Usypianie bez łez!

Wszyscy dorośli znają powiedzenie „spać jak dziecko” … Jak często jednak zdarza się Waszym maluchom „spać jak dziecko” i jak często zdarza się to Wam?

Przespana w całości noc, zarówno jeśli chodzi o sen rodziców, jak i o sen dziecka, to raczej marzenie niż rzeczywistość. Sen dziecka nie powinien być stresujący – nie powinno być takie także jego usypianie. A to głównie przez złe nawyki rodziców i dzieci, usypianie bywa bardzo frustrujące.

Złe nawyki usypiania można wyrobić sobie nieświadomie podczas wzrostu niemowlęcia. Noworodki mają zazwyczaj swój  własny cykl snu, dzięki czemu rodzice czują się wyczerpani. Trudno im też dostosować się do zmian jakie wprowadza w swoim usypianiu sam dojrzewający maluch. 

Jakby tego zdezorientowanym rodzicom było mało, półki w księgarniach aż uginają się pod pozycjami proponującymi sprzeczne ze sobą rozwiązania. Wasze dziecko jest przecież jedyne w swoim rodzaju, niepowtarzalne. Dobre rozwiązanie więc to rozwiązanie indywidualne. Nie da się przedstawić jednej, słusznej metody „usypiania bez łez”.

Kilka podstawowych zasad i problemów:

  1. Rytuały
  2. Potrzeba snu adekwatna do wieku
  3. Priorytety malucha kontra dobro malucha
  4. Tęsknota za rodzicem
  5. Rodzice = mama + tata
  6. Złe nawyki
  7. Własne łóżko
  8. Czas i cierpliwość

 Rytuały

Każdy, kto spróbuje, doceni magiczną moc działania przyzwyczajeń. Zdziwi się także jak wielki wpływ codzienne rytuały mogą mieć na wieczorne zachowanie dziecka. Spróbujcie więc:

  • kąpieli o stałej porze,
  • ubrania dziecka w ciuszki – specjalne, tylko do spania,
  • wyciszenia dziecka,
  • karmienia wieczornego o stałej porze,
  • nie wyrywania starszego dziecka ze snu na specjalne karmienie nocne, jeśli maluch sam zaśnie,
  • spokojnego kołysania w przypadku niemowlęcia.

Potrzeba snu adekwatna do wieku

Z biegiem czasu, a co za tym idzie także wraz ze wzrostem dziecka, maleje potrzeba snu w ciągu doby. Przyzwyczajony do codziennego planu dnia rodzic, o stałych popołudniowych godzinach usypia dziecko, często poddające się jego woli i zmęczone zabawą. Wieczorem pojawia się z czasem, zaskakujący rodziców problem – dziecko nie chce usypiać! Dzieje się tak z racji coraz mniejszej potrzeby snu w ciągu doby.

 

 

narodziny – 7 tydzień

łącznie noworodek w ciągu doby przesypia 16 – 20 godzin

1 – 3 miesiąc

8 godz. w dzień

8 godz. w nocy

3 – 6 miesiąc

3 – 5 godz. w dzień

10 godz. w nocy

8 – 9 miesiąc

2 – 3,5 godz. w dzień

11 godz. w nocy

9 – 12 miesiąc

2 – 3 godz. w dzień

11 godz. w nocy

12 – 18 miesiąc

do 2 godz. w dzień

11,5 godz. w nocy

18 miesiąc – 3 lata

10,5 godz. w nocy

źródło: radosnezabkowanie.boiron.pl

 

Priorytety malucha kontra dobro malucha

Dziecko starsze potrzebuje mniej snu, chciałoby także samo decydować o tym co robić ma wieczorem. Odkładane do łóżeczka, w najlepszym wypadku od razu wstaje i chce biegać po domu. Często, w wersji gorszej dla rodziców, każde odłożenie do łóżka wiąże się z lamentem, krzykiem, czasem nawet histerią połączoną z konwulsjami.

To jasne, że w pierwszym przypadku należy zadecydować za dziecko i bezwzględnie odkładać je do łóżka. Konsekwencja będzie tu nieoceniona, a od niej zależeć będzie efekt końcowy. Zamiast zabawy zabawkami, biegania (im dziecko bardziej śpiące, tym ciekawsze ma pomysły) zaoferować można maluchowi czytanie. Rytuał czytania każdego wieczora powinien po jakimś czasie przynieść oczekiwane rezultaty. Nie należy natomiast pozwalać dziecku na bawienie się do upadłego i zasypianie gdzie popadnie na przykład na dywanie, wśród zabawek.

