„Renifer Niko ratuje święta”

Część druga opowieści o wesołym Reniferku właśnie trafiła do kin. Opowieści o reniferach, mikołajach i elfach to świetne narzędzie do przedstawienia dziecku tego, na czym polega atmosfera świąteczna. Kino w tej kwestii, jak co roku, jest świetnie przygotowane do rozbudzania apetytów na wspólne świętowanie. Niko jest świetna okazją, aby spędzając wspólnie czas, być świadkiem ciekawej historii.

Mama Niko wychowuje samotnie swojego jedynego synka. Taty nie widziała odkąd mały reniferek się urodził, był on bowiem członkiem Powietrznej Eskadry Świętego Mikołaja. Niko wierzy jednak, że nauczy się latać i stanie się kiedyś bohaterem, jak jego tata. Ciężkie ćwiczenia dają początkowo małe efekty, a do tego historię komplikuje wataha wilków, które chcą popsuć święta. Zadania ratunku całej sytuacji  podejmie się Niko.

Strona techniczna animacji osiągnęła najwyższy poziom, dzięki współpracy profesjonalistów z Danii, Niemiec, Finlandii, Irlandii.  Do tego zdobyte nagrody są dowodem najwyższej jakości (główna nagroda od Jury Filmów Dziecięcych w Amsterdamie w roku 2008, film roku 2009 w Finlandii). W tworzeniu polskiej wersji językowej pomogli: Jarosław Boberek (Julius), Anna Dereszowska (Wilma), Agnieszka Dygant (Eśka), Piotr Fronczewski (czarny wilk). Taka obsada zadowoli nawet najbardziej wymagające pary uszów.

Warto obejrzeć część pierwszą, przed wybraniem się do kina na równie ciekawą część drugą, a i rodzice, którzy chcą nauczyć swoje dzieci kierowania się najszlachetniejszymi ideami, mają do tego okazję jeszcze przed świętami.

Paulina Krupska