Tata na spacerze – przydatne akcesoria

W sobotnie i niedzielne popołudnia na miejskich deptakach, w parkach chodzą z wózkami. Niektórzy są trochę przestraszeni, inni dumni z faktu pchania wózka, w którym odpoczywa równie dumny potomek. Jeszcze inni zagadani z przyjacielem nie za bardzo wiedzą o co chodzi w tym całym spacerowaniu, ile dokładnie mają to robić, by po powrocie do domu nie dostać „bury” za to, że za krótko, że dziecku było za zimno, lub, że leży w wózku na odwrót i prawie wypadło!

 

Niezależnie od obaw początkujących tatusiów, bo przecież o nich tu mowa, rynek dziecięcych akcesoriów pełen jest gadżetów, dzięki którym dziecko, nie będzie się nudzić na spacerze,  nie zmarznie, a co najważniejsze: nie wypadnie z wózka.

„Czasoumilacze”

Oczywiście dla dziecka, nie dla tatusia. Dzięki swoim kolorowym detalom zapewnią każdemu maluchowi przyjemne i pełne odkryć chwile zabawy . Spokojna melodia i milutkie futerko ukołyszą dziecko do snu. Zdezorientowany tata musi tylko pociągnąć za sznurek, lub podawać dziecku zabawkę z powrotem do rączki, jeśli maluch co chwila ją wypuszcza. Niektóre z nich to coś więcej, niż tylko zabawki. Mięciutkie, milutkie i wykonane z najwyższej jakości materiałów – przy tym pozostając niepowtarzalnymi – będą wiernym kompanem zabaw i towarzyszem Twojego dziecka.

Zabawki zabierane na spacer, do wózka, powinny być nie tylko ulubione, ale także ciekawe. Takimi zabawkami są przytulanki edukacyjne. Zabawki te obfitują w ogromną ilość szczegółów – często kolorowych naszywek, napisów, czy metek – które nie znudzą się najmłodszym,a tacie zapewnią spokój. Maluch przez długi czas obracać będzie przytulankę w malutkich rączkach, a  gdy zaśnie zabawka posłuży mu za kocyk.

Niezwykłą przytulanką na spacer malucha z tatą okazać się może edukacyjny pluszak z kolekcji T’es fou LOULOUP będący miękką książeczką w kształcie wilka. Nawiązanie do historii o czerwonym kapturku w wydaniu firmy Ebulobo przedstawia wilka jako bardzo przyjaznego, nieco zwariowanego i strasznie żarłocznego zwierzaka.  Wilk rano ubiera się (przestrzenne spodenki i skarpety) i wyrusza na poszukiwania czegoś do zjedzenia. Po drodze połyka prosiaczka, rondelek i nawet czerwonego kapturka. Wilka strasznie rozbolał brzuch (piszczek) i język zrobił się całkiem niebieski z przejedzenia. Wilk udaje się do lekarze, który postanawia zmierzyć mu temperaturę (termometr na sznureczku), otworzyć brzuszek (zamek) i uwolnić prosiaczka i czerwonego kapturka. Wilk czuje się już zdecydowanie lepiej i obiecuje jeść tylko zdrowe rzeczy takie jak warzywa i ryby. Dzień dobiega końca i wilk udaje się spać, na szczęście nie zapomniał, że przed snem należy umyć zęby.

Zabunkrowane przed zimnem

 

Bunkier, który ochrania nie tylko przed zimnem to najnowsza propozycja firmy Lodger. Kolekcja otulaczy, śpiworków i nosidełek zapewni rodzicom wygodę, a maluchowi ciepło i poczucie bezpieczeństwa. Jakie urozmaicenia można jednak wprowadzić w kocykach, rożkach, czy śpiworkach?

Nowatorski „Wrapper Motion” (do 12 miesięcy) to trzy w jednym: rożek, otulacz i mata.  Nie przepuszcza powietrza ogrzewając dziecko, rodzicom pozwala zapiąć malucha w trzy i pięciopunktowym foteliku samochodowym. Główka dziecka owinięta może zostać kapturkiem.

Śpiwór do wózka (0 – 3 lata) to tak zwany bunkier.  Nowatorski śpiwór pasować będzie nie tylko do wózkowej gondoli, ale także do spacerowej wersji wózka oraz sanek! Bunkier trzyma ciepło i nie przepuszcza zimnego powietrza. Wykonany jest jednak z oddychającego polaru dzięki czemu dziecko nie spoci się. Teflonowa powłoka bunkra ochroni malucha przed zamoczeniem w czasie deszczu (materiał przepuszcza tylko 1% wody).

Firma Lodger w swojej kolekcji ukrywa także wyjątkowe i tradycyjne kocyki dla dzieci. Ręcznie wykonane, o pięknym splocie i niebanalnych kolorach idealnie nadadzą się nie tylko do łóżeczka, ale także do wózka na jesienno – zimowe spacery.

red. DRG