„Wspaniałe zwierzaki” na Nick Jr.

„Wspaniałe zwierzaki” można albo pokochać, albo znienawidzić. Jednym odpowiadać będzie muzyczny sposób przekazu prostych historii trzech bohaterów, innym będzie on przeszkadzać, będzie ich irytować …

Historia jest jednak zawsze podobna … Dzieci opuszczają przedszkole, szkołę, a w pozostawionej sali do życia budzą się zabawki i zwierzaki. Pozornie śpiące: kaczuszka, świnka morska i żółw budzą się na dźwięk dzwoniącego telefonu.

„Ocho! Telefon dzwoni! Ocho! Musimy biec!” – śpiewają razem bohaterskie zwierzęta. „Znów zwierzątko ma kłopoty” i przyjaciele już wiedzą jak postępować w takiej sytuacji. Ubrawszy swoje bohaterskie uniformy, odśpiewawszy piosenkę, zabierają się do budowy statku, który przeniesie ich w miejsce, w którym znajduje się zwierzątko w tarapatach.

Kluczem do sukcesu jest oczywiście współpraca. „Jak zrobić to? Razem!” – śpiewają wspaniałe zwierzaki.

Bajka trochę infantylna, ale przyjemna dla najmłodszych. Paradoksalnie to co najmniej podoba się rodzicom, najbardziej przypada do gustu ich pociechom – ten fakt zdecydowanie dotyczy także tej amerykańskiej produkcji Nick Jr. Forma „podawcza” jest jednak na szczęście przyjemna, melodie chwytliwe, a ogólny morał wynikający z każdego odcinka mądry i przydatny w codziennym wychowywaniu malucha. Każdy rodzic powinien więc bez problemu wytrzymać te kilkanaście minut ze „Wspaniałymi Zwierzakami”.

red. DRG