W tym gorszym scenariuszu wybór należy do rodziców. Znana wszystkim radykalna metoda „wypłakiwania się” dziecka, w skutek której maluch ma usnąć ze zmęczenia, według ekspertów skuteczna jest jedynie wtedy, kiedy maluch zasypia samodzielnie. Rodzic natomiast ma przyzwolenie na „zajrzenie” do pociechy nie częściej niż raz na 10 minut. Cały proces usypiania powinien według zwolenników trwać od 10 do 30 minut W praktyce jednak metoda ta wiąże się ze stresem nie tylko u tych najmłodszych, ale i dorosłych, którzy po paru minutach mają już zszarpane nerwy, definitywnie skreślając ją przy tym z listy skutecznych sposobów na usypianie.

Tęsknota za rodzicem

Niezależnie od tego, które z rodziców przebywa z dzieckiem na urlopie macierzyńskim / tacierzyńskim, lub wychowawczym, powrót mamy, czy taty do pracy to dla malucha ogromne przeżycie. Spędzając czas w domu z babcią, dziadkiem, opiekunką, lub w żłobku i przedszkolu tęskni za rodzicem. Wieczorem chcąc nadrobić stracony czas bez ukochanego taty i mamy, ostatnie o czym myśli to sen.

Rodzice = Mama + Tata

Niezależnie od tego kto w ciągu dnia zajmuje się maluchem, wieczorne usypianie nie powinno być przypisane do obowiązków tylko jednego rodzica. Jeśli lepiej usypianie malucha wychodzi mamie, podpatruj jak radzi sobie z dzieckiem byś i Ty mógł z biegiem czasu stać się ekspertem do spraw usypiania! Docenicie wygodę takiego rozwiązania wtedy, kiedy jedno z Was będzie musiało wyjść wieczorem z domu, zachoruje, zostanie dłużej w pracy. Dziecko nie powinno umieć zasypiać tylko i wyłącznie w ramionach mamy, lub tylko u taty.

Złe nawyki

  • Pozwalanie dziecku na zaśnięcie o dowolnej porze (nie tylko wieczorem, ale także w ciągu dnia).
  • Usypianie dziecka „na siłę” w ciągu dnia.
  • Rozbudzanie dziecka zbyt intensywną zabawą zamiast wieczornego rytuału wyciszenia.
  • Brak wieczornych rytuałów.
  • Usypianie dziecka przy telewizorze.
  • Usypianie dziecka, które ma już ząbki, ze smoczkiem od butelki w buzi.
  • Potrząsanie dzieckiem w celu uśpienia go.
  • Brak warunków do spokojnego snu. Grający głośno telewizor, zapalone duże światło, duża ilość osób odwiedzająca Was w porach wieczornych nie sprzyjają spokojnemu zasypianiu.
  • Zbyt duża ilość wieczornych wrażeń (np. większość dnia spędzona w centrum handlowym). Skutkuje zazwyczaj równie dużą dawką emocji i wieczornego płaczu, za które nie powinno się winić dziecka.

Własne łóżko

Większość rodziców, którzy do tej pory pozwalali maluchowi na spanie w ich łóżku może borykać się z problemowym zasypianiem właśnie w momencie przyzwyczajania go do własnego łóżka, czasem własnego pokoju. Należy w takiej sytuacji znów zaufać wieczornym rytuałom. Czytanie książki, później obecność (nie dajcie się jednak pomysłowemu maluchowi wciągnąć w dyskusję!) rodzica przy zasypianiu zapewnią maluchowi poczucie bezpieczeństwa i ułatwią naukę samodzielnego zasypiania.

Czas i cierpliwość

Dziecka nie da się zaprogramować za pomocą jednego przycisku „włącz – wyłącz”, by w chwili, którą wybierze dorosły, poszło pokornie spać. Dziecko jest człowiekiem, w dodatku bez dojrzałości emocjonalnej, który czuje, przeżywa cały dzień, często tęskni za rodzicem, potrzebuje bliskości, poświęcenia czasu i cierpliwości. Przed wyborem radykalnych metod usypiania należy więc spróbować także tych, które mają na uwadze potrzeby malucha.
red, DRG