Rola pierwszej klasy w kształtowaniu „szkolnych przyzwyczajeń”

Wielu z nas nie pamięta tego, czego i w jaki sposób uczyliśmy się w pierwszej klasie. Nie pamiętamy czy potrzebowaliśmy pomocy rodziców, czy zadania wykonywane w szkole i w domu były tak proste, że ta pomoc nie była nam potrzebna. Ci, którzy pamiętają zazwyczaj podobnie wyobrażają sobie teraźniejsze „szkolne początki”. Program w szkole podstawowej oraz metody nauczania uległy jednak zmianie w znaczny sposób. Po latach wprowadzania  i obowiązywania tych zmian w wielu rodzicach wyrosło pewne przekonanie: na początku nauka to „pikuś” przecież to tylko pierwsza klasa…

Warto jednak uświadomić sobie to, że początki szkolnej przygody, choć merytorycznie proste są dla dziecka najważniejsze. W tym okresie bowiem uczy się podstawowych przyzwyczajeń, które mają wpływ na jego dalszą edukację.

Przyzwyczajenia

Przyzwyczajenia, których uczy się dziecko w klasie pierwszej to:

  • Obowiązkowość,
  • Systematyczność,
  • Odpowiedzialność,
  • Samodzielność w nauce,
  • Samodzielność w zdobywaniu wiedzy,
  • Chęć, lub niechęć do nauki i szkoły.

Systematyczność

Wpływ na kształtowanie tej cechy ma organizacja pracy dziecka, a w tym:

  • czasu na odrabianie lekcji,
  • atmosfery w czasie nauki,
  • miejsca do pracy.

Szczególnie ważne jest by dziecko codziennie odrabiało lekcje o stałej porze. Nie chodzi tu o konkretną godzinę, czyli: wracamy ze szkoły o 13, lekcje odrabiamy o 16:30. Chodzi o uporządkowanie cyklu dnia. Wiadome jest przecież, że w dzisiejszych czasach pierwszaki nie muszą mieć codziennie lekcji od godziny 8:00 do 13:00, ale zdarzają się także i „popołudniowe zmiany”. Dodatkowe zajęcia przed, lub po szkole także uniemożliwiają ustalenie jednej i tej samej godziny na odrabianie lekcji.

Ustalcie więc (przykładowo), że każdego dnia, nie zależnie od pory powrotu ze szkoły, czy zajęć dodatkowych w pierwszej kolejności przez około godzinę spędzacie czas razem rozmawiając, lub spożywając wspólny posiłek i odpoczywacie, potem przychodzi pora na odrabianie lekcji.

Codzienna praca– niezależnie od tego, czy dziecku została zadana praca domowa, czy nie – ważna jest by nauka w domu „weszła dziecku w krew”. Nawet jeśli nauczyciel nie zadał pracy domowej warto chociaż na chwilę „przysiąść” np. do zadań, które wcześniej dla dziecka były problematyczne, lub po prostu do czytanki. Nie musi być to bardzo długi czas – chodzi w tym bardziej o rytuał.

Miejsce pracy i organizacja

Kolejnym ważnym czynnikiem mającym wpływ na jakość nauki dziecka jest odpowiednio zorganizowane miejsce do pracy. Miejsce to powinno być:

  • uporządkowane (bez zbędnych przedmiotów odwracających uwagę dziecka),
  • z dala od hałasu,
  • właściwie oświetlone.

Krzesło, na którym siedzi dziecko powinno być wygodne.

Przedmioty odwracające uwagę dziecka od właściwych obowiązków to nie tylko rzeczy, które nie są związane ze szkołą, ale także te, które pozornie są dziecku potrzebne. Na przykład: zbyt duża ilość rzeczy w piórniku szkolnym może powodować dezorientację podczas wykonywania pewnych zadań ponieważ dziecko bardziej będzie skupiać się na wyborze koloru kredki (mając ich zbyt dużo), lub czy zadanie wykonać mazakiem, kredką, czy błyszczącym cienkopisem.  Warto więc nie dać się naciągać „niezbędnikom” proponowanym przez sklepy, ale kupić to co faktycznie doradzi nauczyciel.

