Tokzoplazmoza – wyrok dla dziecka i kota?

Przyszli rodzice często ostrzegani są przed chorobą zwaną toksoplazmozą – szczególnie jeśli są właścicielami kota. Wokół tej choroby krąży wiele mitów, dlatego warto zapoznać się z faktami. Co zatem warto wiedzieć o toksoplazmozie? I co najważniejsze – jak można się przed nią bronić?

 

Toksoplazmoza jest chorobą pasożytniczą ludzi i innych zwierząt – ssaków i ptaków. Wywoływana jest przez pierwotniaka – Toxoplasma gonidii. Jest to jedno z najczęściej występujących zakażeń pasożytniczych – obecne na całym świecie. W przypadku toksoplazmozy niewiele osób choruje – większość jest jedynie nosicielami, najczęściej będąc tego zupełnie nieświadomymi.

Toksoplazmoza może być nabyta lub wrodzona, przebiegać z wystąpieniem objawów lub być utajona.

Jak dochodzi do zakażenia? 

Najczęstszym sposobem zarażenia się toksoplazmozą jest spożycie surowego lub niedogotowanego mięsa, zawierającego pasożyta lub zanieczyszczone nim owoce i warzywa.

Dlaczego za główne źródło rozprzestrzeniania choroby uważane są koty?

Otóż są one żywicielami ostatecznymi pasożyta. Koty nie chorują jednak na toksoplazmozę – są tylko jej nosicielami. Najczęściej zarażają się poprzez zjedzenie mięsa zainfekowanego nosiciela. Według statystyk około 70% kotów w Polsce jest zarażony pasożytem toksoplazmozy. Zarazić się od kota można poprzez kontakt z jego kałem.

Objawy choroby: 

  • gorączka,
  • powiększenie węzłów chłonnych,
  • objawy przypominające grypę,
  • dolegliwości stawowe,
  • zapalenie mózgu i opon mózgowych,
  • bóle głowy,
  • ogólne osłabienie,
  • nadmierne pocenie się.

Toksoplazmoza w ciąży 

Choroba ta jest najniebezpieczniejsza właśnie w ciąży. Istnieje duże ryzyko dla płodu, jeśli matka zarazi się toksoplazmozą podczas ciąży (choroba przed zajściem w ciążę nie jest zagrożeniem dla dziecka).

Infekcja u ciężarnej powoduje zapalenie łożyska – tą drogą pasożyty przedostają się do płodu, przenosząc na niego chorobę. Ryzyko przeniknięcia choroby przez łożysko wzrasta wraz z zaawansowaniem ciąży – jednocześnie jednak wraz z czasem maleje ryzyko powstania wad wrodzonych.

Zarażenie w trakcie trwania I i II trymestru ciąży jest dla płodu najniebezpieczniejsze, ponieważ w tym okresie tworzą się i najintensywniej rozwijają jego narządy i zmysły. Choroba w początkowej fazie ciąży może przyczynić się do wystąpienia triady Sabina-Pinkertona, której wynikiem są: uszkodzenie siatkówki i naczyniówki, wodogłowie lub małogłowie, zapalenie śródczaszkowe, zwapnienie śródmózgowia związane z opóźnieniem rozwoju umysłowego dziecka.

Jak uchronić się przez zarażeniem? 

Jeśli kobieta nie przebyła zakażenia przed ciążą (badanie to jest jednym z pierwszych wykonywanych w ciąży), powinna zwracać szczególną uwagę na to, by zminimalizować ryzyko wystąpienia choroby.

By uchronić się przed zarażeniem, należy bezwzględnie przestrzegać zasad higieny. Dokładne mycie rąk, naczyń i sztućców, unikanie kontaktu z surowym mięsem oraz niespożywanie surowego, niedogotowanego czy grillowanego mięsa oraz mycie i obieranie warzyw i owoców – skutecznie zmniejszają ryzyko zachorowania.

W przypadku posiadania kota – należy zminimalizować możliwość kontaktu z kocim kałem – najlepiej powierzyć sprzątanie kuwety innemu domownikowi lub robić to wyłącznie w rękawiczkach, każdego dnia.

Toksoplazmoza w ciąży jest niewątpliwie niebezpieczna dla zdrowia, a nawet życia, rozwijającego się dziecka, dlatego należy zrobić wszystko, co możliwe, by uchronić siebie i maleństwo przed zachorowaniem. Warto zapamiętać, że ryzyko wystąpienia choroby nie jest ściśle związane z posiadaniem kota – do zakażenia dochodzi bez względu na to, czy dana osoba ma lub miała kontakt z czworonogiem.

Sylwia Kuklińska