Zdrowe poczucie własnej wartości

Czym jest poczucie własnej wartości?

Poczucie wartości jest wiarą w siebie i własne możliwości.To zaufanie do siebie i poleganie na swoich uczuciach. Dzięki niemu nie boimy się porażek ponieważ mamy do nich zdrowy dystans. Dzięki poczuciu własnej wartości nie dyskredytujemy siebie, ale dajemy sobie prawo zarówno do sukcesu jak i do popełniania błędów, podknięć. Słuchanie wewnętrznego głosu w takiej sytuacji to poczucie komfortu – zmierzamy dalej i działamy. Nasz komfort i nasze potrzeby wyznaczają nam właściwe kierunki działania. Wewnątrzsterowność pozwala nam na podejmowanie decyzji w zgodzie ze swoimi wartościami i głosem wewnętrznym. Opinia otoczenia jest tylko ich dopełnieniem. 

Porównajmy pewność siebie do termometru na którym wskazane są temperatury: zero stopni, +100stopni, -100 stopni. Najlepszą temperaturą dla naszej pewności siebie jest zero stopni. 

  • -100 stopni – zaniżone poczucie własnej wartości: "autodestrukcyjny wstyd" – ucieczka przed relacjami, budowanie wokół siebie muru, ucieczka przed konfrontacją, wyzwaniem, wycofanie.
  • 0 stopni – zdrowe poczucie własnej wartości – krytyka innych nie działa na mnie destrukcyjnie, znam swoją wartość, nie muszę jej udowadniać w bezcelowych dyskusjach, wiem, że każdy ma prawo do swojego zdania, ale to nie zmieni tego kim naprawdę jestem.
  • +100 stopni – zawyżone poczucie własnej wartości: "autodestrukcyjna duma"- potrzeba udowadniania własnej racji w każdej sytuacji, "moje musi być na wierzchu", "ktoś musi być niżej, żebym ja był na wierzchu", budowanie relacji z ludźmi nie na równości ale na hierarchii. 

W obecnych czasach pojawił się nowy trend: wielu ludzi żyje w przekonaniu, że pełnię szczęścia, poczucie pewności siebie, dają nam nasze wyniki, nasze działanie, to ile osiągniemy. Zdobywamy szczęście i spełnienie poprzez fortyfikowanie swojego ego: im lepszy samochód, lepsze stanowisko, większe mieszkanie, COŚ lepszego (od CZEGOŚ gorszego u innych) tym lepiej powinnismy się czuć.  Nasza racja musi być jedyna i niepodważalna, można powiedzieć "mojsza". Wszystko to potęguje internet, w którym bez bezpośredniego kontaktu w prosty sposób udowodnić możemy (sobie – czy innym? odpowiedź należy do Was) naszą własną i niepodważalną rację. W prosty sposób mając wgląd z życie innych możemy stworzyć iluzję nieustającego sukcesu wobec siebie. Sytuacja ta działa także na odwrót. Niestety często to lepsze samopoczucie budowane na w/w czynnikach jest krótkotrwałe.

Jakie jest najważniejsze pytanie o jakie powinno zapytać się naukowca?

Pewnego razu do Alberta Einsteina przyszedł dziennikarz, który zapytał go: Jakie jest najważniejsze pytanie o jakie powinno zapytać się naukowca? Ten wielce się zadumał, ale po chwili zastanowienia odpowiedział:

– Najważniejszym pytaniem, o które powinno zapytać się każdego naukowca to to, czy wszechświat jest miejscem przyjaznym, czy nieprzyjaznym.

Jeśli mamy poczucie własnej wartości uznajemy wszechświat za przyjazne miejsce. Budujemy wtedy mosty w naszych relacjach z innymi. Jeśli go nie mamy, a nasza samoocena jest zaniżona, uznajemy wszechświat za miejsce nieprzyjazne i zaczynamy budować mury.

Wszystko co dzieje się w nas samych wpływa na nasze ralacje z innymi. Dlatego to właśnie od pewności siebie zależy jakość naszych relacji z innymi ludźmi. 

Nie ucz dziecka, że "to inni są dziwni", "inni są źli". Ucz je, jak dobrym jest człowiekiem, pokaż na czym polega jego wyjątkowość, a w ten sam sposób potrzegać będzie innych.

Rodzic – dziecko – poczucie własnej wartości

Dziecko rodzi się z poczuciem normalności. W procesie wychowania rodzice i wychowawcy mogą zaburzyć ten proces jeśli jest on pełen porównań i oskarżeń, np.: 

  • inne dzieci są  zdolne/grzeczne > ty taki nie jesteś,
  • jesteś zły bo uderzyłeś siostrę,
  • Ania uczy się lepiej od ciebie, powinieneś uczyć się tak jak ona, 
  • powinnaś się inaczej ubierać, 
  • nie przyznawaj się lepiej Tacie, że to zrobiłeś itp.

Dziecko po pewnym czasie przejmuje całokształt tych "wymagań" tworząc wyimaginowany obraz "idealnego JA", którym POWINNO być. Nie powinniśmy przenosić złego zachowania, chwilowych potknięć dziecka na całą jego osobę. To nieprawda, że lepiej "podciąć dziecku skrzydła, by później świat mu ich nie połamał". Zdarza się, że rodzice uczą dziecko strachu przed wzlatywaniem zbyt wysoko, by upadek bolał dziecko mniej. Robią to oczywiście w dobrej wierze, dziecko powinno znać swoje słabości, mieć w sobie samokrytykę etc. Stosowanie takich metod może jednak poważnie nadszarpnać samoocenę dziecka w dorosłości.

