Tata w kuchni – instrukcja obsługi najprostszych urządzeń

Przygoda zwana gotowaniem zaczyna się dla niektórych już przy pierwszym dotknięciu czajnika, czy deski do krojenia (a nawet noża!). Jednak by nie była to przelotna znajomość sprawdź jak umocnić relację z czym co być może od zawsze zdawało Ci się być „czarną magią”. Być może nie tylko to polubisz, ale okaże się to dziecinnie proste? Do dzieła! Przecież wszyscy wiemy, że boli tylko pierwszy raz …

Zacznij od poznania najbardziej przyjaznych urządzeń, za pomocą których w prosty i szybki sposób przyrządzisz sobie i rodzinie coś zdrowego do jedzenia. (nie będzie to mikrofala!)

Czajnik – gotuje wodę nie tylko do zalania zupki chińskiej, czy herbaty! Zalewając wrzątkiem kuskus (rodzaj kaszy i makaronu), szybko przygotujesz już jeden ze składników obiadu. Czajniki bywają różne. Te bardziej skomplikowane trzeba postawić na płycie indukcyjnej, lub palniku z gazem (na pewno świetnie sobie poradzisz!), te prostsze w obsłudze, wcześniej podłączone do prądu za sprawą zmiany położenia przełącznika zaczną gotować wodę.

Parowar – istna rewolucja w ojcowskiej kuchni. Zalety same cisną się na język. Parowar posiada kilka poziomów dzięki czemu nie brudzisz wielu garnków, czy patelni. Wszystko gotuje się w jednym czasie – zdrowo, bo na parze! Nie musisz przy tym jedzeniu stać, pilnować, obracać, mieszać. Obiad przygotowuje się zupełnie sam, a o końcu tych przygotowań informuje cię zazwyczaj sygnał dźwiękowy. Bardzo często parowar przechodzi wtedy w stan ogrzewania posiłku, gdybyś przypadkiem zasiedział się przy komputerze. Jedzenie, które wkładasz do parowaru (a mogą być to ryby, mięso, warzywa, kasze, ryż i wiele, wiele innych…) często wystarczy tylko umyć, lub ewentualnie (ziemniaki, marchewka itp.) obrać dodatkowo ze skórki i pokroić na przykład w plasterki. Parowar posiada pojemnik na przyprawy. W instrukcji obsługi parowaru znajduje się zazwyczaj tabela, która podpowie Ci czym poszczególne potrawy przyprawić i ile powinieneś je gotować. Mama opiekująca się w tym czasie dzieckiem będzie nie tylko zaskoczona, ale i wniebowzięta! Obiad, który przygotujesz będzie zdrowy i odpowiedni nawet dla mamy karmiącej piersią, lub będącej na diecie.

Piekarnik – to nie miejsce, gdzie Babajaga z bajki o „Jasiu i Małgosi” wkłada niegrzeczne dzieci, ale urządzenie, które podobnie jak parowar pozwoli Ci w prosty sposób przygotować obiad. Na czym polega ta prostota? To co dla Ciebie chyba najważniejsze: nie stoisz, nie czekasz, nie mieszasz, nie przewracasz… Wystarczy zaopatrzyć się w naczynie żaroodporne, lub blachę do pieczenia, włożyć do nich „jedzenie” (może być to kurczak wcześniej przyprawiony ziołami, być może wybierzesz indyka, lub ryby) i nastawić piekarnik na temperaturę od 150 do 200 stopni oraz budzik (tak, budzik!) by nie przegapić końca pieczenia. Ile to trwa? Zazwyczaj obiad robi się sam od godziny do dwóch godzin. Do piekarnika wstawić możesz nie tylko mięso, ale też warzywa i ziemniaki, a po niedługim czasie wyjąć zupełnie gotowy obiad i … znów zaskoczyć rodzinę!

red. DRG