Rozprawiamy się z mitami o karmieniu piersią!

kamienie piersiąTeorii krążących wokół karmienia piersią jest wiele. Jedne prawdziwe potwierdzone są przez badania naukowe, inne wynikają z wieloletnich praktyk, które przez swoją skuteczność także zyskały miano „prawd”, wśród nich są jednak także bajki i mity … oto te najpopularniejsze: 

Karmienie piersią musi boleć

Nie musi i wręcz nie powinno boleć. Jeśli boli to znaczy, że mamy do czynienia z nieprawidłową techniką ssania i często wystarczy korekcja techniki a piersi przestaną boleć podczas karmienia. Pamiętajmy, że nieprawidłowa technika ssania prowadzi do uszkodzenia brodawki, które jest efektem niepożądanym. Jeśli mama nie jest przekonana, co do prawidłowości techniki, albo nie wie, co ma zrobić powinna zwrócić się o pomoc do doradcy laktacyjnego.

Mama musi pić mleko (bawarkę), aby móc karmić dziecko

Picie mleka nie ma żadnego wpływu na produkcję pokarmu kobiecego, jest to po prostu płyn jak każdy inny. Wystarczy nawadniać organizm w ilości odpowiedniej dla danej osoby i mleko będzie się produkować. A to ile jego będzie zależy przede wszystkim od prawidłowej techniki i częstotliwości przystawiania dziecka do piersi, a nie od rodzaju dostarczanego płynu.

Mama karmiąca powinna być na restrykcyjnej diecie!

Jeśli mama nie jest alergikiem nie musi stosować żadnej szczególnej diety. Powinna przede wszystkim jeść produkty lekkostrawne. Oprócz wykluczenia kilku produktów, które mają działanie silnie uczulające (nieprzetworzone mleko, miód, orzechy, kakao, truskawki, owoce cytrusowe) i ograniczenia owoców pestkowych i produktów wzdymających (kapusta, groch, kalafior), nie ma potrzeby zmieniać specjalnie diety mamy karmiącej. Mama karmiąca piersią musi być przede wszystkim rozsądna i jeść wszystko z umiarem. Dieta mamy powinna być urozmaicona, bogata w witaminy i minerały niezbędne zarówno dla niej, jak i dla dziecka. Należy zwrócić uwagę na stopniowe wzbogacanie diety, nie wprowadzając równocześnie kilku nowych produktów. Wówczas w razie reakcji alergicznej mama będzie wiedziała na jaki produkt powinna uważać.\

Po cięciu cesarskim nie ma mleka

Mleko wytwarzane jest w organizmie kobiety już od 16 – tego tygodnia ciąży. Produkcja mleka wzrasta po wydaleniu łożyska, a przystawianie noworodka do piersi pobudza ją jeszcze bardziej. W prawidłowej laktacji nieważny jest rodzaj porodu, ale wczesne przystawienie dziecka do piersi

Miękkie piersi to puste piersi

Miękkie piersi świadczą o tym, że laktacja się unormowała. Po zakończeniu nawału pokarmu piersi dostosowują produkcję mleka do potrzeb dziecka. Jeśli apetyt malucha wzrośnie i malec zacznie się domagać karmienia częściej i będzie ssać dłużej, to po paru dniach produkcja mleka wrośnie i piersi znowu mogą być przepełnione. Po czym sytuacja się unormuje i piersi znowu staną się miękkie.

Mleko mamy nie jest w pełni wartościowe, bo dziecko ciągle chce ssać!

Mleko mamy jest lekkostrawne i nie pęcznieje w żołądku jak mieszanka mleczna, dlatego dziecko ma prawo szybko czuć się głodne. Ale pamiętajmy, że chęć ssania nie musi być wcale spowodowana głodem, maluszek przy piersi zaspakaja także potrzebę bezpieczeństwa i kontaktu z mamą, które są bardzo ważne dla jego rozwoju.

Dziecko wolno przybiera na wadze, więc nie powinno być karmione piersią albo powinno być dokarmiane

Jeśli dziecko nie jest ospałe, ssie chętnie i nie jest karmione rzadziej, niż co 2 – 3 godziny nie ma sensu ważenie go przy okazji każdego karmienia. W pierwszych 3 miesiącach maluch karmiony mlekiem mamy powinien przybierać miesięcznie 700 – 900 g, w kolejnych 3 miesiącach, około 500 g. Pamiętajmy jednak, że przyrost wago następuje skokowo i dziecko ważone codziennie może jednego dnia ważyć więcej drugiego zaś mniej. Liczy się wartość średnia i to najlepiej z kilku – kilkunastu dni. Dodatkowo w pierwszych dobach po porodzie mamy do czynienia z fizjologicznym spadkiem masy ciała i dziecko ma prawo stracić 10 procent (wcześniak – 15 proc.) masy urodzeniowej. Przyczyną słabego przyrostu może być nieprawidłowa technika ssania, zbyt rzadkie przystawianie dziecka do piersi, ssanie nieefektywne, alergia czy np. zakażenie układu moczowego. Dopiero po wykluczeniu tych przyczyn możemy myśleć o ewentualnym dokarmianiu dziecka. Pamiętajmy jednak, że podanie butelki to najlepsza droga do niekarmienia piersią. Zanim podejmiecie taką decyzję skonsultujcie się z doradcą laktacyjnym, lub dobrą położną może wcale nie będzie wam potrzebna ta butelka.