Jaki jesteś, kiedy masz poczucie własnej wartości?

  • Czujesz "moc" w sobie.
  • Jesteś zadowolny z tego co masz.
  • Wiesz, że szczęście zależy od Ciebie.
  • Okazujesz szacunek sobie i innym. Traktujesz siebie tak jak innych ludzi.
  • Nie zabiegamy o uwagę innych ludzi. Jesteśmy świadomi pewnych relacji. Nie zabiegamy o nie na siłę.
  • Patrząc w lustro jesteś z siebie zadowolony. Wiesz, że masz coś do zaoferowania. Nie gonisz na siłę za wygórowanymi celami.

Jaki jesteś, kiedy masz zaburzone poczucie własnej wartości?

  • Koncentrujesz się na swoich brakach, a nie na tym co masz. Porównujesz się z innymi, widząc u nich cechy, których z domysłu "ty na pewno nie masz".
  • Bezradność wobec swoich braków. Czujesz, że one są, koncentrujesz się na nich, a jednocześnie czujesz się wobec nich bezradny.
  • Wierzysz, że swoje szczęście możesz zbudować na innych, lub rzeczach z zewnątrz.
  • Nie czujesz szacunku do siebie.
  • Szklanka jest zawsze do połowy pusta. Patrząc w lustro widzisz jedynie swoje braki i niedociągnięcia.

Jak sobie radzić z "wewnętrznym krytykiem" własnej osoby?

Jeśli przez wiele lat otrzymujesz informację, że "jesteś do niczego" np. od rodziców, później kiedy w twoim dorosłym życiu, przejdą już na dalszy plan zostaje w tobie głos, który od nich słyszałeś przez większość czasu – przekształca się on w twojego "wewnętrznego krytyka". Uaktywniają się w różnych systuacjach, podpowiadają Ci 

Jak radzić sobie z "wewnętrznym krytykiem"?

KROK 1: Zdemaskuj go!

KROK 2: Postaraj się zrozumieć o co mu chodzi!

KROK 3: Naucz się mu odpowiadać! Zracjonalizuj jego opinie!

KROK 4: Powiedz sobie i jemu: "dam radę" i przemyśl konkretne rozwiązania!

Twój "wewnętrzny krytyk" chce byś myślał negatywnie. Osłabisz go, a wzmocnisz siebie, wchodząc z nim w dialog. Twój krytyk to nie twój wróg, ale twój prywatny ochroniarz, który chroni Cię przed potencjalną porażką. Z biegiem czasu nauczysz się współpracować ze swoim "wewnętrznym krytykiem", będzie Ci dawał do myślenia, ale nie będzie Cię demotywował. On tylko przedstawia możliwe scenariusze, a nie pewny efekt niektórych decyzji.

Nigdy nie nauczysz sie czytać w cudzych myślach…

Brak poczucia własnej wartości to strach. Przed tym co myśłą ludzie, co mogą pomyśleć o Tobie, jak Cię oceniają i postrzegają Twoje zachowanie, czy widzą tylko porażki… Prowadzi to do błędnej interpretacji wielu zachowań ludzkich. Z czasem czujesz, że rozwiązaniem problemu byłoby czytanie ludziom w myślach. Buduje się w Tobie przeświadczenie, że tylko dogłębne poznanie kogoś, jego myśli, opinii da Ci przewagę i lepiej przygotuje na negatywne reakcje, bądź atak. W Twojej głowie pojawia się milion scenariuszy i teorii,  w których rozważasz możliwe opinie i zdania na temat tego kim jesteś, jak się zachowujesz, na temat niektórych sytuacji, których byłeś uczestnikiem. Nie tędy droga. Przed niczym Cię to nie uchroni, w zamian zbudujesz w sobie paranoiczny nawyk oparty na wyobrażeniach o tym, co mogą myśleć o Tobie inni. W dodatku zupełnie nietrafiony, ponieważ Twoje przypuszczenia mają szansę sprawdzić się jedynie w 5 procentach.

Historia o Małym/Dużym Słoniu …

Pewnego razu, ojciec z synem wybrali się do cyrku. Chłopiec zachwycił się tresowanym słoniem, który w widowiskowy sposób spełniał rozkazy trenera. Po występie trener przywiązał słonia do małego palika. Chłopiec nie mógł wyjść ze zdziwienia:

– Tato, dlaczego ten słoń na to pozwala, przecież jest taki duży i taki mądry, tak dobrze wytresowany, a ten palik taki mały. Mógłby uciec w mgnieniu oka.

Tata szybko zmienił temat, ponieważ zupełnie nie wiedział co odpowiedzieć.

A było tak dlatego, że: kiedy Duży Słoń trafił do cyrku, był jeszcze bardzo Małym Słoniem. Wtedy po każdej tresurze, trener przywiązywał go do dużego pala. Przez lata Mały Słoń był tresowany, aż stał się już zupełnie Dużym Słoniem. Po każdej tresurze stojąc przy tym samym paliku, nie zauważył, że on urósł tak bardzo, a palik nadal ten sam, zrobił się przy nim bardzo malutki. Z czasem zaniechał starań nie wiedząc o tym, jak łatwo mógłby wydostać się z tego cyrku.

Jesteś rodzicem?

Pamiętaj, że to TY jesteś tą osobą, która decyduje o tym jak Twoje dziecko będzie sobie radziło z "wewnętrznym krytykiem", jakie poczucie własnej wartości będzie miało, jak podchodzić będzie w życiu do innych ludzi, wyzwań i trudności. To ty jesteś trenerem Małego Słonia!poczucie własnej wartości

red. tatawtarapatach

źródło fot. photl.com