Tatuś na „życiowej emigracji”

Dziecko potrzebuje obecności matki – wiemy to nie tylko z potocznej obserwacji życia, ale także z licznych badań i rozważań naukowych na ten temat. Więź dziecka z matką jest wręcz biologiczna, kształtuje się już od poczęcia, a umacnia w procesie tworzenia się przywiązania nowonarodzonego dziecka do najbliższej mu osoby (najczęściej jest nią właśnie matka). Sytuacje, w których matka opuszcza własne dziecko, zaliczane są powszechnie do niezrozumiałych, nieakceptowanych, nawet patologicznych. Utrata matki w dzieciństwie, niezależnie od powodów, uznawana jest jako bolesne, często traumatyczne doświadczenie, którego konsekwencje ciągną się jeszcze w dorosłości. Czy podobnie dzieje się w przypadku opuszczenia dziecka przez ojca? Czy dziecko potrzebuje go tak samo jak matki?

Gorsze czasy dla rodziny?

Rodzina, w której rodzi się, rozwija, kształtuje Mały Człowiek przeżywa ostatnio wiele zmian, kryzysów, powiedzieliby pesymiści. Temat jest trudny i delikatny, bo niezwykle indywidualny – ile rodzin, tyle kontekstów, doświadczeń, historii. Poza tym, dotyka on głębokich sfer człowieka – jego systemu wartości, światopoglądu, czasem duchowości. Jednak fakt, że rodzina jest potrzebna do prawidłowego rozwoju dziecka, wydaje się być ciągle aktualny. W kwestii potrzeby tej obecności warto podkreślić szczególną rolę jaką w rozwoju dziecka odgrywa obecność ojca.

Biorąc pod uwagę pojęcie rozwoju człowieka, zazwyczaj jako pierwszy przychodzi do głowy jego rozwój fizyczny i intelektualny, a więc to, co jest najbardziej widoczne, dynamiczne, spektakularne. Tymczasem sfera społeczna i emocjonalna to sfery ludzkiego funkcjonowania, które mają szansę prawidłowo rozwinąć się właśnie dzięki rodzinie.

Rozwój społeczny w rodzinie

  • Mama i Tata są dla dziecka pierwszym wzorem kobiety i mężczyzny. Dzięki nim, dziecko uczy się ról, które kobieta i mężczyzna pełnią w danym społeczeństwie. Dowiaduje się, jakie zachowania i cechy przypisuje się danej płci. Identyfikuje się z czasem z rodzicem swojej płci, dzięki czemu może określić kim jest. Jest to tak zwana tożsamość seksualna/ płciowa. Rodzic płci przeciwnej jest dla dziecka pierwszym wzorem przyszłego partnera. Od niego uczy się, jak przyszły partner powinien je traktować, jak się do niego zwracać i wobec niego zachowywać. Relacja między rodzicami jest pierwszym wzorem relacji między kobietą a mężczyzną. Dziecko dostrzega specyfikę tej relacji, uczy się ją tworzyć. Z ogromnym prawdopodobieństwem, czasem bardzo tego nie chcąc, utworzy podobną relację w przyszłości.
  • Mama i Tata wdrażają dziecko do funkcjonowania w danym społeczeństwie. Uczą, co można robić w miejscu publicznym, a co jest zachowaniem intymnym, co jest dozwolone, a co zakazane, co dobre a co złe. Przedstawiają obowiązujące w danym miejscu i czasie normy i reguły, na swój sposób uczą ich respektowania.
  • Mama i Tata uczą porozumiewania się z ludźmi. Pokazują, jak należy się komunikować, jak wyrażać swoje zdanie i okazywać swoje emocje. Są przykładem rozwiązywania konfliktów, podejmowania dyskusji, współpracy międzyludzkiej.

Gdy nie ma Taty:

  • Chłopiec nie ma wzorca męskiego, z którym mógłby się identyfikować. Poszukując wzorców w swoim otoczeniu i na własną intuicję, nie zawsze trafia na odpowiednią osobę. Tak zwany „negatywny autorytet” łatwo znajduje się w okresie dorastania, w którym szczególne znacznie dla tożsamości człowieka mają rówieśnicy i wzorce spoza rodziny. Chłopiec może mieć problem z określeniem kim jest, ze zbudowaniem swojej tożsamości płciowej. Brak potwierdzenia jego męskości ze strony bliskiego mężczyzny może być źródłem niskiego poczucia własnej wartości i ciągłego poszukiwania tego potwierdzenia (np. poprzez agresję, „liderowanie”, ucieczkę w pracę…).
  • Dziewczynka nie ma wzorca męskiego, który mógłby być pierwowzorem jej przyszłego partnera. Również szuka takiego wzorca intuicyjnie. W przyszłym partnerze może też poszukiwać brakującego ojca (szuka mężczyzny starszego, dojrzalszego od niej lub po prostu z tendencjami opiekuńczymi).
  • Chłopiec i dziewczynka nie mają wzorca relacji damsko-męskiej. Będą poszukiwać go we własnym otoczeniu, w mediach, ale będzie on jedynie fragmentaryczny. Tworzenie prawdziwej relacji z osobą płci przeciwnej może okazać się dla nich trudniejsze, niż dla rówieśników wychowujących się z obojgiem rodziców.
  • Mama nie ma wsparcia w wychowaniu dzieci, przez co może nie radzić sobie z sytuacją łamania przez nie norm, buntu, przekraczaniu granic. Może być wobec tego bezradna, słaba lub przeciwnie, za bardzo wymagająca i surowa.
  • Dziecko nie otrzymuje pełnego, naturalnego przykładu komunikowania się w świecie dorosłych, co może utrudniać jego rozwój w tej sferze.
  • Dziecko, czasem nieświadomie, może powtórzyć wzorzec rodziny, w której zostało wychowane.

