„Syndrom końca wakacji”, czyli wrześniowe zmagania rodziców i dzieci.

Czy dorosły czy przedszkolak – wszyscy z utęsknieniem czekamy na wakacje i okres urlopowy. Bardziej niecierpliwi skreślają nawet w kalendarzu kolejne dni, które oddzielają ich od słodkiego lenistwa. Przerwa w pracy i nauce to nie tylko upragniony wypoczynek i nowe przygody, ale przede wszystkim czas, który możemy spędzić z rodziną. Lecz, jak głosi stare przysłowie – to co dobre, szybko się kończy i w miejsce beztroskich chwil w pewnym momencie wkracza znów „szara rzeczywistość”. Powrót do pracy, szkoły czy przedszkola staje się często dużym stresem, z którym musi poradzić sobie cała rodzina.

Powrót do pracy po urlopie to konieczność stawienia czoła rutynowym obowiązkom, wzięcia się za sprawy odkładane na „po wakacjach”, zmierzenia się niejednokrotnie z powstałymi zaległościami. Ponownie wchodzimy też w często trudne relacje z współpracownikami, podwładnymi czy przełożonymi. Dodatkowo trzeba wpasować się w nowy tryb dnia i bardziej intensywnie zarządzać swoim czasem. Nic dziwnego, że wielu ludzi przez pierwsze dni po powrocie z urlopu, czuje się jeszcze bardziej zmęczona niż przed nim. Problemy wydają się podwójnej wagi, a współtowarzysze niedoli irytują z wzmocnioną siłą. Na szczęście taki stan nie trwa wiecznie i większość z nas potrafi wykorzystać zasoby energii do ponownej adaptacji. Ważne, żebyśmy w tym czasie mieli więcej wyrozumiałości i dystansu wobec siebie i nie rzucali sobie na wstępie obciążających wyzwań.

Rodzicom czasem trudno jest zrozumieć, że dzieci, które z założenia nie mają życiowej wagi obowiązków i problemów, również przeżywają stres z powodu rozpoczęcia roku szkolnego. Jednak na każdym etapie życia stres końca wakacji przeżywamy nieco inaczej.

Stresy związane z powrotem do przedszkola

Co może być źródłem stresu u malca, dla którego niemal każda chwila jest czasem beztroskiej zabawy? Przede wszystkim, stres ten wiąże się z rozłąką z rodziną i koniecznością dostosowania się do reguł i trybu życia obowiązującego w przedszkolu. Po wielu dniach spędzonych u boku przynajmniej jednego rodzica, spania według własnego rytmu, jedzenia ulubionych potraw i braku codziennej mozolnej walki z rówieśnikami o klocki, przedszkolak znów musi nauczyć się stawiać czoła wyzwaniom swojego wieku.

Co  możesz zrobić?

Jeszcze przed rozpoczęciem roku szkolnego możesz zaznaczyć w kalendarzu pierwszy dzień przedszkola i przypominaj o nim dziecku co jakiś czas, oczywiście traktując jako oczekiwanie na coś miłego. Warto spróbować również wprowadzić w Wasze domowe życie trochę przedszkolnego toku dnia – przede wszystkim ureguluj dziecięcy sen oraz pory posiłków. Możecie wybrać się również na wspólne zakupy rzeczy niezbędnych w przedszkolu – już sam wybór szczoteczki do zębów będzie dla dziecka miłym akcentem.

Przede wszystkim, postaraj się być cierpliwym i wyrozumiałym, gdy Twoje dziecko jest płaczliwe, marudne czy wyjątkowo zwleka z porannym ubieraniem. Okazuj mu wiele wsparcia i miłości, częściej przytulając i poświęcając czas po powrocie z przedszkola. Przez pierwsze dni pobytu w przedszkolu, staraj się zostawiać dziecko nieco krócej i stopniowo wydłużaj czas, informując oczywiście dziecko, kiedy po nie przyjdziesz i dotrzymując słowa. Wysłuchaj dziecięcych lęków i obaw i staraj się je rozumieć; przedstawiaj malcowi pozytywne aspekty pobytu w przedszkolu, których, na przykład, nie doznałby pozostając w domu.

