Zabawki „takie jak kiedyś” – alternatywa dla „sklepowej masówki”

W dzisiejszych czasach tony zabawek lądują w koszu. Sklepowe półki uginają się od plastikowej "masówki", która w przeróżnych kategoriach cenowych kusi małe oczka: "kup nas", "chcesz nas wszystkie". Efekt jest zawsze ten sam. Zabawka odstawiona w kąt, popsute tony plastikowych samochodzików, kolejna taka sama lalka i … zupełnie nic pożytecznego z tego nie wynika. Czy mamy jakąś alternatywę?

Zawsze!

Nie kupując dziecku kolejnej zabawki nie robisz mu krzywdy. Wręcz przeciwnie. Ograniczona liczba "bubli" pobudza wyobraźnię Malucha. Jest on zmuszony, by dostępnymi środkami zorganizować sobie wymyśloną zabawę.

Oczywiście są zabawki, które wspierają rozwój naszych dzieci i warto w nie zainwestować, ale nie dajmy zapędzić się w kozi róg. Wiele zabawek zrobić można samemu, zastąpić je prawdziwymi rzeczami, które każdy z nas ma w domu, lub zostawić pełne pole manewru wyobraźni dziecka.

Zabawki jak od babci...

Kilkadziesiąt lat temu nasze babcie miały jedną szmacianą lalkę, której w całosci oddały swoje serce ciepło wspominając ją do dzisiaj. Czy takie zabawki nadal istnieją? Ręcznie wykonane, staranne, niepowtarzalne – takie, których nie znajdziesz w żadnym sklepie?

Tak, trzeba tylko wytężyć wzrok:

– W świecie, w którym żyją nasze dzieci dominuje plastik i przedmioty jednorazowego użytku. Chciałabym, aby prace które wykonuję cieszyły oko przez długie lata, były przyjaciółmi dzieci, powiernikami ich sekretów, dzieliły z nimi wszystkie przygody, radości i smutki.  W każdą pracę wkładam całe swoje serce. Staram się, aby były wyjątkowe i oryginalne.  Wszystkie wizje nowych wełnianych stworków rodzą się w mojej głowie. Jeśli masz swój pomysł i chęć sprawienia radości małej istotce, proszę śmiało opisz swój pomysł, lub prześlij zdjęcie. Wspólnie stworzymy wymarzoną maskotkę dla Twojego dziecka – opowiada utalentowana entuzjastka szydełkowania z Baby Knitting, której prace obejrzeć możecie poniżej (lub w galerii na stronie baby-knitting)

hgjkhvkjhvpage16

red. tatawtaraptach / fot. artmee.pl