Mleko mamy jest niedobre, bo dziecko ssie tylko nocą

Ssanie w nocy to znak, że niemowlę zaczęło się bardzo intensywnie rozwijać i potrzebuje większej ilości tłuszczów. W związku z tym, że mleko mamy właśnie w nocy jest najbogatsze w tłuszcz, dziecko zapewnia sobie najprostszy sposób, żeby się w nie zaopatrzyć. Dla bezpieczeństwa brodawki nie można jednak pozwalać, aby dziecko spało z piersią w buzi. Najlepiej żeby zjadło, zasnęło i puściło pierś. Jeśli samo tego nie zrobi należały ją delikatnie wyciągnąć.

Dziecko nie chce ssać, bo moje mleko mu nie smakuje

Sytuacje, kiedy mleko zmienia smak są niezwykle rzadkie i najczęściej związane są z produktem spożywczym, jaki zjadła mama. Czosnek, cebula, kalafior, alkohol, niektóre zioła i leki mogą faktycznie powodować zmianę smaku mleka mamy. Jednakże najczęstszą przyczyną niechęci do ssania piersi jest zastosowanie kapturków, podanie smoczka uspokajacza lub dokarmianie butelką. Zmienia się tu, bowiem technika ssania. Jeśli dziecko nagle zaczyna przy piersi zachowywać się inaczej niż dotychczas – warto jak najszybciej zrezygnować i ze smoczka, i z butelki. Na pewno przez kilka dni dziecko będzie się buntować, ale w końcu się przyzwyczai. Pamiętajmy, że dokarmianie nie musi być wcale związane z podaniem butelki. Można podawać mleko łyżeczką, kieliszkiem (takim jak do lekarstw), czy pipetką, a więc korzystać ze sposobów, które nie zaburzają naturalnego mechanizmu ssania.

Mama ma za mało mleka, bo dziecko wieczorem jest niespokojne przy piersi

W godzinach popołudniowych obniża się poziom prolaktyny i produkcja mleka nieznacznie spada. Kobieta często wtedy ma poczucie, że piersi są zbyt miękkie i może się niepokoić, że ma za mało mleka. Swój niepokój przekazuje dziecku, które zaczyna niespokojnie ssać, szarpać się przy piersi, odpychać mamę, która denerwuje się jeszcze bardziej. Taka sytuacja powoduje zwężenie przewodów mlecznych i pokarm nie może swobodnie wypływać. Inną przyczyną wieczornego rozdrażnienia dziecka jest niedojrzałości układu nerwowego niemowlęcia, który nie radzi sobie z nadmiarem bodźców i staje się rozdrażniony. Przez to ssie nerwowo i nieefektywnie, co z kolei powoduje częstsze domaganie się karmienia. Dobrym sposobem na wieczorny spokój malucha jest ograniczenie bodźców docierających do maluszka.

Po karmieniu nadmiar mleka należy ściągać, żeby się nie zepsuł

W żadnym razie nie powinno się tego robić, chyba, że mama chce pobudzić dodatkowo laktację. Pamiętajmy, że piersi produkują pokarm na bieżąco i w takiej ilości, na jaką jest zapotrzebowanie. Organizm mamy sam reguluję produkcję w zależności od apetytu dziecka, a ściąganie nadmiaru spowoduje tylko nadprodukcję mleka.

Mleko jest za stare mleko, bo mama nie karmiła dziecka przez więcej jak dobę

Kolejny mit – mleko mamy nie ulega zepsuciu ani nie kwaśnieje pozostając w piersi, można je spokojnie podać dziecku. Dzieje się tak dlatego, że pierś jest naczyniem sterylnym a to właśnie bakterie odpowiedzialne są za psucie się mleka.  Dziecko ma skazę białkową, dlatego nie powinno dostawać mleka matki – nie ma to żadnego związku z rzeczywistością. Dziecko nie uczula się na białko zawarte w mleku matki, lecz na białko zwierzęce, a więc mleko krowie. Jeśli u dziecka stwierdzono skazę białkową to produkty szkodliwe dla dziecka należy przede wszystkim wykluczyć z diety mamy

Jeżeli mama jest chora to nie może karmić dziecka piersią

Ryzyko zarażania jest takie samo przy karmieniu dziecka, jak i przy odstawieniu go od piersi. Pamiętać przy tym należy, że każda choroba powoduje wytwarzanie przeciwciał, które wydalane są z mlekiem mamy. Dzięki karmieniu piersią dziecko dostaje ochronę przed bakteriami, z którymi i tak się styka, przebywając we wspólnym domu, a odstawiając dziecko od piersi zabieramy mu możliwość obrony.