Sfera emocjonalna a życie rodzinne

  • Mama i Tata są dla dziecka źródłem poczucia bezpieczeństwa, równowagi, porządku, niezmienności.
  • Mama i Tata dają poczucie bycia kochanym, ważnym, wartościowym, chcianym.

Gdy nie ma Taty:

  • Mama jest przeciążona obowiązkami wychowawczymi i domowymi, często trudną sytuacją materialną, przez co nie poświęca wystarczająco dużo czasu i uwagi dziecku i nie zaspokaja jego emocjonalnych potrzeb.
  • Mama może nosić sobie wiele różnych emocji: żalu, nieprzebytej żałoby, poczucia skrzywdzenia, lęku, smutku, złości, nienawiści wobec Taty. Te emocje są odczuwane przez dziecko, czasem także wobec niego kierowane.
  • Dziecko czuje się gorsze niż rówieśnicy, którzy mają oboje rodziców. Obwinia się za to, że zostało opuszczone, niechciane lub odczuwa złość, okazuje agresję wobec Mamy, siebie, otoczenia. Może nie radzić sobie z przeżywanymi emocjami i z kolejnymi zadaniami rozwojowymi. Objawia się to, między innymi, problemami w kontaktach rówieśniczych, trudnościami szkolnymi, problemami wychowawczymi, uzależnieniami…
  • Dziecko boi się ponownego odrzucenia, opuszczenia, przez co trudniej mu nawiązywać bliskie relacje. Boi się o los swój i Mamy (zwłaszcza, jeśli ona odczuwa lęk). Szybciej staje się dorosłe (szczególnie chłopiec), może przyjmować rolę „głowy domu”, stawia sobie zbyt wysokie wymagania.

Lepszy brak ojca niż „taki” ojciec?

Można spotkać się z opinią, że lepiej, żeby dziecko wychowało się bez ojca, niż ze „złym ojcem”. Jednak warto zastanowić się chwilę, co kryje się pod tym pojęciem. Ojciec, który jest alkoholikiem czy stosuje przemoc, to bezdyskusyjnie bardzo trudna i niszcząca dla rodziny sytuacja. W obu przypadkach wymaga podjęcia określonych kroków terapeutycznych i/lub prawnych.  Jeśli zagrożone jest bezpieczeństwo (fizyczne i psychiczne) dziecka, ojciec z pewnością powinien być od niego, przynajmniej czasowo, odizolowany. Ale w potocznym rozumieniu „zły ojciec”, to także ojciec niedostępny emocjonalnie, niezaangażowany, uciekający w pracę, nerwowy, niezaradny, nadopiekuńczy, sprzeciwiający się  mamie…  To pewne postawy życiowe czy cechy osobowości, które jak etykietki zostały przylepione niektórym ojcom, przez nich samych albo przez bliskie osoby. TAKI ojciec powinien najpierw dowiedzieć się lub uświadomić sobie, jak jest postrzegany, następnie popracować nad sobą, porozmawiać z kimś, skorzystać z pomocy psychologicznej. Powinien otrzymać informacje, co może zrobić, żeby stać się dobrym ojcem i dobrym partnerem. Taka postawa może być, na przykład, wynikiem problemów wyniesionych z własnego domu rodzinnego czy w relacji z partnerką. Z pewnością są to kwestie do zmiany, a nie do skreślenia.

Ja też wychowałem się bez ojca, a wyrosłem na „normalnego” człowieka!

To powód do dumy i radości, że pomimo pewnych zakłóceń w życiu rodzinnym w dzieciństwie, udało się komuś rozwinąć, poradzić z trudnymi emocjami, nawiązać intymną relację, założyć własną rodzinę. Może to zasługa silnej i świadomej mamy, wsparcia bliskich, może trudnej i mozolnej pracy nad sobą. Warto jednak zastanowić się czy było to łatwe doświadczenie i czy na pewno trzeba używać tego jako argumentu w rozmowie.

Różne konteksty braku ojca

Trzeba pamiętać o tym, że brak ojca może być spowodowany różnymi sytuacjami życiowymi: śmierć, rozwód, świadome samotne macierzyństwo, ojciec nieznany, emigracja zarobkowa – każde wydarzenie ciągnie za sobą inne emocje, doświadczenia, buduje inny obraz rodziny, relacji międzyludzkich, ról płciowych, każde ma też inne perspektywy. Do tego dochodzą różnice matek
i dzieci w radzeniu sobie z zaistniałą sytuacją, sposoby rekompensowania ojca, wsparcie bliskich, społeczność, w której się żyje. Wreszcie ogromne znaczenie ma wiek dziecka, w którym doznaje ono braku ojca. Oto dlaczego ten artykuł nie ma morału.

 Dorota Kaliciak
psycholog i pedagog

Literatura:

B. Matyjas, (2008). Dzieciństwo w kryzysie. Etiologia zjawiska. Warszawa: Wydawnictwo Akademickie ŻAK

K. Pospiszyl, (2007). Ojciec a wychowanie dziecka. Warszawa: Wydawnictwo Akademickie ŻAK

V. Satir, (2005), Rodzina – tu powstaje człowiek. Gdańsk: Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne

M. Ziemska, (1973). Postawy rodzicielskie. Warszawa: Wiedza Powszechna