Wizyta u dentysty – pierwsze koty za płoty!

Wiele dzieci na wizytę u dentysty reaguje niepotrzebną histerią, płaczem. Rękami i nogami maluchy bronią się przed wejściem do gabinetu, często do ostatniej chwili licząc na ucieczkę. Dlaczego tak się dzieje? Skąd bierze się mylne, wyolbrzymione  wyobrażenie dzieci o gabinecie stomatologicznym? I co zrobić by takich reakcji uniknąć?
Przede wszystkim pierwszą wizytę należy planować zanim ząb zacznie boleć, zanim próchnica staje się widoczna. Można umówić się na oddzielną wizytę kontrolną, lub zabrać dziecko na własną,  podczas której maluch zobaczy, że regularne leczenie dentystyczne to nic takiego.

Kiedy pierwsza wizyta?

Kiedy dziecko kończy pół roku, pojawiają się pierwsze siekacze., już wtedy kontrola stomatologiczna nie zaszkodzi. Jednak dziecko zaprowadzić do dentysty należy koniecznie w wieku 2-2,5 lat, wtedy powinno mieć już wszystkie zęby mleczne – w sumie 20 (8 siekaczy,4 kły i 8 trzonowców).

Jak rozmawiać o dentyście z dzieckiem?

Warto wytłumaczyć dziecku na czym polega taka wizyta. Opowiedzieć także krótko o tym co robić będzie lekarz. Opowieści o specjalnym, wygodnym , często ruchomym fotelu, dużej lampie, dzięki której „pani” lepiej widzieć będzie ząbki oswoją malucha z tym co zobaczy po przekroczeniu progu gabinetu.
Maluchom wymyślać można bajkowe historie. Jeśli ząbek jest popsuty, „pan”, lub „pani” w gabinecie wygoni z niego robaczka, żeby więcej ząbka nie psuł. Warto samemu przejąć inicjatywę w niwelowaniu stresu związanego z wizytą w gabinecie stomatologicznym. Lekarz skupiony na swojej pracy nie zawsze będzie miał czas i nastrój do „bajkowej oprawy” przy dentystycznym leczeniu – nie powinno się go za to winić.

Czego unikać ?

  • Nie wolno dziecka straszyć dentystą – „jak będziesz niegrzeczny to pójdziemy do dentysty”, „jak będziesz jadł cukierki to pójdziesz do dentysty!”. Generalny przekaz dotyczący wizyty w gabinecie stomatologicznym powinien być pozytywny.
  • Nie powinno się przenosić swojego strachu na dziecko. W obecności dziecka nie trzeba więc mówić, że czasem i my – dorośli boimy się dentysty, lub że leczenie na ostatniej wizycie trochę nas bolało.

 

Anna Różycka – Reichel

stomatolog