Kobieta w ciąży nie powinna karmić piersią

Karmienie piersią w czasie ciąży nie ma wpływu na rozwijający się płód. Wyjątkiem jest sytuacja, kiedy ciąża jest zagrożona, wtedy stymulacja brodawek nie jest wskazana. Około 5 miesiąca ciąży smak mleka zmienia się, spowodowane jest to zmianami hormonalnymi. Wówczas najczęściej dziecko samo odstawia się od piersi.

Bliźniaków nie da się wykarmić, bo pokarmu będzie za mało

Pamiętajmy, że organizm kobiety produkuje tyle mleka na ile jest zapotrzebowanie. Jedna kobieta może spokojnie wykarmić nie tylko dwójkę, ale i trójkę dzieci. Podobnie jest w sytuacji, kiedy mama ma w domu starsze dziecko. Nie ma żadnych przeciwwskazań do karmienia piersią noworodka i np. rocznego dziecka. Organizm mamy dostosuje się do zwiększonych potrzeb.
Dziecko karmione pokarmem matki należy dopajać w czasie upałów – nic bardziej mylnego. Skład pokarmu jest zmienny i dostosowuje się zarówno do potrzeb dziecka, jaki i warunków zewnętrznych. W czasie upałów mleko mamy zawiera więcej wody, a dzieci wtedy zwykle częściej, a krócej chcą ssać pierś.

Mój pokarm jest zbyt wodnisty, a przez to mało wartościowy

Pokarm matki jest najbardziej wartościowym pokarmem, jaki może dostać dziecko. Jest doskonały, bo potrafi zmieniać się w zależności pod potrzeb dziecka, jego wieku i dojrzałości.
Dziecka nie zależy karmić częściej, niż co 3 godziny

Dziecko należy karmić tak często jak tego potrzebuje, celowe wydłużanie przerw w karmieniu spowoduje tylko zmniejszenie laktacji i w rezultacie stopniowy zanik pokarmu.

Noworodek powinien w nocy spać

Noworodek funkcjonuje według rytmu ciążowego i pory dnia nie mają dla niego znaczenia. Ponadto należy pamiętać, że mleko początkowe – siara jest nieco rzadsze. W związku z tym noworodek wymaga częstych karmień – także w nocy. W pierwszych tygodniach najdłuższa przerwa nocna nie powinna trwać więcej niż 4 godziny. A u dzieci słabiej przybierających na wadze nie powinna przekraczać 3 godzin.

Karmienie dziecka dłużej jak pół roku nie ma sensu, bo pokarm jest bezwartościowy

Pokarm dojrzewa w czasie pierwszych tygodni po porodzie, kiedy laktacja się stabilizuje. Później jego skład i właściwości nie ulegają istotnym zmianom, dalej pozostaje pełnowartościowy. Zmienia się natomiast jego znaczenie dla dziecka, które prócz mleka z piersi dostaje także inne pokarmy.

Przy powtarzających się zapaleniach piersi trzeba zakończyć karmienie

Wręcz przeciwnie odstawienie dziecka od piersi w czasie zapalenia może pogorszyć sytuację. Pamiętajmy, że zapalenie czy ropień jest czymś spowodowane i należy znaleźć przyczynę. Może to być na przykład niewygodny, uciskający stanik, zła pozycja przy karmieniu lub zła technika ssania.

Karmienie piersią spowoduje, że piersi stracą swój kształt

Karmienie piersią nie wpływa w żaden sposób na kształt piersi. Do rozluźnienia tkanki łącznej odpowiadającej za kształt piersi nie dochodzi, bowiem podczas laktacji, ale w czasie ciąży.

Brodawki w czasie ciąży należy hartować, żeby przy karmieniu nie pękały

Brodawki sutkowe pękają z powodu złej techniki ssania i zbyt długiego przetrzymywania piersi w buzi dziecka (dziecko się bawi brodawką zamiast ssać).  Pamiętajmy, że piersi są naturalnie przygotowane do ssania i tylko brodawki rzekomo płaskie wymagają delikatnego masażu i ćwiczeń w ciąży, ale nie hartowania. Jeśli zatem spotkacie się z takim stwierdzeniami, możecie spokojnie włożyć je między bajki, i nie przejmować się nimi. A jeśli jesteście niepewni  zawsze można zapytać specjalisty do spraw karmienia piersią. On rozwieje wszelkie wasze wątpliwości i pomoże rozwiązać problemy laktacyjne.

Katarzyna Półtorak

położna

baner Katarzyna Półtorak położna