Rodzicielstwo bliskości

Rodzicielstwo bliskości jest stylem wychowania zgodnym z naturą człowieka i jego potrzebami. Wychowaniu temu towarzyszy myśl, iż dziecko tworzy z rodzicami silną więź emocjonalną, która ma wpływ na jego rozwój i dalsze życie.  Czym dokładnie jest „rodzicielstwo bliskości” i na jakich zasadach się opiera? 

 

Termin „rodzicielstwo bliskości” (ang. attachment parenting) został utworzony przez amerykańskiego pediatrę Williama Searsa. Teoria opiera się na założeniu, iż dziecko instynktownie poszukuje bliskiego kontaktu z opiekunem, który pozwala mu poczuć się bezpiecznie – warunkując jego prawidłowy rozwój emocjonalny i fizyczny. Dlatego też rodzice powinni być wrażliwi i emocjonalnie otwarci, by zbudować z dzieckiem bezpieczny styl przywiązania. Rodzicielstwo to polega na właściwym reagowaniu na potrzeby dziecka oraz byciem wrażliwym na sygnały, które do nas wysyła (co pozwala na lepsze zaspokojenie jego potrzeb, gdyż kontakt rodzic-dziecko przebiega sprawniej). Im lepiej rodzic pozna swoje dziecko, tym efektywniejsze będzie kształtowanie się jego charakteru.

Opisywany styl wychowania nie jest nowo powstałym zbiorem zasad; jest to bowiem sposób, w jaki ludzie od tysięcy lat instynktownie wychowywali swoje dzieci. Rodzicielstwo bliskości możemy zatem nazwać powrotem „do korzeni” – zwłaszcza w dobie mnóstwa, często sprzecznych informacyjnie, poradników dotyczących wychowywania dzieci.

„Rodzicielstwo bliskości” opiera się na ośmiu „narzędziach bliskości”, stanowiących wskazówki, w jaki sposób przygotować się do rodzicielstwa i pełnić rolę rodzica.

1. Przygotuj się do ciąży, porodu i rodzicielstwa

Warto zbierać jak najwięcej informacji o ciąży, porodzie naturalnym oraz tym, w jaki sposób najlepiej jest wychowywać dziecko.

Poród jest momentem niezwykle istotnym dla dziecka i jego rodziców – warto zadbać, aby od pierwszych chwil życia dziecko mogło przebywać z nimi w bliskim kontakcie, „skóra do skóry”. Potrzeba bliskości jest naturalna i powinna być zaspokojona możliwie jak najlepiej – da to dziecku poczucie bezpieczeństwa, a opiekunom pozwoli na okazanie uczuć i naturalne kształtowanie się więzi emocjonalnej z nowo narodzonym potomkiem.

2. Karm z miłością i szacunkiem 

Karmienie naturalne pozwala matce na lepsze odczytywanie sygnałów wysyłanych przez dziecko. Kobiece mleko zawiera wszystkie składniki potrzebne rozwijającemu się organizmowi niemowlęcia – wzmacnia jego odporność oraz zapewnia witaminy i minerały.

Ważne jest, by karmienie traktować jako coś naturalnego – i jednocześnie wyjątkowego.

Jeśli kobieta nie może karmić piersią z powodów medycznych – warto pamiętać, iż karmienie butelką również powinno odbywać się z szacunkiem i winno być pełne pozytywnych uczuć.

3. Reaguj z wrażliwością 

Należy zawsze reagować na płacz dziecka. W początkowym okresie życia jest to jedyny sposób, w jaki dziecko może zakomunikować swoje potrzeby. W związku z tym płacz będzie oznaczał zarówno „jestem głodny”, jak i „przytul mnie”, czy „boli mnie brzuszek”. Nigdy nie należy złościć się na dziecko – przecież takie maleństwo nie może być złośliwe – płaczem próbuje jedynie przekazać rodzicom, że któraś z jego potrzeb powinna być zaspokojona. I właśnie z tego powodu tak ważne jest dobre odczytywanie sygnałów dziecka – pozwoli to na szybszą prawidłową rekację, co ograniczy płacz dziecka do minimum.

 

4. Zapewnij odżywczy dotyk 

Warto poświęcać niemowlęciu jak najwięcej czasu i uwagi. Przytulanie, głaskanie, rozmowa – są bardzo ważne dla jego rozwoju. Warto w ramach tego wypróbować masaż dla dzieci lub noszenie w chuście.

5. Zapewnij bezpieczny sen, pod względem fizycznym i emocjonalnym 

Aby sen dziecka przebiegał prawidłowo – muszą być zaspokojone wszystkie jego potrzeby. Dziecko powinno być także zrelaksowane i czuć się bezpiecznie – warto przed snem wykąpać dziecko – oczywiście jedynie, jeśli sprawia mu to przyjemność i uspokaja.

Polecane jest również spanie razem z dzieckiem – jest to szczególnie ułatwienie dla karmiących matek, które dzięki temu mogą bez przemieszczania się karmić swoje dziecko w łóżku.

6. Zapewnij stałą, pełną miłości opiekę 

Punkt ten jest rozwinięciem trzeciego i czwartego: należy obserwować dziecko i odpowiednio reagować. Przede wszystkim nie należy stosować metody „niech dziecko się wypłacze” – pozostawienie go samemu sobie powoduje, że czuje się niepewnie i osłabia się jego zaufanie do rodziców. Takie zachowanie, mimo że wiele osób uznaje je za wygodne, przynosi jedynie straty! Płacz jest domaganiem się zaspokojenia jakiejś potrzeby, nie manipulacją. I właśnie do tego zdania powinni zastosować się wrażliwi, odpowiedzialni rodzice.

7. Praktykuj pozytywną dyscyplinę 

Wychowanie w duchu bliskości powoduje, iż dziecko rozwija się w przyjaznej atmosferze, czując miłość, akceptację i szczęście. Takie dzieci są bardziej dojrzałe i poukładane niż te wychowane „bezstresowo” lub wręcz przeciwnie – w nieustannym stresie.

Nikt nie jest idealny, rodzicom również zdarzają się chwile słabości – jednak nigdy nie należy dopuszczać się przemocy wobec dzieciom! Bicie, obrażanie, krzyk – nie są odpowiednimi metodami wychowawczymi i bardzo negatywnie wpływają na psychikę dziecka (a może także rodziców?).

Od najmłodszych lat należy dziecku tłumaczyć wartości pozytywne oraz wyjaśnić, na czym polegają związki przyczynowo-skutkowe. Dzięki temu będziemy w stanie wytłumaczyć dziecku zasady, bez jakiegokolwiek użycia siły bądź krzyku – co z pewnością będzie metodą przynoszącą długofalowo więcej korzyści.

8. Dąż do równowagi w życiu osobistym i rodzinnym

Nie należy zaniedbywać również swoich potrzeb. Często „dla dobra dziecka” zapominamy o naszych pasjach, a nawet o tym, jak ważne jest okazywanie uczuć partnerowi. Szczęśliwa rodzina to nie tylko związek rodzic-dziecko… są to także pozytywne relacje między rodzicami.

Wskazówki dr Sersa warte są zgłębienia i określenia tych, które odpowiadają wybranemu przez nas sposobowi wychowania. Należy pamiętać, że ważna w życiu jest równowaga – dotyczy to także rodzicielstwa: nie jesteśmy w stanie być idealni, lecz powinniśmy nieustannie dążyć do tego, by być jak najlepszymi.

Sylwia Kuklińska