Kiedy dziecko dopiero rozpoczyna przedszkolną przygodę…

Tu może być nieco trudniej, choć oczywiście zależy to od charakteru Twojego dziecka, etapu jego rozwoju, zasad wychowawczych w Waszym domu i wielu innych czynników. Generalnie, obowiązują te same wskazówki, co w punkcie wyżej, ale z dużym naciskiem na wspólne rozmowy i przygotowywanie dziecka do pobytu w placówce oraz jeszcze większą wyrozumiałość i wsparcie. Warto korzystać z tzw. dni adaptacyjnych oferowanych przez przedszkola, nie tylko po to, by zobaczyć jak radzi sobie dziecko, ale również, by lepiej poznać placówkę.

Choć pierwsze dni września mogą być dla Was nieco trudne, pamiętaj, że za chwilę będziesz szukać sposobów, by zachęcić Twoje dziecko do powrotu do domu.

Stresy związane z powrotem do szkoły

Na etapie szkoły podstawowej u dziecka szczególne znaczenie zaczynają przybierać relacje rówieśnicze. Proces ten nasila się w wieku dorastania (etap gimnazjum). Dlatego też większość stresów dziecka związanych ze szkołą dotyczy właśnie sfery relacji rówieśniczych. Poczucie odrzucenia, wykluczenia, odrębności, barku akceptacji jest dla ucznia wielkim ciosem, z którym niejednokrotnie nie potrafi się sam uporać. Także frustracje płynące
z niepowodzeń w nauce często nie wynikają z poczucia bycia „nierozgarniętym”, ale powstają na zasadzie porównań z innymi dziećmi („jestem głupszy”). Dlatego paradoksalnie, dzieci dobrze uczące się i lubiane przez nauczycieli mogą czuć się nieszczęśliwe, jeśli stanowią wyjątek w klasie i są obiektem drwin.

Co  możesz zrobić?

Najtrwalszym fundamentem dziecka jest poczucie własnej wartości, które wynosi ono z własnego domu. Nawet jeśli trafi na trudnych rówieśników, obecność kochającego, wspierającego rodzica wkrótce doda dziecku siły, by walczyć z problemami swojego wieku. Daj więc dziecku możliwość rozmowy, wypłakania się, staraj się rozumieć jego problemy i nigdy ich nie bagatelizuj. Jeśli sytuacja w szkole czy klasie faktycznie jest dla dziecka druzgocąca, warto zastanowić się nad zmianami. Ale zanim podejmiesz takie kroki, staraj się rozeznać sytuację, rozmawiając z wychowawczą, pedagogiem czy psychologiem w szkole.

Zadbaj, aby Twoje dziecko miało wszystkie potrzebne do szkoły rzeczy. Dla Ciebie nie kupienie kleju może być zwykłym roztargnieniem, a dla pierwszaka jest to prawdziwy dramat. Jeśli należycie do rodzin „ekscentrycznych”, szczególnie pod względem stylu ubierania, weź pod uwagę, że pomimo Twoich dobrych intencji, nietypowy strój u dziecka może być elementem, który spowoduje niechęć rówieśników, a nawet wykluczenie z grupy. Jeszcze przyjdzie etap, w którym Twoje dziecko będzie chciało podkreślać swoją indywidualność.

Pomóż dziecku w nauce! Jeśli ma zaległości, nie rozumie jakiejś partii materiału, prawdopodobnie będzie się to za nim ciągnęło jeszcze wiele miesięcy, dlatego warto poświęcić dziecku więcej czasu, ewentualnie poprosić o pomoc korepetytora.

Nie obciążaj swojego dziecka zajęciami dodatkowymi, szczególnie na początku roku szkolnego daj mu się spokojnie wdrożyć w nowy tryb życia. Niech powrót do domu będzie czasem odpoczynku, zabawy i rozmowy z najbliższymi.

Niech ostatnie dni wakacji będą dla Waszej rodziny czasem spokojnego i pozytywnego przygotowywania się do września – bez niepotrzebnych nerwów, załatwiania spraw na ostatnią chwilę. Przede wszystkim, niech nie zabraknie czasu, by się wzajemnie słuchać, wysypiać i uporządkować wrześniowy plan działania. A pierwszy dzień szkoły czy przedszkola możesz potraktować jak małą uroczystość, zabierając dziecko na lody. Taki radosny start na pewno ułatwi wchodzenie w nowy rok szkolny, który przecież jest wielką, rozwijającą przygodą!

 Dorota Kaliciak
psycholog i pedagog