Seks w ciąży – tak, nie, trochę, czy w ogóle?


Każdemu życiu początek daje akt płciowy, który nagle i niespodziewanie po zajściu kobiety w ciążę dla niektórych staje się problemem. Fakt jest taki, że życie płciowe mamy i taty ulegnie wtedy zmianie. Wcześniej mogło mieć ono cel prokreacyjny teraz przybierze charakter rekreacyjny. Bez względu na to, czy seks zupełnie przestanie dla Was w tym okresie istnieć, stanie się dziwny, niewygodny, żenujący, czy może wręcz przeciwnie ochota na niego wzrośnie, a przyjemność stanie się jeszcze większa, pewnych zmian nie unikniecie. Ale czy na pewno musi zmienić się na gorsze?

Jeśli przed ciążą spełnialiście normę przeciętnego Polaka, czyli  "15 minut dwa, lub trzy razy w tygodniu", lub być może i raz dziennie nie zawsze był dla Was wystarczający teraz ochota może nawiedzać Waszą sypialnię rzadziej niż raz na kilka tygodni, miesięcy … Możliwa jest także sytuacja odwrotna. Tata od zawsze usiłujący zaspokoić mamę (z marnym skutkiem), teraz nie będzie miał z tym problemu, a przed jej „wieczną ochotą na seks” azylu szukać będzie w łazience, lub na wyprawie na ryby.

Choć ile par na świecie tyle różnych i skrajnych przypadków, to co zauważalne i charakterystyczne dla okresu ciąży to  „sinusoidalna zmienność współżycia w każdym z trymestrów” (W oczekiwaniu na dziecko – H. Murkoff, A. Eisenberg, S. Hathaway).

Jak pokazują statystyki, w pierwszym trymestrze zainteresowanie łóżkowymi pieszczotami znacznie spada. Wpływ mają na to głównie złe samopoczucie, nudności, ból piersi czy podbrzusza, zamienne dla początkowego etapu ciąży. Bywa i tak, że kobieta nie cierpiąca na takie dolegliwości będzie zainteresowana współżyciem w takim samym stopniu jak przed zajściem w ciążę. To co niektórych ucieszy, a niektórych zmartwi to fakt, iż znacznie mniejsza część kobiet odczuwa poprzez przekrwienie narządów płciowych wzmożoną ochotę na seks. Choć wyda się Wam to niesamowite, wielu kobietom, którym do tej pory nie udało się osiągnąć orgazmu, w początkowej fazie „bycia w ciąży” przeżywają swój pierwszy raz!

W drugim trymestrze zainteresowanie sobą wzrasta, by w kolejnych miesiącach ciąży, z oczywistych powodów (rosnący brzuch, bóle, trudności w oddychaniu, niewygoda) znów zejść na drugi plan. Według badań przeprowadzanych na kobietach w ciąży po upływie trzeciego miesiąca seks „to dla nich nie problem”, jednak w miesiącach bliższych terminowi rozwiązania na myśl  o zbliżeniu czują się zmęczone, senne, osłabione, lub po prostu "nie chcą", bo też ile można kochać się w pozycji „na wieloryba wyrzuconego na brzeg przez ocean”.

Jak do tematu podchodzą lekarze? Bardzo często zachowawczo, nie informując pacjentek, bądź par o zmianach jakich mogą się spodziewać w kontaktach intymnych. Zrozumienie tych zmian pozwala bowiem pozbyć się wątpliwości i obaw przed współżyciem.

A wiele tych wątpliwości i obaw mają przecież w szczególności panowie … Przyszli ojcowie boją się, że dziecku zrobią krzywdę, że dziecko coś zauważy, że je zdenerwują, że będzie wiedziało „co wy robicie”, wprowadzą „tam” jakieś bakterie, spowodują przedwczesny poród, lub orgazm przeżywany przez mamę będzie dla dziecka szkodliwy.

Rozwiązanie jest proste. Kto pyta nie błądzi, zachęćcie więc przyszłą mamę do zadawania pytań lekarzowi, lub udajcie się razem z nią do gabinetu lekarskiego by uzgodnić z nim: „Czy możecie współżyć?”. Lekarz wyjaśni Wam szczegóły związane ze stanem pacjentki przedstawiając ewentualne „za i przeciw” kontaktom intymnym.

Dziecko w trakcie waszego współżycia czuje przecież tylko przyjemne kołysanie. Nie widzi, nie wie co robicie, z pewnością nie będzie tego pamiętać i nie wypomni Wam tego w przyszłości. Początkowy spokój, a później wzmożona aktywność płodu jest wynikiem procesów hormonalnych i napinania się ścianek macicy.

"Problem bakterii" w pierwszych siedmiu, ośmiu miesiącach ciąży nie powinien Was martwić. W ostatnich 8 tygodniach jednak warto stosować prezerwatywę by zabezpieczyć płód przed zakażeniem w razie pęknięcia worka owodniowego.

W prawidłowo przebiegającej ciąży współżycie nie niesie zagrożenia. Płód, czyli Wasze dziecko jest szczelnie zamknięte w worku owodniowym, macicy, która od świata zewnętrznego oddzielona jest barierą znajdującą się w ujściu szyjki macicy. Jeśli chodzi o orgazm, oczywiście w trakcie jego przeżywania, dochodzi do skurczów macicy, które mogą trwać nawet do pół godziny po stosunku, jednak nie są one w ciąży przebiegającej prawidłowo zapowiedzią przedwczesnego porodu.

Najbezpieczniej będzie jednak skonsultować się z lekarzem prowadzącym ciążę. To on w skrajnych przypadkach, zagrożeniach ciąży, lub zagrożeniach zdrowia dziecka poinformuje was o konieczności przerwania współżycia.

red. tatawtarapatach