„The Magic of Belle Isle”

„The Magic of Belle Isle”, komediodramat w ujęciu Roba Reinera  to  jasna i pogodna propozycja na wspólny rodzinny wieczór, a także kolejny dowód na to, że to co ciekawe dla dziecka i dla rodzica nie musi być nudne.

Główny bohater, Monte Wildhorn – w postać tę wcielił się Morgan Freeman – to powieściopisarz, który po utracie weny twórczej popadł w alkoholizm. Podróż poza miasto, na początku której poznajemy tę skomplikowaną postać, ma mu pomóc zregenerować siły twórcze a także poprzez dostarczenie nowych zajęć odwrócić uwagę od kuszącej butelki z alkoholem. Rozmowy z psem, gburowatość i zamknięcie w swoim świecie to „mur dziwactwa”, który Monte buduje wokół siebie chroniąc tym samym swoją samotność. Wszystko odmienia się, kiedy poznaje rodzinę O’Neil zamieszkującą sąsiednią posesję. Mieszkająca tam kobieta (Virginia Madsen), spędza lato z trzeba córkami, wspólnie z nimi przeżywając swój rozwód. Nie jest to jednak smutna historia z życia dorosłych.

Choć pierwsze wrażenie jakie stary Monte wywiera na dziewczynkach i ich matce nie jest pozytywne, wkrótce zaczynają się wzajemnie poznawać, a fabuła ukazuje piękne wizje przyjaźni między bohaterami w różnym wieku, o różnej dojrzałości i wrażliwości. W matce stary kaleka wzbudza raczej litość, ale młodsze córki, początkowo wyobrażające go sobie jako zgorzkniałego staruszka zjadającego robaki, z czasem obdarzają go zaufaniem, przyjaźnią i podziwem.

Film godny polecenia dla całej rodziny, nie tylko ze względu na zabawną historię jaką przedstawia. Można z niego zaczerpnąć pomysły, które warto wprowadzić w życie. Wizja przyjaźni przedstawiona w tej opowieści burzy, tak często spotykane, zbyt pochopne ocenianie drugiego człowieka po pozorach. Film dostarcza też pomysłów na ciekawe metody wychowawcze  – gdy Finn, jedna z córek pani O’Neil używa trzech niecenzuralnych słów, musi w zamian nauczyć się trzech „dobrych” wyrazów i stworzyć do nich definicję – metoda ta nakłania dziecko nie tylko do pobudzenia myślenia, ale też wyobraźni.

Radosny, ze sporą dozą humoru, z pewnością wywoła uśmiech na twarzy każdego członka rodziny. Jest zarazem ciepły i wzruszający, więc warto uruchomić DVD, usiąść wygodnie na kanapie i wtopić się w przyjemny klimat wciągającej opowieści.

Patrycja Niemyjska