Rodzice

W czasie odrabiania lekcji nie muszą siedzieć z dzieckiem przy biurku. Powinni być jednak do dyspozycji dziecka. Siedzenie przy biurku i odrabianie lekcji to dla dziecka nowość, dlatego może mieć ono problemy z:

  • organizacją czasu pracy,
  • przeczytaniem poleceń,
  • zrozumieniem zadanej pracy domowej.

Rola rodziców nie powinna więc polegać na wyręczaniu dziecka w odrabianiu lekcji, które być może okażą się zbyt trudne, niezrozumiałe, ale na dyskretnej pomocy i ukierunkowaniu na właściwy tok myślenia.

Ważne jest także to, by doradzić dziecku najlepszą organizację pracy, na przykład: od których zadań rozpocząć odrabianie lekcji, kiedy zrobić sobie przerwę.

„Zobaczysz! Pani w szkole Ci pokaże!”, „Ta Twoja nauczycielka chyba nie jest zbyt rozgarnięta!”

Wszelkie zastrzeżenia co do funkcjonowania szkoły, czy do pracy nauczyciela nie powinny być komentarzami wypowiadanymi przy dziecku. Dziecko zinterpretuje to na swój sposób i wykorzysta to w dogodnej dla niego sytuacji, nie do końca rozumiejąc o co nam – Rodzicom w danej chwili chodziło. Co gorsza takie wypowiedzi mogą przyczynić się do niechęci wobec szkoły, a później do nauki, a przecież nie taki jest nasz cel …

Nie warto też straszyć dziecka: strasznym nauczycielem z fizyki, który uczył dziadka, okropnie trudnymi klasówkami z historii, z którymi nie radził sobie wujek itp.

Dziecko może zakodować z tych komunikatów: niechęć do szkoły, to, że jego nauczyciel z fizyki na pewno będzie groźny, a co za tym idzie na pewno i sam przedmiot jest nieprzyjemny, lub, że historia to coś z czym nie radził sobie nawet wujek, więc na pewno jej nauka będzie bardzo ciężka i męcząca.

Mamo, Tato … boli mnie czubek ucha!

Po pewnym czasie, kiedy nasz początkujący uczeń będzie miał zacząć odrabianie lekcji, spotkamy się z wieloma wymówkami. Na początku wszystko stanowi atrakcję – jest ciekawe, nowe, niepoznane. Jednak zaraz po pierwszych trudnościach pojawiają się i pierwsze zniechęcenia, na które Rodzic powinien zareagować we właściwy sposób.

Oto niektóre z najczęstszych sytuacji:

  • Tato, jestem zmęczony! – nie zmuszaj do dalszej pracy, zrób dziecku przerwę, podczas której wywietrzycie pokój oraz wykonacie kilka ćwiczeń ruchowych.
  • Tato, boli mnie czubek ucha! – zareaguj i znajdź przyczynę złego samopoczucia; spróbuj ustalić czy nie jest to obrona przed zadaniem, które przerasta siły dziecka, lęk przed sprawdzianem, brak wiary we własne możliwości; jeśli okaże się, że jest to obrona przez jedną z w/w rzeczy podnieś dziecko na duchu, przeanalizuj z nim trudne zadanie, wytłumacz polecenie i nakieruj na właściwy tok myślenia; jeśli chodzi o klasówkę wytłumacz, że to sprawdzenie jego umiejętności, a nie zawody z koleżanką, czy usatysfakcjonowanie nauczyciela, Mamy, lub Ciebie.
  • Tato, a wiesz, że w naszej klasowej lampce spaliła się dzisiaj żarówka? – jeśli dziecko zagaduje Cię na inny temat, żartem naprowadź je na temat nauki, obiecaj jednak, że na pewno po skończeniu lekcji porozmawiacie o tym ciekawym zdarzeniu (koniecznie dotrzymaj obietnicy!).
  • Tato, nie rozumiesz, mam za dużo zadane, przecież nie zdążę tego wszystkiego zrobić! – razem zaplanujcie plan pracy, zapewnij dziecko, że właściwa organizacja czasu pracy pozwoli mu zrobić wszystko; nawet jeśli dziecko ma dużo zadane pamiętajcie o przerwie w nauce jeśli o niej zapomnicie, dziecko zapamięta odrabianie większej ilości lekcji jako coś nieprzyjemnego i w przyszłości, w podobnej sytuacji reagować będzie negatywnie.

red. DRG