadmiaru pojęć, teorii, założeń, czy narzędzi. Wynika to z faktu, że w psychoterapii istnieje kilka głównych nurtów, które faktycznie różnią się między sobą myśleniem o problemach, oraz w swoich założeniach dotyczących stylu i metody wsparcia. Należy w tym miejscu podkreślić, że nie ma psychoterapii bardziej lub mniej leczącej, lepszej czy gorszej. Mimo różnic, wszystkie nastawione są na profesjonalne udzielanie wsparcia osobom w kryzysie.

Dokonując wyboru możemy kierować się między innymi nurtem, w jakim pracuje dany psychoterapeuta. Większość prywatnych gabinetów umieszcza na swoich stronach informacje o podejściu teoretycznym, kompetencjach zawodowych i doświadczeniach osób tam pracujących. Warto zwrócić uwagę na kwalifikacje osoby do której się wybieramy, oraz na to, czy superwizuje ona swoją pracę. Jeżeli coś budzi nasze wątpliwości, zawsze jest miejsce na uzyskanie niezbędnych informacji w czasie konsultacji. Warto też zaufać własnej intuicji. Praca terapeutyczna odbywać się będzie w oparciu o tzw. „przymierze terapeutyczne”, czyli o relację szczególnego zaufania, które z czasem powstanie. Zazwyczaj już po pierwszym spotkaniu, wiele osób jest w stanie stwierdzić, czy dany psychoterapeuta wzbudził ich przekonanie, i czy nawiązanie z nim przymierza będzie możliwe.

Podsumowując

Niektóre osoby zgłaszając się po wsparcie mówią, że niemal od zawsze szły przez życie, z jakimś „zalegającym” wewnątrz tematem. Porównują go do kamyka w bucie, z którym właściwie da się maszerować, tyle że mało wygodnie. Czasem u takich osób dziecko bywa lekiem na całe zło. Rozpływają się w uczuciach miłości, odzyskują poczucie sensu, przewartościowują swój dotychczasowy świat. Ale zdarza się też, że owo doświadczenie sprawia, że kamyk w bucie uniemożliwia dalsze kroki. W tym sensie dziecko przyczynia się do nasilenia kryzysu, z którym należy się wówczas profesjonalnie rozprawić.

Inaczej bywa, gdy dziecko jest upragnione i wyczekiwane, a z chwilą rosnącego brzucha, lub już po narodzinach, z zaskoczeniem odkrywamy, że nie umiemy się nim cieszyć. Chwilowe wahnięcia nastroju należą do normy, jeżeli jednak uczucie przygnębienia przedłuża się, to także mówimy już o wskazaniu do profesjonalnej konsultacji.

Pojawienie się dziecka jest szczególnym momentem w życiu każdego, świeżo upieczonego rodzica. Jest to wydarzenie, w którym bez wątpienia, tkwi wielki potencjał. Jeżeli się to dostrzeże, można stać się uczestnikiem wyjątkowego doświadczenia, jakim jest budowanie relacji z dzieckiem, a także mieć istotny współudział w „powstawaniu” człowieka.

Magdalena Tymińska
psycholog