Z dzieckiem na koncert?

Coraz więcej widzi się Rodziców, którzy zabierają swoje małe dzieci na koncert, imprezy miejskie, festiwale. O ile dla dorosłych może to być kawał dobrej rozrywki to dla dziecka niekoniecznie. Owszem, każdy Maluch powinien obcować z różnego rodzaju muzyką, ale w odpowiednich warunkach i umiarkowanych nasileniu. Kontakt z muzyką jest konieczny jeśli chcemy aby nasze dziecko było muzykalne.

Nie zabierać?

Dzieci nie lubią dźwięków wysokich o wysokim rejestrze.

Zamiast koncertów zamkniętych wybierzcie koncerty plenerowe. W otwartej przestrzeni natężenie dźwięku nie jest aż tak duże. Fale dźwiękowe zatrzymują się na przeszkodach i rozpraszają się. Pamiętaj, że natężenie dźwięku bezpieczne dla zdrowia to 85 decybeli. Natężenie powyżej 90 decybeli może już uszkodzić słuch.

Aby chronić słuch dziecka przed zbyt głośną muzyką należy założyć mu słuchawki ochronne (np. takie jak te używane przez operatorów młotów pneumatycznych).

Kto jest najbardziej narażony na głośne dźwięki?

Małe dzieci i ludzie młodzi. Nawet dziecko w łonie matki wykazuje nadpobudliwość w kontakcie z dźwiękami o zbyt dużym natężeniu.

Co jeszcze może zaszkodzić małym dzieciom?

Oprócz plenerowych i zamkniętych imprez koncertowych z głośną muzyką, najmniejszym dzieciom zaszkodzić mogą:

  • głośno puszczana muzyka w domu,
  • hałasujące zabawki,
  • głośno grający telewizor.

Dzieci mogą wykazywać niepokój nawet w Kościele przy głośno grających organach (jeszcze inne mogą przy nich smacznie spać!) podczas spotkania ze znajomymi w trakcie głośnych rozmów. Dziecko może stać się drażliwe, płakać naszym zdaniem „bez przyczyny”, rozrabiać…

Bardzo lekkomyślne jest także zabieranie nawet kilkulatków na koncerty z dużą widownią, bez miejsc siedzących, na których bawiący się tłum może zagrażać zdrowiu, a nawet życiu Malucha.

Gdzie wybrać się z dzieckiem?

  • Na koncert akustyczny.
  • Koncerty organizowane przez filharmonie i opery specjalnie dla dzieci (np. „Od brzuszka do uszka maluszka”).
  • Koncerty plenerowe organizowane na dużych otwartych przestrzeniach np. w parkach.

red. tatawtarapatach / źródło fot. artmee.pl