Straszna woda, okropne ciemności …

Dziecięcy lęk przed wodą i ciemnościami może pojawić się zupełnie niespodziewanie i porządnie zmartwić troskliwego tatę: przecież jeszcze niedawno w ogóle się nie bał! Często też strachy znikają, gdy  dziecko trochę podrośnie. Nie warto biernie na to czekać. Twoja pociecha codziennie zmaga się z nim od nowa. Przeczytaj, co Ty – Tata – Pogromca Strachów możesz zrobić, żeby kąpiel i zgaszona lampka w pokoju stały się zupełnie naturalne. 

Często mówi się, że strach przed ciemnością jest naturalnym zjawiskiem wśród dzieci, szczególnie trzyletnich. Nie zawsze jest to prawdą. Wiele lęków i strachów dzieci bierze się z błędów rodziców. Maluch, który kiedyś spokojnie spał przy zgaszonym świetle, teraz się boi, bo pewnego wieczoru rodzice poszli do znajomych i zostawili go samego. A on się w nocy obudził, wpadł w panikę i od tamtej pory ciemność kojarzy ze strachem. 

Z kąpielą bywa podobnie: może Twój maluch panikuje od czasu, gdy przez nieuwagę znienacka prysnąłeś mu wodą po buzi a on się zakrztusił?

Takich przyczyn dziecięcych lęków może być wiele. Przykłady przytaczam po to, żebyś zastanowił się, czy Ty też nie masz na koncie podobnego wybryku. Zawsze bądź uważnym Tatą. Staraj się nim być.

Oswajanie strachu

Oswajanie wody

No dobrze, ale co zrobić, jeśli Twój szkrab za nic nie chce się wykąpać i nie uśnie, jeśli nie zostawisz mu włączonej lampki? Najpierw zajmijmy się wodą. Ponieważ przyczyn lęku przed nią może być dużo, małymi kroczkami sprawdź wszystkie, które przyjdą ci do głowy. Może dziecko boi się, bo woda jest za gorąca? Poeksperymentuj z temperaturą. Może chodzi o hałas, gdy napełniasz nią wannę? Zaproś malucha do łazienki, gdy kąpiel jest już przygotowana. Może pod prysznicem dziecko boi się wody lecącej z wysoko zawieszonej słuchawki? Odłóż słuchawkę na bok, żeby nie straszyła swoim widokiem. A malucha umyj w wodzie napuszczonej do brodzika. Maluch ślizga się w wannie? Może przypominasz sobie, że kiedyś już się wywrócił i bardzo płakał? Zaopatrz się w matę antypoślizgową, albo pozwól żeby przez całą kąpiel mógł trzymać się brzegu wanny. Stanie samodzielnie, gdy będzie na to gotowy.

W międzyczasie staraj się skojarzyć wodę z przyjemnością. Wrzuć do wanny pływające zabawki, kup gąbkę w kształcie zwierzątka i zachęć dziecko do wspólnej zabawy. Na początek do takich zabaw najlepsza będzie pora niekojarząca się z kąpielą. Na przykład po obiedzie możesz zaprosić pociechę do łazienki i pokazać pływające w wannie zabawki.

Samo mycie możesz przenieść poza łazienkę: nalej wody do większej miski i umyj maluszka gąbką w pokoju albo w kuchni. Cały czas musisz jednak uważnie obserwować swoje dziecko. Jeśli zacznie ci się wydawać, że maluch jakoś dziwnie polubił te kąpiele w misce w kuchni, uważaj! Być może jest to sygnał, że dziecku brakuje bliskości z Tobą.

Oswajanie ciemności

Ciemność można oswajać snując historyjki o dzielnych dzieciach, które pokonały strach, albo które zaprzyjaźniły się z ciemnością (możesz nadać jej kształt i przyjazne, ludzkie cechy). A jeśli nie jesteś w tym dobry, przejrzyj w księgarni ofertę bajek terapeutycznych. Wiele z nich opowiada o strachu przed ciemnością i świetnie nadaje się do czytania przed snem. Możesz też poprzyczepiać w pokoju naklejki świecące w ciemnościach – gaszenie światła stanie się wtedy bardziej znośne.

Tata – Pogromca Strachów!

Spróbuj też porozmawiać z dzieckiem o jego strachach i – to ważne! – okaż zrozumienie. Powiedz: „Rozumiem, że się boisz”. Nie wolno Ci dziecka wyśmiewać, zawstydzać („Taki duży, a się boi!”) i szantażować („Pokaż, że jesteś już dużą dziewczynką/że kochasz tatusia i zgaś wreszcie tę lampkę!”). Nie mów też, że Twoje dziecko niepotrzebnie się boi. W ten sposób pokazujesz straszne rzeczy: że nie próbujesz dziecka zrozumieć, że go nie szanujesz i że nie warto dzielić z Tobą dziecięcych zmartwień, bo zwyczajnie się do tego nie nadajesz. Takie odkrycie byłoby dla Twojego dziecka bardzo zasmucające.

Zapytaj malucha, dlaczego boi się ciemności. Nie bądź zdziwiony, jeśli powie, że nie wie: lęk przed ciemnością często jest zupełnie irracjonalny i dzieci nie mają pojęcia, dlaczego się boją. Szczególnie te młodsze, bo starsze mogą opowiedzieć ci na przykład o potworze spod łóżka. Co wtedy? Porozmawiaj chwilkę o tym potworze, żeby dziecko czuło się rozumiane. Nie omawiaj jednak zbyt szczegółowo straszliwych cech bestii, bo nakręcisz strach. „Unormalnij” potwora – zapytaj, czy on też ma tatusia, w co lubi się bawić i czy chodzi do szkoły/przedszkola. Zapytaj też, albo sam wymyśl, jakie moce chronią przed bestią. Narysuj z dzieckiem tarczę, która wsunięta pod łóżko sprawia, że synek staje się dla potwora „niewidzialny”, a córeczka „niejadalna”.

Pamiętaj też o swoim ojcowskim potencjale. Rozrzuć po ciemnym pokoju owoce lub cukierki, weź latarkę i udaj się na „polowanie”. Pokaż dziecku pierwszą „zdobycz”, podaj drugą latarkę i powiedz, że jeśli chce, to może „zapolować” z Tobą. Nie zmuszaj. Zanim się obejrzysz, maluch z latarką w dłoni ostrożnie pójdzie za Tobą. Innym razem przebierz się za Supermana (możesz użyć koca zamiast peleryny) i z bojową miną udaj się na zwiady do ciemnego pokoju. Dam głowę, że niejeden maluch będzie chciał zrobić z Tatą to samo. Niejednej mamie takie przebranie też może się spodobać.

Małgorzata Stoch

psycholog