Sporty dla ojca i syna!

Nic tak nie polepsza relacji między dwojgiem mężczyzn jak wspólne uprawianie sportu. Obojętnie czy jest to piłka nożna, wspinaczka górska czy latanie odrzutowcami, zdrowa rywalizacja zawsze działa niczym motor napędowy dla dziecka, pozwalając mu na rozwinięcie zdolności kooperacji, współzawodnictwa, czy chociażby poprawienie kondycji. Dla taty natomiast nie ma nic ważniejszego niż bycie podziwianym przez syna, uważanym za mantora, przewodnika, nauczyciela…

Jednak jaki sport najlepiej wybrać? Najlepszym pomysłem na początek jest stara, dobra piłka nożna. Nie musimy zwoływać drużyny, wystarczy wyjść z maluchem i pokopać piłkę, nauczyć go podstaw, postrzelać do bramki. Jest to znakomity sposób spędzenia długich godzin na zabawie, jak również doskonała okazja do rozmowy, na którą nie zawsze ma się chęć siedząc np. przed telewizorem. Czemu jeszcze służy piłka nożna? Oprócz ogromnego wpływu jaki wywiera na kondycję (bo tatusiom też czasami przydaje się zgubić trochę brzuszka) uczy współzawodnictwa, współpracy, rozwija myślenie przyczynowo skutkowe oraz wyobraźnię. Pozwala wymienić wspólne doświadczenia oraz docenić swoje umiejętności. Jest też świetną okazją aby pochwalić „naszego” chłopaka np. za dobrze rozegraną akcję – na pewno będzie z tego bardzo dumny.

Basen! Jedna z najwspanialszych rozrywek nieograniczonych porą roku. Skoki do wody, wyścigi, nurkowanie na czas, czy można sobie wyobrazić coś wspanialszego? Nie należy także zapomninać o tym ile cudownych chwil można spędzić w wodzie nie tylko ze starszym synem ale i z maluchem. Sama nauka pływania to długie godziny wspólnej zabawy. Warto też docenić i skorzystać np. z jacuzzi, gdzie można spędzić kilka minut na męskiej rozmowie po ciężkim wysiłku. Na co jednak największy wpływ ma basen? Rozwija przede wszystkim wytrzymałość fizyczną, kreatywność, oraz uczy odwagi do pokonywania coraz nowych wyzwań (nie każdy bowiem jest od razu gotów skakać do wody niczym delfin).

Kolarstwo. Prawdopodobnie jedna z najbardziej zacieśniających więzi dyscyplina sportu a zarazem sposób rekreacji. Tato, zmotywuj się i zabierz syna na rower, systematycznie zwiększając dystans przejażdżki! Całodniowa wycieczka przez lasy i wsie, piknik gdzieś na polanie przy strumyku, a być może biwak w namiocie pod gołym niebem – takich doznań Twoje dziecko nigdy nie zapomni. . Naucz syna jak rozstawia się namiot, rozpalać ognisko jest dobrym pomysłem. Będzie się czuł jak prawdziwy podróżnik potrafiący przetrwać w każdym terenie i na pewno sam Cię jeszcze kiedyś wyciągnie na taką wycieczkę. Czego nas uczy kolarstwo? Samodzielności i dyscypliny, zaraża miłością do zwiedzania oraz odkrywania nowych miejsc. No i przede wszystkim jest to mnóstwo czasu na rozmowy.

Dla tych większych i starszych zapaleńców, którzy nie wyobrażają sobie dnia bez wysiłku, świetnym pomysłem okaże się siłownia. Taki wysiłek bywa co ciekawe znakomitym sposobem na pogodzenie się po jakiejś sprzeczce. Zamiast prawić chłopakowi morały i zanudzać go formułkami, przejdźcie się „wycisnąć” z siebie trochę potu, trochę emocji … po takiej godzinie znowu będziecie najlepszymi kumplami. Jaka jest wartość merytoryczna takiego wypadu? Siłownia jest miejscem walki ze swoimi słabościami i ograniczeniami. Nie ma tam miejsca na użalanie się nad sobą. Jest to idealna okazja by pokazać dziecku, że każdy z nas ma granice swoich możliwości, z którymi można codziennie walczyć i systematycznie je pokonywać. Dodatkowo ojciec, który „wyciska” porządne ciężary na pewno nie będzie się już kojarzyć ze staruszkiem potrafiącym podnieść co najwyżej pilot, czy gazetę.

Jest to oczywiście tylko kilka z niezliczonych możliwości jakie czekają na zapalonych partnerów, głodnych odkrywania nowych przygód i podejmowania rywalizacji. Warto zapamiętać, że to od inwencji Taty zależy przyszłość dziecka pod względem rozwijania się w sportach (a także samo zainteresowanie sportem!). Nie chodzi tu tylko o ukierunkowanie na odpowiednie, indywidualne dyscypliny: które z nich warto uprawiać, ale też sam fakt i zachętę do podejmowania prób, realizacji marzeń oraz stawiania sobie i pokonywania coraz to nowych wyzwań. Tatusiowie do boju!

Rayner